Jurajskie (i nie tylko) nowości
Spis treści
W ciągu minionej zimy i wiosny, poza działaniami na Jędzy, udało mi się otworzyć kilka ciekawych linii zlokalizowanych na Jurze i Szczytniku.
***
Jura
Jeszcze pod koniec poprzedniego sezonu poprowadziłem boulderową propozycję na skale Zawiecha na Zastudniu. Droga Huśtawki Pana Marka VI.3+ oferuje kilka mocnych zgięć w przewieszeniu z dynamiczną końcówką.

Kolejna propozycja znajduje się na skale Grota w Górach Towarnych Dużych. Całość biegnie tak jak możliwość numer 17 w przewodniku Grześka Rettingera. Linia nazywa się Saxo w klekocie VI.3+. Całość to 17 ruchów w dużym przewieszeniu po samych dobrych chwytach. Rzadko spotyka się takie linie na Jurze. Co więcej, sama skała też jest zdecydowanie warta polecenia.

Kolejne dwie realizacje znajdują się na Kołoczku na skale Grań Aniołów. Pierwsza biegnie na lewo od Rzezi zawiniątek – Manager GTK VI.4. Główne trudności to boulder startowy z mocnymi przechwytami. Po przejściu boulderu (3 ringi) droga skręca w prawo i łączy się z Rzezią zawiniątek. Z uwagi na fakt, że pierwsze chwyty znajdują się dosyć wysoko, proponuję start z kopczyka, który umieściłem pod startem drogi.
Druga droga startuje Szkocką Rysą i po wykonaniu 3 długich przechwytów skręca w prawo w przewieszenie. Tutaj czekają nas główne trudności. Po 3 wpinkach trawersu łączymy się z Managerem i nim kontynuujemy do zjazdowca. Całość oferuje bardzo ładne 12 przechwytów ciągowego i równego wspinania, aż do pierwszej klamy. Dalej teren trochę odpuszcza, ale nadal trzeba się trzymać. W sumie 9 wpinek + ring zjazdowy. Linia nazywa się Lama Gustaw I VI.4/4+.

Godna polecenia jest też wspominana droga Rzeź zawiniątek. Wszystkie 3 drogi mają trudności zlokalizowane na dole, ale charakterem przypominają wspinanie na Frankenjurze.
Szczytnik
Ostatnia linia jest specjalna. Po pierwsze, wytyczyłem ją razem ze swoją żoną Angeliką. Po drugie, znajduje się na Szczytniku. I co najważniejsze, wytyczyliśmy ją z okazji naszej 10. rocznicy ślubu.
Droga znajduje się na skale Wielbłąd na lewo od Ni komin ni rysa. Projekt nazwaliśmy Filar małżeństwa i wyceniliśmy na VI.1 Wycena nie jest wygórowana, ale specyfika piaskowca sprawia, że można się na niej zdziwić :). Droga nie poddała się bez walki.

Obicie wszystkich dróg na Jurze dzięki IŚW Nasze Skały. Ringi na Szczytniku zakupiłem ze środków własnych.
Walka na kolejnych projektach trwa.
Marcin Michałek
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA
