Na konto Eliasa Iagnemmy trafia „Ephyra” 8C+
Elias Iagnemma znów z mocnym przejściem. Włoch powtórzył Ephyrę 8C+ w Chironico. Na topie stanął po dziewięciu sesjach.
***
Stary projekt w Chironico rozwiązał w 2019 roku James Webb. Linia zebrała już trochę przejść, powtarzający piszą o dolnej granicy 8C+, może nawet solidnym 8C. Abstrahując od wyceny, to świetny kawałek skały, choć preferujący wspinaczy o dużym zasięgu ramion.
Elias Iagnemma miał okazję porównać trudności tytułowego 8C+ do The Big Slamm – problemu, który otworzył w styczniu tego roku w Tintorale (Abruzja) i który wycenił na 9A. Utwierdził się w przekonaniu, że jego ekstrem to pozycja z zupełnie innej półki. Przyznał, że każdy pojedynczy ruch na The Big Slamm wydał mu się trudniejszy niż najmocniejszy przechwyt na Ephyrze.
W komentarzu do najnowszego przejścia pisze:
Co za ruchy! Wspinanie po Ephyrze dostarczyło mi pięknych wrażeń. Po przejściu pomyślałem: wow, niesamowite, że to zrobiłem, ale jak ekstremalnie trudne było The Big Slamm(…).
Ephyra autorsko, James Webb:
***
The Big Slamm to jeden z dwóch boulderów 9A na koncie Eliasa. W 2024 roku zrobił czwarte przejście legendarnego Burden of Dreams, pierwszego światowego 9A, wytyczonego przez Nalle Hukkataivala 2016 roku w fińskim rejonie Lappnor.
Na tym niepozornym kamyku biegnie jeden z jedenastu istniejących na świecie boulderów 9A – The Big Slamm:
Włoch ma solidne podstawy, by wspiąć się na trzecie 9A. A przynajmniej oddać w najbliższym czasie udane próby. Już w marcu wybiera się na Wyspy, a na celowniku ma Spots of Time Aidana Robertsa, krawądkową linię bliźniaczo podobną do wspomnianego Burden of Dreams.
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA