Długo musiał czekać Waldemar Kowalewski na to, aż warunki pogodowe pozwolą na lot śmigłowca do bazy pod Broad Peakiem. W końcu pogoda stała się „lotna” i dzięki temu Waldek znalazł się w szpitalu w Skardu. Jutro wieczorem czeka go operacja.
Waldek Kowalewski na Broad Peaku (fot. arch. W. Kowalewski)Akcja górska na Broad Peaku (fot. arch. W. Kowalewski)
Oto wieści prosto ze szpitalnego łóżka od Waldka:
Salam Alejkum ze Skardu! Wylądowałem helikopterem w szpitalu, jutro wieczorem mam mieć operację nogi i wsadzone blachy. Chodzić normalnie i rowerować będę mógł za 3 miesiące. Wspinać się za 6 miesięcy. Blachy wyjmą za 12 miesięcy.
Akcja ratunkowa na Broad Peaku (fot. arch. W. Kowalewski)Akcja ratunkowa na Broad Peaku (fot. arch. W. Kowalewski)
Ale i tak jestem szczęściarzem, że przetrwałem w tej lawinie. Dziś mój dobry kolega Iftikhar zginął na K2. Do tego właśnie dowiedziałem się, że moja kumpela Klára [Kolouchová], z którą poznaliśmy się w Islamabadzie, zginęła na Nanga Parbat… Muszę uznać wyższość dzikiej natury górskiej nad ludzką.
Waldek w bazie pod Broad Peakiem (fot. arch. W. Kowalewski)
Zawsze staram się być jak najlepiej przygotowany, lepiej od innych. Pasja pasją, ale szczęście sprzyja przygotowanym – w to wierzę. Tym razem jednak i tak zawdzięczam życie jakiejś szczęśliwej gwieździe, która czuwała nade mną. Lawina była jak Zalew Szczeciński, to był fart, że w ogóle gdzieś mnie wypluła – bez plecaka, czekanów, łopaty, zupełnie samego. Dobrze, że Jarek później, jak mnie znalazł leżącego, pozbierał większość moich gratów.
***
Transport śmigłowcem z bazy Broad Peakiem do Skardu (fot. arch. W. Kowalewski)
Przypomnijmy, że 11 lipca Waldek wraz z dwójką wspinaczy został porwany przez lawinę. Wszystkim udało się wydostać z lawiniska, ale Waldek został poszkodowany (złamana noga). Zespół rozbił namiot ok. 300 metrów powyżej obozu 2 i czekał na pomoc. Waldkowi towarzyszył Jarek Łukaszewski. 15 lipca dzięki pomocy trzech Szerpów (z agencji Seven Summit Treks) – Dawy Sangay Sherpy, Pasanga Tenzinga Sherpy oraz Ming Temby Sherpy Waldek wraz z Jarkiem dotarli do bazy, gdzie z kolei rozpoczęło się oczekiwanie na śmigło (na szczęście pod opieką lekarzy).
Waldek pozdrawia ze szpitala w Skardu (fot. arch. W. Kowalewski)
Trzymamy kciuki za operację i rekonwalescencję.
***
Waldek dziękuję za akcję ratunkową:
Skład ekipy która uratowała mi życie.
Od 6600 m:
Dawa Sangay Sherpa, Pasang
Tenzing Sherpa
Ming Temba Sherpa
Jarosław Łukaszewski
Spod ściany do bazy pod Broad Peak:
Israfil Ashurli (Azerbejdżan)
Justin Ionescu (Rumunia)
Laura Mares (Rumunia)
Maurios (Rumunia)
Muhammad Hassan High porter Thamacho (Pakistan, Lela Peak)
Hamid hussain Kande (Pakistan, Lela Peak)
Manzoor Ahmad Tisar (Pakistan, Lela Peak)
Muhammad Ibrahim Kande (Pakistan, Lela Peak)
Ghulam Hussain Kande Pakistan, Lela Peak)
Hussain Molto
oraz Akbar Syed Boos (Lela Peak Expedition, Pakistan) odpowiedzialny za organizację wszystkich etapów akcji ratunkowej.
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
Sprocket
Wspina się od 1987 roku, początkowo głównie na Jurze. W latach 90. udanie startował w zawodach w prowadzeniu (3. miejsce MP w 1994 roku). Odwiedził wiele rejonów skalnych Europy -...