Stefano Ghisolfi odkrywa uroki boulderowania – pada „Hazel Grace Sit” 8C (8C/C+)
Stefano Ghisolfi zasmakował w boulderingu. Włoch zrobił właśnie swój drugi problem 8C – Hazel Grace Sit w Gottardo (Alpy Szwajcarskie) i coś czujemy, że wkrótce ruszy po kolejne boulderowe łupy.

***
Jeszcze w czerwcu Ghisolfi stanął na topie Anam Cara Low w rejonie Silvretta, notując swoje najtrudniejsze boulderowe przejście. Poszło szybko, a nawet zaskakująco szybo (co przyznaje sam Włoch) jak na premierowe 8C. Teraz, po czterech dniach prób, dodał drugi bald w podobnych trudnościach – Hazel Grace Sit. Oryginalnie wyceniony na 8C/C+, przy przejściu Stefano stoi 8C.
Ghisolfi odkrywa uroki boulderingu, na swoim profilu pisze (jest i filmik z przejścia):
Cztery dni zajęło mi zrobienie najtrudniejszego bouderu, na jaki się wspiąłem, i bez wątpienia jednego z najlepszych.
Najlepszą rzeczą w boulderowaniu jest szalona liczba miejsc i linii, których nigdy nie próbowałem, ani nawet nie brałem tego pod uwagę. Mam cały świat do przewspinania i nie muszę jechać daleko, by znaleźć fajne projekty. Jest tyle miejsc, w których nigdy nie byłem. Nie mogę się doczekać, żeby pojechać do Magic Wood, Fontainebleau, Albarracin, Rocklands (…)
Kilka słów o tytułowym baldzie. Głaz, na którym biegnie Hazel Grace, odkrył dawno temu, prawdopodobnie około 2004 roku, Dave Graham. Amerykanin zaprojektował w myślach linię startującą z siedzenia (nazwał ją projektem X – od układu chwytów między dwoma krzyżującymi się pęknięciami). Tyle że odpuścił. Pałeczkę przejął Giuliano Cameroni.
Najpierw, w 2017 roku, Cameroni otworzył wersję ze stania, oceniając trudności na 8C (po powtórzeniach stanęło na 8B+, Dave Graham dość szybko powtórzył oryginalny wariant). W 2021 roku dodał start SD. Po przejściu mówił: „Dużo czasu zajęło mi wymyślenie bardzo trikowego podhaczenia pięty i wszystkich pozycji potrzebnych, by utrzymać się na ścianie. Naprawdę trudno powiedzieć coś o wycenie, ze względu na trikowe podhaczenie. Fizycznie odczułem to jako 8C, ale technicznie 8C+”. Stanęło na łamańcu. Tę wersję powtórzył zresztą później także sam Graham.
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA