Coś wielkiego, czyli I Otwarte Mistrzostwa Polski w Parawspinaczce
To wydarzenie bez wątpienia przejdzie do historii polskiego wspinania. Pierwsze Mistrzostwa Polski w Parawspinaczce odbyły się 27 października na hali wspinaczkowej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Do stolicy przyjechały osoby mieszkające i trenujące nie tylko w Polsce, a również w Norwegii czy Niemczech. Łącznie aż 50 osób wzięło udział w mistrzostwach. Mało czy nie? W mowie rozpoczynającej wydarzenie Urko Carmona Barandiaran zaznaczył, że te kilka lat temu, gdy on pierwszy raz brał udział w takowych zawodach, uczestników było tylko trzech. Całkiem dużą mamy zatem parawspinaczkową społeczność w Polsce.
Kim jest Urko? To hiszpański legendarny wspinacz, wielokrotny mistrz świata w parawspinaczce, któremu amputowano nogę i pokonuje trudności 8a+.
Wydarzenie o 10.00 rozpoczęła Anna Radziejowska – pełnomocniczka PZA ds. wspinaczki osób z niepełnosprawnością, następnie kilka słów wygłosił Piotr Pustelnik – Wiceprezes PZA. Otwarciu wydarzenia towarzyszyła Paulina Malinowska-Kowalczyk – doradczyni prezydenta RP ds. osób z niepełnosprawnościami i przedstawicielka Polskiego Komitetu Paraolimpijskiego. Wspomniany wcześniej Urko również wygłosił kilka słów zachęty dla zawodników.
Mistrzostwa zorganizowane zostały przez PZA, nie odbyłyby się gdyby nie finansowanie Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz gdyby nie współpraca z Centrum Szkoleniowo Rehabilitacyjnym WUM-u.
Mistrzostwa rozgrywane były w formule na trudność, każdy zawodnik miał do pokonania dwie drogi eliminacyjne i jedną finałową, w określonym odpowiednio dla każdej grupy czasie. Organizatorzy utworzyli 9 klas w 5 kategoriach startowych, pierwsze trzy kategorie są takie same jak na zawodach międzynarodowych organizowanych przez IFSC.
- AU/AL – deficyt kończyn
- B – dysfunkcje wzroku
- RP – limitowany zasięg lub siła
Ponadto otwarte zostały dwie dodatkowe kategorie specjalnie na okazję mistrzostw:
- O – wszystkie inne niepełnosprawności
- AD – dla wspinaczy wymagających wsparcia 2 instruktorów
- Zgodnie z regulacjami IFSC zawodnicy wspinali się z asekuracją górną
O 10.45 rozpoczęły się eliminacje, oglądanie zawodników pełnych energii, uśmiechu i pary było niesamowitym doświadczeniem. Czasem miałam wrażenie, że wspinacz zaraz odpadnie, a pokazując swoją zaciętość dochodził do topu. Osoby z dysfunkcjami wzroku prowadzone były przez sight-guide, którzy przez słuchawki przekazywali każdy szczegół drogi, nawigując uczestników. Niektórzy z niezwykłą precyzją, słuchając wskazówek, stawiali nogę na stopień i idealnie celowali w chwyty. Najstarszy, 72-letni uczestnik startował w kategorii AD, natomiast najwięcej uczestników zapisało się do kategorii RP.
Trudności dróg wahały się od 5a do 7a+, a routesettingiem zajmował się Michał „Marines” Łodziński i przedstawiciele firmy Secret Holds.
Mistrzostwa sędziowane były przez członków PZA, z Rafałem Kanowskim jako sędzią głównym, którzy wyłonili finalistów. O 15.15 mogliśmy ich zobaczyć na drogach finałowych, zawodnicy pokazali tu wolę walki.
Bartek Szyszkowski, zwycięzca w kategorii AU/AL, zawodnikiem „Skoczni”:
Pokazałem na mistrzostwach serducho, zresztą cały czas staram się pokazywać, nie tylko na zawodach, ale też na treningach. Mistrzostwa utwierdziły mnie w przekonaniu, że te dwie pierwsze zagraniczne imprezy, na których byłem, to było po prostu zbieranie doświadczenia i dziś to doświadczenie przekułem w pierwsze miejsce.
Wyniki Otwartych Mistrzostw Polski w Parawspinaczce 2024
***
Wśród nagród przyznane zostały dwie specjalne: Nagroda im. Andrzeja „Sokoła” Sokołowskiego, wszechstronnego wspinacza i przewodnika IVBV, który odszedł dwa lata temu. Andrzej wspierał parawspinaczkę całym sercem. Na mistrzostwa zapisało się więcej Pań niż Panów, co pokazuje, że „Wspinaczka jest kobietą” i tak nazywała się druga nagroda specjalna. Wśród sponsorów nagród znaleźli się: GARMIN, PETZL, AVERBIT, Polar Sport, Crag Sport / Black Diamond, HeartBeat, Made By Diet, Varapo, BeMyTurtle, Color Mama i ElfJoy.
Zawodnicy, mimo przeciwności, dali z siebie absolutnie wszystko. W tej rywalizacji nie chodziło tylko o nagrody czy miejsce na podium, tu liczyła się odwaga i siła, by pokonać własne ograniczenia. Wszystkim należą się ogromne gratulacje za trud przygotowań i hart ducha. Taka determinacja może być inspiracją dla niejednego wspinacza.
Julia Bzura
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA








Coś wielkiego
Wspaniała inicjatywa, podziękowania dla organizatorów i przede wszystkim wielki podziw dla zawodników!
Odpowiedzi: 4