Spis treści
Igor Koller to legenda – świetny słowacki taternik, alpinista i wspinacz sportowy. Za chwilę będzie świętował 73. urodziny, w młodości był jednym z najlepszych. Miłym pretekstem dla przedstawienia jego sylwetki jest jubileuszowe przejście Bonbónovej cesty (VI-, A1, RP 7+, R3), którego dokonał wraz z Martinem Krasňanským 13 sierpnia tego roku.

***
Bonbónová cesta to droga na zachodniej ścianie Łomnicy. Ten tatrzański klasyk swego czasu należał do jednych z najtrudniejszych dróg w Tatrach Wysokich. Pierwszego przejścia dokonał Igor Koller z Andrejom Belicą w sierpniu 1974 roku. Nie było to przejście czysto klasyczne, kilka trudności panowie przehaczyli. Koller wspomina:
W zamkniętej skali trudności oceniliśmy ją na VI-, A1. Stopnia VI nigdy wcześniej nie używaliśmy. Droga w tym czasie należała do najtrudniejszych w Tatrach. Miałem wtedy 22 lata.
Pierwsze klasyczne przejście Cukierkowej drogi zrobili 27.08.1982 roku Andrzej Marcisz i Władysław Vermessy. Klasyczne przejście słowackie miało miejsce w lipcu 1983 roku (Alan Formánek i Rudo Mihál). Trudności klasyczne kluczowych odcinków zostały wycenione na okolice stopnia 7.

W zeszłym roku Igor Koller postanowił uczcić jubileuszowe pół wieku od pierwszego przejścia i wspiąć się Bonbónovą cestą raz jeszcze, tym razem klasycznie:
… szukałem partnera do tej wspinaczki. W końcu namówiłem Jara Michalkę. Niestety nie udało się nam, byliśmy za wolni i po trzech wyciągach zdecydowaliśmy się zjechać. Ale to było dobre doświadczenie, dowiedziałem się, że to nasze V+, A1, [tak Koller pisze w swoim poście na FB – red.] to raczej dzisiejsze klasyczne 7.
Nie udało się w 50. rocznicę, za to udało się w 51. Kilka dni temu Koller wrócił na Bonbónovą cestę z Martinem Krasňanským:
Wreszcie nam to wyszło! Maťo udzielił mi wspaniałego wsparcia. Na podejściu prawie mnie wniósł… Tak jak przed 51 latami, dziś, za kilka dni 73-letni, mogłem poprowadzić dwa najtrudniejsze wyciągi, tym razem klasycznie! To fantastyczna droga i całkiem poważny alpinizm.

Radości na szczycie dopełniło przypadkowe spotkanie ze znajomymi, Jarem Michalką i całą rodziną Pavola Barabáša.
Trudno było powstrzymać łzy, silne i piękne emocje! Maťo, jeszcze raz dzięki za super wsparcie!
Piękna historia, brawo Igor!

Igor Koller – krótkie bio
Wspinacz niesamowicie wszechstronny, poczynając od boulderingu, a na Karakorum kończąc!
Igor Koller urodził się w 1952 roku, z wykształcenia jest inżynierem, a wspinaczkę rozpoczął w czeskich piaskowcach, gdzie szybko osiągnął wysoki poziom i poprowadził łącznie kilkadziesiąt nowych i trudnych dróg. Wspinanie stało się jego życiem, został mistrzem sportu, instruktorem, trenerem i działaczem organizacji wspinaczkowych. Był korespondentem i pisał artykuły dla prasy w kraju i zagranicą.
Startował w zawodach wspinaczkowych, zajmując kilkukrotnie drugie miejsce w Czechosłowacji i zdobywając Puchar Słowacji we wspinaczce skałkowej w 1981 i 1982 roku. Zwyciężał w słowackich zawodach w boulderingu trzy razy, w 1981, 82 i 84 roku. W 1973 roku zajął 3. miejsce w międzynarodowych zawodach na Krymie.

W Tatrach przeszedł ponad 130 dróg. Dokonał 19 pierwszych przejść, prowadząc nowe drogi między innymi na Małej Żółtej Ścianie i na Łomnicy. Echem odbiły się również jego pierwsze przejścia zimowe, między innymi na Zadniej Baszcie i Rogowej Grani.
W Dolomitach poprowadził między innymi dwie nowe drogi na południowej ścianie Marmolady, w tym słynną drogę Przez Rybę (Attraverso il Pesce, pierwotnie VII+, z miejscami A4, później klasycznie IX-), która na początku lat 80. uchodziła za jedną z najtrudniejszych w Dolomitach, a później (po klasycznym przejściu zespołu Heinz Mariacher-Bruno Pederiva) stała się symbolem free-climbingu na Marmoladzie i wspinaczkową ikoną Dolomitów.
Nowe drogi prowadził w różnych zakątkach Alp, między innymi na Piz Badile, Sciora di Fuori, Piz Cengalo, Aiguille de Blaitiere czy Petite Jorasses. W Alpach dokonał dwóch głośnych pierwszych przejść zimowych: Directe Americane na Dru i północną ścianą Les Droites.
W 1977 roku w Pamirze wszedł nową drogą przez południowo-wschodnia ścianę na Pik Żukowa, kontynuując później trawers przez Pik Lenina. Przez najgorętsze lata swojej wspinaczkowej drogi był alpinistą pomysłowym i oryginalnym. Niektóre jego cele brzmią naprawdę egzotycznie, zwłaszcza, jak na tamte lata. W Górach Fańskich poprowadził nową drogę na Bodchonie, a na Jagnobie w Paśmie Hissarskim przeszedł dr. Kapitanowa. W 2004 roku poprowadził nową trudną drogę na Hainabrakk Central Tower w Karakorum.

MG
Źródła: Igor Koller FB, Lezec.cz, tatry.nfo.sk, WEGA
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA
Bonbonova cesta
Klub KAKA w 1982 roku miał obóz w Śląskim Domu, którego kierownikiem był Jacek Półkmieć Jasiński. Półkmieć był dla nas…
Odpowiedzi: 7