Vadim Druelle uratowany po wpadnięciu do szczeliny na Annapurnie
Vadim Druelle, młody francuski alpinista, który planował szybkie wejście na Annapurnę, podobnie jak uczynił to już na Nanga Parbat i Gaszerbrumie II, został ewakuowany śmigłowcem z powodu poważnych odmrożeń.
***
Vadim zamierzał na tej wyprawie zdobyć Annapurnę (8091 m) na lekko, w jednym ataku, bez wsparcia Szerpów i użycia dodatkowego tlenu, z obozu bazowego na szczyt. W tym samy stylu w jakim wbiegł na trzy ośmiotysięczniki w ubiegłym roku. Wtedy w 15 godzin i 15 minut wbiegł na Nanga Parbat, następnie zdobył Gasherbruma II w 17 godz. 17 min a sześć dni później w niecałe 12 godzin osiągnął szczyt Gasherbruma I.
Francuz zeszłym roku próbował zdobyć także Annapurnę, jednak musiał przerwać wyprawę, gdy w obozie bazowym wystąpiły u niego objawy obrzęku płuc.
Tym razem sprawy znowu nie potoczyły się po myśli Vadima. Wypadek nastąpił w niedzielę w trakcie jednego z wyjść aklimatyzacyjnych w pobliżu obozu trzeciego. Vadim wpadł do szczeliny. Udało mu się z niej wydostać dzięki interwencji doświadczonego Pakistańczyka Sirbaza Khana, który na koncie ma czternaście ośmiotysięczników, oraz grupy Szerpów.
Następnie Druelle został podjęty śmigłowcem z zastosowaniem techniki długiej liny. W bazie otrzymał pierwszą pomoc medyczną od Jorge Egocheagi. Następnie przy pomocy kolejnego śmigłowca 23-letni Francuz dostał się do szpitala w Kathmandu.
Na zdjęciach udostępnionych przez innych członków wyprawy widać, że lewa ręka himalaisty jest poważnie odmrożona.
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA

