„Weiße Rose” 9a. 29 lat i cztery przejścia. Ostatnie robi Michael Piccolruaz
Ikoniczne Action Directe 9a Wolfganga Güllicha z 1991 roku ma już ponad 30 przejść (najnowsze Stefano Ghisolfiego), tymczasem trzy lata młodsza Weiße Rose 9a Alexa Hubera skromne cztery… Ostatnie zrobił Włoch Michael Piccolruaz.
***
Weiße Rose znajduje się w Schleierwasserfall – miejscu, gdzie Alex Huber otwierał w larach 90. swoje największe skalne ekstremy. Tytułową drogę poprowadził w 1994 roku i wycenił na 8c+. Po pierwsze powtórzenie przyjechał w 2008 roku Adam Ondra. Czech nie miał wątpliwości, że droga Niemca zasługuje na 9a. 12 lat później odczucia Ondry potwierdził Jakob Schubert. Mówił też: „Adam powiedział mi, że droga jest niesamowita i mogę to potwierdzić”.
Tymczasem Michael Piccolruaz:
Kolejne marzenie się spełniło! Taka historyczna droga. Wiele dla mnie znaczy, że dokonałem czwartego przejścia tej królewskiej linii, w tak pięknym miejscu, które stało mi się tak bliskie! Kocham Schleier!
Włoch pisze też o znalezieniu trochę łatwiejszego patentu na kluczowy ruch, i o tym, że używał nakolanników, co zdecydowanie wpływa na odczucie trudności, ale jednocześnie przyznaje:
Mimo to uważam, że linia zasługuje na 9a, co pokazuje, jak szalenie silny był wtedy Alex. I dowodzi, że Weiße Rose była w tamtym czasie jedną z najtrudniejszych dróg.

Ten rok Piccolruaz zakończy nie tylko powtórzeniem historycznej Weiße Rose (notabene ciekawe, ile trzeba będzie czekać na piąte przejście), w swoim kapowniku zapisał też supertrudny DWS – majorkańską Alashę Chrisa Sharmy z 2016 roku.
PS Tej jesieni w Schleierwasserfall padło inne ciekawe przejście. Jessica Pilz, świeżo upieczona olimpijka i zwyciężczyni Pucharu Świata 2023 w prowadzeniu, pokonała Gambit 8c+, inną popisową drogę Alexa Hubera z lat 90.
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA