19 listopada 2023 18:08

Blue Pill – czyli last round, last minute. Epickie zmagania na Mistrzostwach Polski w boulderingu

Zasadnicze rozstrzygnięcia Mistrzostw Polski w boulderingu, które zapadły podczas zawodów na krakowskiej ścianie Bronx, są już powszechnie znane. Mistrzami Polski zostali Barbara Wójcik (Speleoklub Świętokrzyski) oraz Kamil Ferenc (KS Korona 1919 Kraków).

Klimat rywalizacji na krakowskim Bronxie. Maja Oleksy i Mechanior walczą na jedynce (fot. wspiananie.pl)

Klimat rywalizacji na krakowskim Bronxie. Maja Oleksy i Mechanior walczą na jedynce (fot. wspinanie.pl)

***

Impreza zasługuje jednak na bardziej szczegółowe omówienie oraz na refleksję w tak zwanym „większym obrazku”. Warto napisać, że Mistrzostwa Polski 2023 zapisały się w historii polskiego wspinania co najmniej w dwóch aspektach. W sportowym sensie, gdyż na najwyższym stopniu podium stanęli debiutanci oraz w wymiarze obsługi medialnej, gdyż dzięki staraniom Piotra Bunscha pierwszy raz w historii zawody mistrzowskie pod egidą PZA zostały tak profesjonalnie wystreamowane do internetu. Relacja z imprezy została zrealizowana na kilkanaście kamer, obsłużona graficznie i skomentowana niezależnie od mojego komentarza na hali. Odpowiedzialna za realizację była ekipa Robimy na żywo.

Studio transmisji online wyglądało imponująco (fot. wspinanie.pl)

Studio transmisji online wyglądało imponująco (fot. wspinanie.pl)

Studio komentatorów: Daria Brylova i Piotr Smaroń (fot. wspinanie.pl)

Studio komentatorów: Daria Brylova i Piotr Smaroń (fot. wspinanie.pl)

W aspekcie sportowym zawody miały dwie niezależne dramaturgie. Absolutnie młodzieżową naparzankę wśród pań, gdzie do ostatniego baldu młode pokolenie zawodniczek (najstarsza finalistka miała 20 lat) toczyło bezkompromisową walkę o zwycięstwo. No i absolutnie epickie starcie weteranów z naporem młodzieży wśród mężczyzn. Co ciekawe, wyniki męskiego starcia, niczym w dobrze skonstruowanym scenariuszu, niosą niejednoznaczne przesłanie. Bo choć „główny bohater ginie”, to jednak jego ofiara nie idzie na marne ;)

No ale do rzeczy. Finał pań zdominowało świetne wspinanie Basi Wójcik i Mai Oleksy. Obie dziewczyny rywalizują ze sobą na poziomie juniorskim i warto zauważyć, że obie wspinały się w tych zawodach na najwyższych zakresach. Do finału awansowały z najlepszymi wynikami eliminacji (po 5 TOPów i 6 ZON), a dystynkcję stanowiła dosłownie jedna próba więcej do eliminacyjnych TOPów.

Maja Oleksy była bliska tytułu mistrzyni... (fot. Piotr Turkot / wspinanie.pl)

Maja Oleksy była bliska tytułu mistrzyni… (fot. Piotr Turkot / wspinanie.pl)

Podobnie było w rundzie finałowej. Zaczęło się od TOPu na „jedynce” w trzeciej próbie. Przy czym Majka sfleszowała ZONę, a Basia zaliczyła ją w drugim podejściu. Na tym etapie prowadziła nawet Bianka Janecka (TOP w dwóch próbach). Jednak na selektywnej „dwójce” sytuacja przybrała kształt znany już z eliminacji. Basia i Majka pokonały ten problem fleszem jako jedyne w stawce. Wyścig obu dziewczyn miał swoją kontynuację na trzecim baldzie (znów obie fleszem). Choć trzeba też odnotować skuteczne rozpychanie się pomiędzy niewybitnymi strukturami w przewisie, jakim popisały się także Bianka Janecka i Hania Kozina.

Przed kobiecą „czwórką” Maja wciąż prowadziła o próbę przed Basią. Warto jednak odnotować, że TOP dawał też Biance szansę na zwycięstwo (przy braku TOPów u obu liderek). No i częstochowianka zrealizowała swoją część planu, kończąc „czwórkę” w drugiej próbie. Jednak liderki też realizowały swój plan. Najpierw Basia spektakularnie sfleszowała ostatni problem, po czym z finałowym baldem rozprawiła się też Majka. Niestety dla tarnowianki, popełniła błąd na startowej sekwencji i to ponowienie startu kosztowało ją w efekcie tytuł.

Basia Wójcik mistrzynią Polski w boulderingu (fot. Piotr Turkot / wspinanie.pl)

Basia Wójcik mistrzynią Polski w boulderingu (fot. Piotr Turkot / wspinanie.pl)

Rywalizacja w kobiecym finale pokazała, jak kluczowe mogą być niuanse. Miejmy nadzieję, że rywalizacja młodego pokolenia pchnie nasze wspinanie o kilka poziomów wyżej, tak abyśmy mogli się nim emocjonować także w wymiarze międzynarodowym.

Damskie podium Mistrzostw Polski w boulderingu 2023 (fot. Piotr Turkot / wspinanie.pl)

Damskie podium Mistrzostw Polski w boulderingu 2023 (fot. Piotr Turkot / wspinanie.pl)

Wyniki finałów panie:

  1. Barbara Wójcik
  2. Maja Oleksy
  3. Bianka Janecka
  4. Hanna Kozina
  5. Marta Stokowiec
  6. Melania Smoczyńska

Rywalizacja mężczyzn miała z kolei wymiar iście epicki. Oto bowiem po eliminacjach stawce finalistów przewodził „nieśmiertelny heros” – w tej roli bon vivant i enfant terrible polskiego wspinania – Andrzej Mecherzyński-Wiktor. Przed rokiem Andrzej pojechał na mistrzostwa do Lublina i utarł nosa nie tylko napierającej młodzieży, ale właściwie całej krajowej czołówce, sięgając po swój n-ty czempionat.

„Nieśmiertelny heros” - Mechanior (fot. Piotr Turkot / wspinanie.pl)

„Nieśmiertelny heros” – Mechanior (fot. Piotr Turkot / wspinanie.pl)

W tym miejscu dygresja. Policzymy te tytuły, bo dorobek medalowy Mechaniora na pewno lokuje go już obok takich legend polskiego wspinania sportowego, jak Tomasz Oleksy, Iwona Gronkiewicz-Marcisz czy Kinga Ociepka-Grzegulska.

Po Lublinie Andrzej „musiał” stanąć do obrony tytułu, bo mistrzostwa zawitały na jego ścianę i po prostu nie wypadało mu odpuścić. No i Andrzej naprawdę przygotował się do tego zadania. 39-letni weteran, który o wspinaniu wie już absolutnie wszystko, pozamiatał w eliminacjach. Jako jedyny pokonał pięć problemów, z czego aż cztery sfleszował! W rundzie eliminacyjnej bardzo dobrze zaprezentował się także drugi „oldskulowiec” w stawce, aktualny mistrz Polski w prowadzeniu Kamil Ferenc, który podobnie jak Piotrek Niźnik zaliczył cztery TOPy. Nie ma jednak co ukrywać, że wszyscy czekali na słodkie melodramatyczne zakończenie, w którym „Mechanior” w finale potwierdza kapitalną dyspozycje z kwalifikacji.

Stało się jednak inaczej. Rzeczywistość zaskrzeczała już na „jedynce”, gdzie młodzi spektakularnie fleszowali (Niźnik i Ziętek), a Kamil kapitalnie zawalczył (TOP w ostatnich sekundach czasu, w dziewiątej próbie!). Niestety „Mechanior” jedynie zmacał TOP, ale spadł z przerzucania nóg do pozycji, w której mógłby dołożyć do TOPu obie dłonie…

Kamil Ferenc na kluczowym, drugim baldzie finałów (fot. Piotr Turkot / wspinanie.pl)

Kamil Ferenc na kluczowym, drugim baldzie finałów (fot. Piotr Turkot / wspinanie.pl)

Męska rywalizacja rozstrzygnęła się na „dwójce”. Bardzo wymyślna technicznie sekwencja po paczkach Blue Pill zaorała stawkę. Kamil Ferenc dwanaście razy (!) szukał patentu na startową sekwencję, aby w końcu, za trzynastym razem odpalić, zaliczyć ZONę, utrzymać bańkę do kolejnej paczki i kapitalnie złożyć się do TOPowej struktury. Nikt z pozostałych finalistów nie był w stanie tego powtórzyć. Choć rękę na TOPie miał jeszcze Piotrek Niźnik. Jednak dla publiki, która w zrozumiały sposób dopingowała Andrzeja, prawdziwym ciosem był brak u niego nawet ZONy. Andrzej w odróżnieniu od Neo, w kultowej scenie Matrixa, wybrał niebieską pigułkę i w efekcie obudził się w swoim własnym łóżku, zamiast wybrać, jak Kamil czerwoną i przekonać się w praktyce, jak głęboka jest królicza nora.

Kuba Ziętek, trzeci zawodnik finałów na dwójce (fot. Piotr Turkot / wspinanie.pl)

Kuba Ziętek, trzeci zawodnik finałów na dwójce (fot. Piotr Turkot / wspinanie.pl)

O tym że „dwójka” po paczkach Blue Pill okazała się decydująca, stało się rzecz jasna wiadome dopiero na końcu. Wciąż przecież pozostały jeszcze do pokonania dwa problemy. Okazało się jednak, że ekipa routesetterska (Marcin Wszołek-Jacek Kaczanowski-Piotr Suder) powiesiła poprzeczkę ciut za wysoko, bo wyniki z trzeciego i czwartego bulderu (zero TOPów) nie zmieniły już klasyfikacji. Spektakularny skok do ZONy na trójce zrobili po wielu próbach tylko „młodzi” (Niźnik i Ziętek) oraz swobodnie fleszem „Mechanior”. Jednak kontynuacja powyżej była wciąż wymagająca i Andrzej pomimo trzech prób nie dołożył już więcej do wyniku.

Mechanior nie zdołał wrócić do gry na trójce (fot. wspinanie.pl)

Mechanior nie zdołał wrócić do gry na trójce (fot. wspinanie.pl)

Przed czujnym problemem numer cztery w grze o złoto pozostali więc prowadzący „weteran” Kamil oraz „młodzi” Kuba i Piotrek. Co ciekawe wszyscy startujący zaliczyli tu ZONę, ale tylko Kuba i Piotrek zdołali przyjąć pozycję, z której każdy z nich wstawał na pionie bez chwytów do TOPowej struktury. Sukces dla każdego z nich oznaczałby złoto, jednak w obu przypadkach czegoś zabrakło i to Kamil Ferenc zdobył swój pierwszy tytuł mistrza Polski w boulderingu. Naprawdę epicko!

Męskie podium Mistrzostw Polski w boulderingu 2023 (fot. Piotr Turkot / wspinanie.pl)

Męskie podium Mistrzostw Polski w boulderingu 2023 (fot. Piotr Turkot / wspinanie.pl)

Wyniki finałów panowie:

  1. Kamil Ferenc
  2. Piotr Niźnik
  3. Jakub Ziętek
  4. Timur Diatlov
  5. Andrzej Mecherzyński-Wiktor
  6. Piotr Oleszczuk

To już XXVII Mistrzostwa Polski w boulderingu. Jako że miałem przyjemność komentować większość z tych imprez, począwszy od tych pierwszych w hali krakowskiego Reni Sportu, mogę Was zapewnić, że to się nie nudzi.

A dla Andrzeja mam przesłanie, które powiedziałem już na Bronxie, ale warto je powtórzyć. Mechanior, nie potrzebujesz już wygrywać, aby być wielkim.

Na koniec wielkie brawa dla Basi i Kamila oraz całej ekipy zaangażowanej w organizację zawodów. Było super.

Rafał Nowak

Transmisję z zawodów możecie zobaczyć tutaj: Mistrzostwa Polski w Boulderingu 2023 | Polish Bouldering Championship Cracov.

Organizatorem zawodów jest:
Polski Związek Alpinizmu, KS Korona 1919 Kraków

Partnerem Głównym wydarzenia jest Miasto Kraków.

Partnerem wydarzenia jest Zarząd Infrastruktury Sportowej i „Kraków w Formie”.

Patronat medialny objęły: Dziennik Polski, Gazeta Krakowska oraz Wspinanie.pl

Relacja na żywo: Robimy na żywo




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek

    Prowadzący [23]
    Szkoda tylko, że prowadzący (i piszący jednocześnie ten artykuł) człowiek…

    19-11-2023
    Kwik