Lafaille i Manners na nartach: Grassi-Bonatti-Domenech, trzy żleby w jeden dzień
Tom Lafaille i Fay Manners zjechali na nartach Kuluarami Grassiego, Bonattiego i Domenecha. Każdy z nich zdobyli własnymi siłami (bez transportu) w jeden dzień, 14 marca.
***
Skialpiniści rozpoczęli swoją przygodę w Courmayeur. Ich celem były trzy żleby po włoskiej stronie masywu Mont Blanc, w Bassin de Miage. Jak mówi Lafaille, nie brakuje tam wielkich żlebów o wysokości ponad 1000 m. Celem zespołu były Kuluary Grassiego i Bonattiego na Petit Mont Blanc (3421 m) oraz Kuluar Domenecha na Aiguille de l’Aigle (3553 m).

Trasa, którą pokonali w ciągu jednego dnia, liczyła łącznie 44 km i ponad 4000 m przewyższeń. Przez cały dzień nie napotkali na swojej drodze żadnych śladów. Torowali na zmianę, co stanowiło dodatkowy i niemały wysiłek. Komentuje Lafaille:
Liczby wydają się rozsądne jak na jeden dzień, ale warunki śniegowe – czasem śnieg bardziej zbity, czasem mniej – wypompowały nas z sił. Dzięki wzajemnemu wsparciu udało się. Piękna i dzika tura!
Miesiąc wcześniej Lafaille i Manners zaliczyli inną wymagającą i imponującą turę. Zdobyli południową ścianę Aiguille du Moine przez Glacier du Milieu, pokonując 2700 m w pionie, po czym zjechali na nartach z zachodniego wierzchołka Aiguille d’Argentiere. Był to prawdopodobnie pierwszy zjazd tą linią, którą skialpiniści nazwali Stratonsférique.

Michał Gurgul
źródła: Tom Lafaille – Instagram, ExplorersWeb
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA