16 lutego 2024 22:56

Adam Ondra powtarza „Bon Voyage” E12

Dla takich geniuszy wspinania jak Adam Ondra nie ma rzeczy niemożliwych. Czech powtórzył właśnie wielką tradową drogę Jamesa Pearsona – Bon Voyage E12 (9a) w piaskowcowym rejonie Annot. Zrobił to jako pierwszy.

***

Pearson otworzył Bon Voyage prawie dokładnie rok temu. Udoskonalił tym samym Le Voyage (E10 7a), także swojego pomysłu. Obie drogi mają wspólny start, po czym Bon Voyage odbija w lewo, w gładką ścianę z płytkimi dziurkami. Już wtedy Brytyjczyk mówił: „Czułem, że to duży krok do przodu w porównaniu z innymi tradami, jakich próbowałem przez lata”. Nie zdecydował się jednak (a raczej nie odważył) podać konkretnej wyceny. Przełamał się dopiero pod koniec ubiegłego roku – propozycja brzmiała E12. A więc top topów. Padły też między innymi takie słowa: „To najtrudniejsza linia, jaką poprowadziłem, może nawet okaże się najtrudniejszą w całym moim życiu”.

Teraz pierwsze powtórzenie zgarnia nie kto inny jak Adam Ondra. Dla samego Pearsona nie jest to żadnym zaskoczeniem. Niedługo po otwarciu Bon Voyage Brytyjczyk sporządził listę wspinaczy, których miał nadzieję spotkać pod drogą. Na samym szczycie listy znalazł się właśnie Ondra. O spotkaniu z Czechem w Annot pisze na swoim profilu (James sprzedał Adamowi patenty i kibicował podczas prób).

Adam Ondra i James Pearson (fot. Petr Chodura)

Z kolei sam Ondra napisał po powtórzeniu:

Jestem bardzo szczęśliwy i dumny z drugiego przejścia arcydzieła Jamesa Pearsona. Nie żebym był ekspertem od wspinania na własnej, ale może to być (pod względem fizycznym) najtrudniejszy trad na świecie. Droga zajęła mi trzy dni pracy i musiałem się nieźle namęczyć. Bon Voyage jest wyzwaniem pod wieloma względami. Poza tym, że są na niej duże runouty (ale prawdopodobnie bezpieczne), ma bardzo trudne i dziwne ruchy, które wymagają od wspinacza wszechstronności.

Czech dodaje też, że to jedna z najlepszych dróg po jakich się wspinał. Prawdziwy cud natury, ściana „wyposażona” jest akurat w tyle chwytów, by móc ją przejść. A jeśli chodzi o samą cyfrę – gdyby była to droga sportowa, miałaby solidne i specyficzne 9a. Fakt, że jest tradem, dodaje jej tylko pikanterii i sprawia, że jest fizycznie nieco bardziej wymagająca.

Czapki z głów… Sam Pearson nie mógł sobie wymarzyć lepszego wspinacza robiącego pierwsze powtórzenie jego topowej drogi. No ale Ondra to w końcu gigant. Wciąż najlepszy na świecie, mimo że konkurencja rośnie.




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek

    Bon Voyage [9]
    Ondra ma już w kajecie najtrudniejszy wielowyciagowke najtrudniejszy trad w…

    17-02-2024
    Apache