Janja Garnbret i Brooke Raboutou stawiają w tym roku na skały
Wygląda na to, że w większości imprez tegorocznego Pucharu Świata zabraknie dwóch wiodących zawodniczek. Deklaracje w swoich mediach społecznościowych złożyły Janja Garnbret i Brooke Raboutou. Obie postanowiły odpocząć od zawodniczego reżimu i więcej czasu spędzić w tym roku w skałach.
***
Janja Garnbret i Brooke Raboutou to wciąż bardzo młode zawodniczki. 26-letnia Słowenka jest multimedalistką, dwukrotną mistrzynią olimpijską, zdobyła wszystkie możliwe trofea. Przez ostatnie lata rządziła na panelu, zdarzały się imprezy, w których rywalizowała sama ze sobą, tak dużą przewagę miała nad resztą zawodniczek. W tym sezonie postanowiła odpocząć od międzynarodowych startów i spędzić więcej czasu w skałach, co nie znaczy, że nie zobaczymy jej w tym roku na panelu.
Janja Garnbret:
Nie mogę i nie chcę zupełnie odpuścić zawodów. Zobaczycie mnie w Pucharach Świata w Innsbrucku i w Koprze, oraz w Mistrzostwach Świata w Korei.
Odpocząć od panelu zamierza w tym roku także 24-letnia Brooke Raboutou, wicemistrzyni olimpijska z Paryża. Jeśli zobaczymy Amerykankę w Pucharze Świata, to jedynie w kilku imprezach w konkurencji prowadzenie, i to w drugiej części sezonu.

Brooke Raboutou:
Chcę zobaczyć, do czego jestem zdolna, kiedy dam sobie przestrzeń i czas, by poddać się procesowi pracy nad projektem, bez pośpiechu związanego z przygotowaniami do pucharowego cyklu albo igrzysk. Excalibur oznaczał początek tego nowego zobowiązania: pozwoliłam sobie na odczuwanie frustracji i akceptowanie zmiennych, które pojawiają się przy pracy nad projektem blisko mojego limitu. Jest tak wiele do nauczenia się, mentalnie i fizycznie, nie mówiąc o taktyce.

Wspomniany Excalibur 9b+ Stefano Ghisolfiego w rejonie Drena, najtrudniejszą drogę we włoskich skałach i jedną z najtrudniejszych na świecie, Amerykanka poprowadziła w kwietniu tego roku. To historyczne przejście, wcześniej żadna kobieta nie wspięła się na taki ekstrem. Jedną z głównych kandydatek do powtórzenia sukcesu Raboutou jest bez wątpienia Janja Garnbret.
Kto wie, może doczekamy się również nowego kobiecego rekordu OS. Na dziś to 8c – takie trudności pokonały onsajtem trzy dziewczyny – Janja Garnbret, Włoszka Laura Rogora i Koreanka Chaehyun Seo. To zresztą do Słowenki należy pierwsze 8c OS, w 2021 roku wspięła się na Fish Eye, niedługo potem dodała American Hustle (obie linie w Olianie), a w tym roku Popolni mrk w Ospie
Patrz: Od 9a do 9b+, czyli historia „dziewiątego” stopnia wśród kobiet.
PS W pierwszej części sezonu zabraknie też innej utytułowanej zawodniczki, Natalii Grossman, która przeszła niedawno operację kolana.
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA