Symon Welfringer i Charles Dubouloz nową drogą na Hungchi (7029 m)
Symon Welfringer i Charles Dubouloz wytyczyli w stylu alpejskim nową drogę na Hungchi (7029 m) w Himalajach w Nepalu. W trzydniowej wspinaczce powstała 1700-metrowa Le Cavalier Sans Tête.

***
Hungchi (7029 m) to szczyt w Himalajach na granicy nepalsko-chińskiej leżący na zachód od Everestu. Po raz pierwszy został zdobyty 19 kwietnia 2003 przez japońską wyprawę kierowaną przez Takashiego Shiro. Ten międzynarodowy zespół wspinał się od strony Nepalu, południowo-zachodnią granią.
Początkowym celem tegorocznej wyprawy francuskiego zespołu był pobliski Gyachung Kang (7952 m), który jest najwyższym siedmiotysięcznikiem na świecie i piętnastym szczytem Ziemi (ex aequo z Gaszerbrumem III), jednak:
Kiedy wybierasz się na wyprawę na drugi koniec świata, rzadko wszystko idzie zgodnie z planem. […] W miarę upływu dni następowały po sobie zwroty akcji, typowe dla takich wypraw: skomplikowana pogoda, ciężkie zapalenie oskrzeli u Symona, czas mijający zbyt szybko. Nasz wzrok naturalnie skierował się w stronę tej stromej i estetycznej ściany. Odkryliśmy na nowo zapał marzycieli, poszukiwaczy przygód i zdobywców oraz pragnienie zdobycia szczytu.
Przejście drogi biegnącej zachodnią ścianą Hungchi zajęło zespołowi trzy dni. Wyruszyli 17 maja o 5 rano z bazy wysuniętej na wysokości 5300 m. Po pokonaniu technicznych i wymagających wyciągów osiągają przełęcz na wysokości 6580 m, gdzie biwakują.

Następnego dnia o godzinie 13:30 docierają na szczyt, to dzień 35. urodzin Charlesa. „Czy jest lepszy sposób na świętowanie?” – komentują.


Niestety pogoda, wbrew wcześniejszym prognozom, bardzo szybko się zmienia. Wraz z nadejściem śniegu i mgły rozpoczyna się wyścig z czasem. Zespół w ciągu kilku godzin schodzi ok. 300 metrów i pomimo niezwykle silnego wiatru podejmuje decyzję o biwaku.
Następnego dnia śnieg wciąż pada. Symon i Charles decydują się na zejście po przeciwnej stronie (na wschód), w nieznanym dla siebie terenie. Zejście kończy się szczęśliwie.
Źródła: AAJ, Millet
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA