Elias Iagnemma robi czwarte przejście „Burden of Dreams” 9A
Pretendentów do powtórzenia Burden of Dreams 9A jest wielu, póki co słynny fiński ekstrem z Lappnor padł łupem trzech, nie licząc autora, wspinaczy. Ostatnim jest Włoch Elias Iagnemma.

***
Kilka godzin temu Elias napisał na swoim profilu:
W końcu zrobione!
Co na noc i co za walka.
Brakuje mi słów, żeby to wszystko opisać.
Marzenie się spełniło.
Włoch po raz pierwszy pojechał do Lappnor jesienią 2022 roku, od tamtego czasu Burden of Dreams stało się jego oczkiem w głowie. Zbudował replikę boulderu, ciężko trenował, regularnie wracał do Finlandii. Na początku marca był blisko sukcesu:
Burden of Dreams to czysta boulderowa forma, prosta w założeniu. Duże przewieszenie, jakieś cztery metry wysokości, ledwie pięć krawądkowych ruchów, które pokonuje się bez trikowych ustawień. Liczy się po prostu siła. Okazuje się jednak, że nawet tak krótki i ewidentny problem można zrobić na kilka sposobów – nowy patent wymyślił bohater newsa Iagnemma (wkrótce w sieci pojawi się film).
Burden of Dreams otworzył w 2016 roku 30-letni wówczas Nalle Hukkataival. Powstał majstersztyk, który rodził się przez wiele lat i ostro przetestował mentalnie znakomitego Fina. Nalle pisał po przejściu:
O wielu sesjach chciałbym zapomnieć. Nie mogę zrobić ruchu, który robiłem wcześniej niezliczoną ilość razy. Ostatnią najlepszą próbę miałem rok temu. Tygodnie i miesiące przechodzą w lata niepewności i zwątpienia. I te ciągłe próby utrzymania iskierki nadziei gdzieś w tyle głowy (…)
Siedząc pod boulderem czuję jego ciężar. Pociągnięcie z chwytu to jak déjà vu, jak tysiące razy wcześniej. Zawsze zaczyna się tak samo i w ten sam sposób kończy. Z wyjątkiem tego razu. Tym razem było inaczej(…)
Na pierwsze powtórzenie trzeba było czekać ponad sześć lat! Ze sporej grupy wspinaczy, którzy marzyli o fińskim ekstremie, zwycięsko wyszedł Szkot Will Bosi. Była jesień 2023 roku. Niedługo później trzecie przejście zgarnął Belg Simon Lorenzi.
***
Elias Iagnemma miał wszelkie podstawy, by atakować tak mocny boulder. Włoch zebrał na koncie wiele supertrudnych linii. W 2021 roku powtórzył legendarną Gioię 8C/C+ w Varazze. W 2022 wspiął się w Tintorale na Ganesh 8C+ swojego pomysłu. Teraz poprzeczka powędrowała jeszcze wyżej. Piękna piramidka!
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA