Druga edycja WEST OPEN ’24 – relacja
Spis treści
W ubiegły weekend warszawska ściana WEST Bouldering miała swoje pierwsze urodziny, z tej okazji odbyły się nie tylko zawody, ale prawdziwy festiwal wspinania.

***
Ekipa routesetterów przygotowała 40 boulderów o zróżnicowanych trudnościach – od amatorskich do pro. Eliminacje zaczęły się w piątek, 4 października. Pierwsza grupa miała okazje doładować energię kawką za free i wystartowała o 7.30. Zacięte rywalizacje w grupach trwały do soboty wieczór.
Przystawki były naprawdę wyjątkowe. Powstał między innymi boulder cały po chwytach z norweskiego granitu! Skalne piękności od Nature Climbing pojawiły się na WEST-cie jako pierwsze w Polsce, a wspinanie po takich krawądach to czysta przyjemność.

Złożone problemy wymagające koordynacji, pracy stóp, pary w łapach i czujnego skradanka pozwoliły wyłonić finalistów. A za jakość tych boulderków odpowiadał skład routesetterów: Kuba Jurek, Tadeusz Sługocki, Piotr Suder, Jerzy Laskowski, Kuba Dobrowolski, Mikołaj Gołąb i Tomek Zacharewicz.
Ale co to za urodziny bez prezentów?
Chwytotablice, plecaki, woreczki czy ciuszki od Rungne, to wszystko rozlosowane pomiędzy zawodnikami w każdej grupie. Nagrody ufundowali: Evolv, La Cava, Mano, Whiteoak, T-wall, Nature Climbing, Rhino, Black Diamond, On lemon i Maryensztadt.

To nie koniec niespodzianek, bo w całej przestrzeni uczestnicy mieli okazję wziąć udział w darmowych prelekcjach i warsztatach, które skupiały się na rozwijaniu wspinaczkowej zajawki.
Były sesje jogi, gdzie Gosia z Yogacare pokazała jak rozluźniać ciało i umysł. Na warsztatach z La Cava można było nauczyć się parzenia najlepszego przedwspinaczkowego napoju. Psycholożka Ola Piechnik poruszyła mentalne wyzwania naszego sportu. Niezastąpiony trener reprezentacji, Paweł Orłowski, omówił temat planowania treningu. Na warsztatach „Wellbouldering” dowiedzieliśmy się co robić na co dzień, by wspinać się mądrze i unikać przeciążeń, a fizjoterapeutka sportowa Ania Rozmus przeprowadziła zoptymalizowaną rozgrzewkę.

Dodatkowo uszkodzone ciuszki znalazły nowe życie, a to za sprawą akcji „Patagonia Repair Shop”. Cudotwórcze ręce Moniki Ostołek ratowały wszelkie dziury i przetarcia niezależnie od marki. Natomiast w ramach akcji „Worn Wear” odzież Patagonii zdatną do naprawy można było wysłać do centrum naprawczego i otrzymać ją „jak nową”.
W sobotę odbyły się finały, do których zakwalifikowali się: Sława Krasnoperow, Piotr Oleszczuk, Jan Swęd, Piotra „Niziu” Niźnik, Adam Szymczak i Tymon Ostafiński.
Kobiecy skład to: Maja Oleksy, Zuzanna Luby, Barbara Burczyk, Pola Pietkiewicz, Maja Juścińska i Martyna Stokowiec.
Przygaszone światła, reflektor skierowany na zawodnika i komentarz na żywo sprawiły, że atmosfera na sali była niezastąpiona. Przygotowane zostały po cztery bouldery dla mężczyzn i kobiet, trendujacę obecnie ruszki i zróżnicowany charakter problemów sprawiły niemałe wyzwanie dla finalistów. Ostatecznie na podium stanął Sława KrasnoperoW, za nim Piotr Oleszczuk i z miejscem trzecim Piotr Niźnik.

A u kobiet pierwsze miejsce wywalczyła Maja Oleksy, drugie Martyna Stokowiec i trzecie Zuzia Luby.

A po rozdaniu nagród, zasponsorowanych przez Uniwersytecki Klub Alpinistyczny, odbyło się obiecane afterparty, zabawa trwała długo dzięki towarzyszącej jej muzie by DJ Uiava.
Julia Bzura
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA