Langtang Lirung: oświadczenie Marka Holečka
Informowaliśmy o dramatycznej sytuacji na Langtang Lirung i próbie podjęcia akcji ratunkowej za Ondrejem Húserką. Przed chwilą Marek Holeček opublikował obszerną relację z dramatycznych wydarzeń, jakie miały miejsce podczas zejścia.
Marek Holeček pisze m.in.:
Szóstego dnia, 31 października, około 16:00, po przejściu ściany, wydarzyło się co następuje. Zjeżdżałem z Abałakowa (możecie poszukać co to jest*). Ondra zjeżdżał po mnie. To co zadziałało dla mnie, dla niego okazało się fatalne. Abałakow pękł i Ondra spadł do lodowej szczeliny. Najpierw po 8-metrowym locie uderzył w pochyłą powierzchnię, następnie poleciał w głąb labiryntu lodowca. Zjechałem do niego i towarzyszyłem mu przez 4 godziny, aż zgasł. Nie ma nic więcej do dodania. Jedynie mówię, że żadna akcja ratownicza nie jest w stanie wskrzesić tego, kto nie oddycha.
Pełny tekst wpisu Marka Holečka znajdziecie tutaj.
*Abałakow powstaje poprzez wydrążenie w lodzie za pomocą śruby lodowej dwóch otworów w taki sposób, że łączą się one tworząc tunel w kształcie litery V. Powstaje przelotka, przez którą można przewlec np. taśmę. Jest wykorzystywany m.in. do tworzenia stanowisk zjazdowych.
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA

Lantang Lirung
RIP
Odpowiedzi: 6