Młodzi włoscy wspinacze, Camilla Moroni i Pietro Vidi, powtórzyli przepiękną Histoire sans Fin (8b+, 200 m) na skalnej turni Petit Clocher du Portalet. Moroni może mieć podwójną satysfakcję, bo to właśnie do niej należy dumne pierwsze przejście kobiece.

(Andrea Cossu / Onsen Productions)
***
Alpejski klejnot, najlepsza granitowa wielowyciągowa linia w Europie etc. – tak powszechnie mówi się o Histoire sans Fin. W sumie osiem trudnych, eleganckich wyciągów, z kluczowym 8b+ (nr 4) i tradowym majstersztykiem 7c+ (nr 2, zwanym La magnifique fissure). Droga marzenie powstawała na raty, a zaangażowanych w nią było kilku świetnych wspinaczy. Dzieło zwieńczył Seb Berthe, który w 2021 roku sięgnął po pierwsze klasyczne przejście, niedługo później drugie zrobił Siebe Vanhee.
Berthe tak pisał o drodze;
W 2001 roku Didier Berthod i Francois Mathey otworzyli szalony 2. wyciąg, 45-metrową rysę 7c+ na własnej asekuracji. Trzeba było czekać prawie 20 lat, by Fabien Borter i Bertrand Martenet wyobrazili sobie kontynuację w gładkim granicie, niesamowitą ubezpieczoną linię prowadzącą przez płyty i krawędź ściany na szczyt. Mimo ich wspaniałej wizji dopiero w 2020 roku z pomocą Didiera (akurat wracał do wspinania po 13 latach spędzonych w klasztorze – red.) udało się znaleźć brakujące ogniwo, piękny pomarańczowy kant w trudnościach 8b.
Kolejną cegiełkę, pierwsze przejście kobiece, dołożyła teraz Camilla Moroni. Włoszka związała się z liną z niezwykle utalentowanym rodakiem, 22-letnim Pietro Vidim. Dość powiedzieć, że Vidi ma już na koncie jedną z najtrudniejszych tradowych dróg na świecie – Tribe Jacopo Larchera w Cadarese i drugie klasyczne przejście Lurking Fear na El Capitanie w Yosemite (Pietro jest też mocnym boulderowcem). Z kolei Camilla to świetna zawodniczka panelowych aren (ten sezon boulderowy w Pucharze Świata kończyła na 8. miejscu w rankingu), która od czasu do czasu błyśnie honornym przejściem w skałach, ja na przykład tradową Turkey Crack 8a.

24-letnia Moroni:
Po sezonie panelowym postanowiłam zrobić sobie trzytygodniową przerwę na wspinanie w skałach. Na Histoire sans Fin zwróciłam uwagę już w ubiegłym roku, ale ze względu na zawody i przygotowania do igrzysk nie miałam czasu, by spróbować drogi (w Paryżu Włoszka zajęła 12. miejsce – red.). Tak więc w tym roku zdecydowałam się podjąć wyzwanie bez specjalnego treningu. Minęło około sześciu miesięcy, od kiedy miała na sobie uprząż(…).
Włosi pojawili się pod drogą na początku lipca. Trzy dni (z przerwami wymuszonymi załamaniem pogody) spędzili na poznawaniu poszczególnych wyciągów. Finalne przejście padło 12 lipca. Pietro Vidi poprowadził wszystkie wyciągi w pierwszej próbie dnia, Camilla musiała powalczyć nieco dłużej – trzy razy musiała powtarzać trawers 7c (wyciąg nr 3), kluczowe 8b+ (wyciąg nr 4) padło w czwartej próbie, a 8b (wyciąg nr 6) w drugiej wstawce.
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA