20 marca 2024 09:57

Góry jako lekcja. Nie żyje Tomasz Łubieński

W dniu 15 marca zmarł Tomasz Łubieński, za miesiąc skończyłby 86 lat. Był prozaikiem – choć zaczynał jako poeta, w wieku 17 lat zadebiutował wierszem Z Tatr opublikowanym w tygodniku „Dziś i Jutro” – dramaturgiem, eseistą (szczególnie eseistyka historyczna), tłumaczem, redaktorem naczelnym miesięcznika „Nowe Książki”, członkiem jury Literackiej Nagrody Zakopanego.

Tomasz Łubieński w redakcji „Nowych Książek”, Warszawa, 29 października 2009 roku (fot. Tomasz Kubik / źródło Wikipedia)

***

Był też taternikiem i alpinistą. I choć dość szybko przestał się wspinać, góry wciąż były obecne w Jego życiu i jak nikt potrafił uchwycić istotę obcowania z nimi.

Na swoim jubileuszu w 2008 mówił: „Jeżeli coś wiem o życiu, ryzyku, odwadze czy śmierci, to właśnie dzięki wyprawom w góry. To był rodzaj lekcji, którą zapamiętałem i do której wracałem podczas pisania o powstaniach, ponieważ dała mi ona ogromne bogactwo przeżyć […]. Wojna mi takiej lekcji nie dała, byłem zbyt mały i nic złego mi się wtedy nie stało. A to właśnie doświadczenie strachu pozwala na wyzwolenie w człowieku odwagi, bo człowiek, kiedy się boi, próbuje temu uczuciu zaradzić i podejmuje walkę”[1].

W górach pojawił się w 1955 roku i do roku 1961 wspinał się bardzo aktywnie, m. in. w Kaukazie i Alpach Delfinatu, o wspinaniu również pisał, jak w debiutanckiej książce, zbiorku opowiadań Ćwiczenia (1960), choć, jak sam twierdził, nie jest to rzecz o taternictwie, a o dramacie ludzkiego losu.

„[…] warto sięgnąć po Ćwiczenia, bo są tu momenty pisania absolutnie niezwykłego, w którym autor próbuje choćby połączyć zachwyt nad nieprzewidywalnością natury z jej jak najbardziej konkretnym, fizycznym opisem i odczuciem. Dla Łubieńskiego wspinaczka jest metodą innej komunikacji z naturą i przyrodą”, napisał w recenzji Wojciech Szot[2].

Pisywał też Łubieński recenzje książek górskich i wspomnienia o taternikach, np. tak piękne jak to o Janie Długoszu: „[…] Ośmielę się twierdzić, że – jeśli w ogóle śmierci można przyznawać jakiś sens, godzić się z nią i zapominać o jej dosłowności – to Długosz dał przykład śmierci szczęśliwej, harmonijnie i logicznie dopełniającej jego koncepcję życia. Zginął w górach, które były jego namiętnością i powołaniem, zginął, nie dopowiadając do końca tylu swoich możliwości”.

Ostatnia książka Łubieńskiego, zatytułowana Osiemdziesiąt plus minus, ukazała się w lutym 2023 roku. To autobiograficzna opowieść, którą można odczytać także jako pochwałę życia i nieco przewrotną pochwałę starości.

Na początek kwietnia tego roku Państwowy Instytut Wydawniczy zapowiedział premierę najnowszego – i jak się okazuje ostatniego – tomu wierszy Tomasza Łubieńskiego Ulica Mazowiecka.

Z Tatr

Odchylił się do nowego ciosu
I już ściana uciekała do góry
Więc siekł ją odpryskiem liny
Ciągnął za trawy
Walił wyrwanymi kamieniami
Aż rozprysnął się na dole, jak kropla wody.
Cisza. Nic się nie stało.

Beata Słama

[1] https://ksiazki.wp.pl/tomasz-lubienski-nie-zyje-nie-chce-mi-sie-czytac-o-tym-czy-jestem-inteligentny-7006233046719200a.

[2] https://zdaniemszota.pl/4897-recenzja-tomasz-lubienski-cwiczenia.




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum