20 lutego 2024 16:24

Prawdziwy walczak. Klaas Willems prowadzi swój najtrudniejszy projekt: „Un giorno di pioggia” 8c+/9a(?)

Klaasa Willemsa mogliście spotkać na ostatnim Krakowskim Festiwalu Górskim. Belg jest nietuzinkową postacią. Wspinanie (i przyjaciele wokół) to dla niego sposób na pokonywanie przeciwności losu. Choruje na mukowiscydozę, przeszedł dwa nowotwory, ale nie brakuje mu determinacji i hartu ducha. Właśnie otworzył najtrudniejszą drogę w swoim dorobku.

Klaas Willems na „Un giorno di pioggia”, Ulassai, Sardynia (fot. Riky Felderer)

Droga nazywa się Un giorno di pioggia i ma trudności 8c+, może nawet 8c+/9a. Biegnie w ukochanym rejonie Klaasa – Ulassai na Sardynii (gdzie mieszka), dokładnie w sektorze Scala Ussassa, jednym z bardziej kameralnych miejsc, bez tłumów wspinaczy. Jak przyznaje, odrobinę zbyt cichym, żeby na dłużej udało się znaleźć partnera od liny. „Na przestrzeni ostatnich lat byłem bliski poprowadzenia projektu, ale nikt nie chciał tam ze mną wrócić” – pisze Belg.

W tym roku ruchy na drodze wydały mu się dużo łatwiejsze niż w poprzednich sezonach, szanse na przejście zdecydowanie wzrosły. Pozostawał jedynie problem znalezienia asekuranta, no i presja czasu (żeby tę formę utrzymać):

Wątpliwości przejęły kontrolę w mojej głowie, powoli pozytywne nastawienie wyparowało. Całe życie się z tym męczę. Wewnętrzny głos dołuje mnie, szepcząc, że nie zasłużyłem na to, aby  spotkało mnie coś dobrego. Są dni, kiedy potrafię nad tym zapanować, ale innym razem nie umiem znaleźć odpowiedniego nastawienia. Zdaję sobie sprawę, że muszę mieć obok siebie przyjaciół, żeby rozmawiać o tych sprawach. Wspinaczkowy dzień nigdy nie będzie polegał  jedynie na przejściu drogi, musi to być dzień fajnie spędzony z przyjaciółmi.

Jeśli chodzi o trudności drogi, Klaas pokusił się o osobny tekst:

***

Klaas Willems otwiera drogi od wielu lat, ma ich na swoim koncie bardzo dużo. Na samej Sardynii do niego należą między innymi pierwsze przejścia Tales of the rocking lizard 8c (Ulassai) i dla odmiany wielowyciągowej I Ribelli Della Montagna 7c (Punta Argennas, w zespole z Mathiasem Mandim).

Nowa droga, przy okazji rekordowo trudna w dorobku Belga, to dla niego ogromny zastrzyk energii. A takich momentów w swoim życiu potrzebuje jak najwięcej.




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum