Sezon letni w Tatrach można uznać chyba za zakończony. Pogoda dopisała, szczególnie we wrześniu, co umożliwiło działalność chociażby na Galerii Gankowej. Ciekawych przejść było naprawdę dużo i jak zawsze wybór jest subiektywny.
Podobnie jak w zeszłym roku opisuję:
– eksplorację, czyli nowe drogi i warianty,
– ciekawe alpiniady w rzadko uczęszczanych miejscach,
– powtórzenia trudnych dróg (od ~VII+ w górę), raczej o charakterze górskim, czyli trudne drogi na Mnichu, Osterwie odpadają. No chyba, że ciąg trudności jest spory (np. Metallica na Mnichu),
– szybkie, solo, nietypowe, rzadkie powtórzenia.
– przejścia, które mogą być inspiracją lub mogą zwrócić uwagę na ciekawą drogę.

***
4 czerwca Alina Szyld i Mariusz Harendarz przechodzą Drogę Bednára i Gancarčíka (Filar) na Strzeleckiej Turni. Dość ciekawy cel, bo mało kto go robi. Parę słów:
Nie mniej ciekawe niż Kut. Już pierwszy wyciąg wąską rysą z kołkiem w przewieszce jest ciekawy. Oczywiście zaniżona wycena. Potem jeszcze jedna ciekawa przewieszka na tym wyciągu. Wyciąg VI też oszczędnie wyceniony, piękny. Dalej, jak to na tej ścianie, w środkowej części odpuszcza, wyjście na prawo od Kuta.
Z początkiem czerwca Wojtek Karpiel i Rafał Mikler przechodzą Kant VIII/VIII+ na Skrajnym Solisku. Jak
pisze Rafał:
Perełka wśród tatrzańskich dróg sportowych. Kant na Skrajnym Solisku w dolinie Młynickiej zaskoczył genialną jakością skały, oryginalną końcówką, powietrznością i sielskim spokojem! Trudności oscylują gdzieś około VIII/VIII+ (pierwotnie wycenione IX-) dla wysokich zawodników, zawodniczek łatwiej 😉. Drogę zrobiliśmy z Wojtkiem Karpielem w stylu Flash.
26 czerwca Konrad Daszczyński przechodzi Filar Staszla V na Granatach w wymagającym stylu free solo OS. Tego samego dnia Dawid Byledbał i Piotr Surmiak przechodzą Uskok Zadniego Mnicha ściśle Drogą Motyki VI-. Od czasu obrywu nikt tam chyba nie chodził.
Z początkiem lipca Jan Gurba i Kacper Heretyk działali w Morskim Oku, gdzie mieli okazję pokonać kilka wymagających linii. Poniżej krótka relacja Jaśka:
Metallica (IX+) – ta nas chyba najbardziej wymęczyła. Wybraliśmy się na nią dzień po intensywnych opadach deszczu i śniegu. Wiele miejsc było mokrych, a zwłaszcza czwarty wyciąg – Orion, który wyciągnął z nas najwięcej sił. To w połączeniu z małą ilością wody którą ze sobą wzięliśmy skutkowało totalnym wyczerpaniem.
Ministranckie stygmaty (X) – to najtrudniejsza droga, jaką zrobiliśmy na tym wyjeździe. Poświęciliśmy na nią dwa dni. Na najtrudniejszy wyciąg poświęciliśmy w sumie 13 prób, Kacper 5, a ja 7.
Złote runo nicości (IX+/X-) – drogę prowadziliśmy na ostatkach skóry. Do jej zrobienia skłonił nas wiersz Zbigniewa Herberta „Przesłanie Pana Cogito”. „Złote runo nicości” zostało naszą ostatnią nagrodą tego wyjazdu”.

3 lipca Maciej Bedrejczuk i Jan Kuczera wspinali się na Mnichu, robiąc Amerykańskie ryski (2+1), Wachowicza i American Beauty.
7 lipca Jan Kuczera przechodzi łańcuchówkę 11 dróg kursowych w polskich Tatrach, tzw. kurs taternicki w jeden dzień ;). Łącznie ~2170 metrów wspinaczkowych. Poniżej kilka słów:
Start w Prawe Żeberko godz. 5.00, koniec akcji na Żabim Mnichu 16.30.
1. Prawe Żeberko, Granaty, IV
2. zejście Środkowym Żeberkiem, Granaty, IV
3. Filar Staszla do zielonego szlaku, Granaty, V
4. 100ka, Zadni Kościelec, IV
5. Droga Stanisławskiego, Kościelec, V
6. Grań Kościelców na Zawratową Turnię, II/III – z ominięciem fragmentu Kościelcowa Przełęcz – Zadni
Kościelec
7. Festiwal Granitu, Zamarła Turnia, V
8. Międzymiastowa, a następnie szczyt kominem Owsików, Mnich, VI+
9. Zejście drogą przez płytę i Robakiewiczem, III, Mnich
10. Mięguszowiecka Grań , IV
11. Grań Żabiej Lalki od Dwoistej Lalkowej Szczerbiny z wejściem na Żabią lalkę i Żabi Mnich. VPODSUMOWANIE
Suma pokonanego wspinaczkowego (na drogach wspinaczkowych) przewyższenia w górę i w dół: 2127 m. Suma pokonanego przewyższenia na podejściach w terenie turystycznym: 2049 m.
Suma zejść terenem turystycznym do wierzchołka Żabiego Mnich: 2443 m. (do Schroniska MOKo 3010 m.)
Czas akcji od wyjścia z Betlejemki do wejścia na ostatni szczyt po zrobieniu ostatniej z dróg: 12h 20 min.
9 lipca Adam Śmiałkowski i Jan Świder przechodzą nową drogę Świecznik koneserów V na Czarnym Kopiniaku (w dol. Jaworowej).

Poniżej kilka słów od Adama:
Nowa droga w pd.-zach. ścianie. Deniwelacja od podstawy po wierzchołek wynosi 120m. W środku ściany z dala widoczny wystający filar, zwieńczony dwoma turnicami. W 2015 roku pierwszymi, którzy przeszli kant owego filara byli Tadeusz Grzegorzewski, oraz Alicja i Artur Paszczak, ten ostatni trafnie określił ów filar 'świecznikiem’. Nawet w samo południe, w środku lata ściana pozostaje w cieniu. Jedynie zwieńczenie filara zostaje niejako zapalone i świeci wskazując drogę.
Droga prowadzi środkiem płyt z prawej strony owego filara, po litej skale. Pierwszy wyciąg 55 m kończy się przy 'świeczniku’; trzy miejsca V; pozostawiono dwa haki. Drugi wyciąg 20m do szczytu, miejsce IV to przewieszka za ,świecznikiem’, pod którą tkwi tajemniczy spit. Gdyby były chociaż dwa, można by podejrzewać, że to ślad po jakiejś akcji ratowniczej. Tymczasem jest tam dość dużo możliwości własnej asekuracji, a do miejsca tego można dojść trawersem z grani.
9 lipca znany z trudnych tatrzańskich przejść Jozef Krištoffy przeszedł klasycznie Hazard X, hakówkę uważaną za najtrudniejszą w Tatrach (A5). Znajduje się na turni Dziadki (w Grani Kościołów). Zaproponował wycenę X, co stawia ją w rzędzie najtrudniejszych klasycznie dróg w Tatrach.

9 lipca Grzegorz Folta robi „Ostrą Łańcuchówkę”, czyli 12 dróg w ciągu jednego dnia na Ostrym Szczycie.
Całość zajęła mi 8h45min, z czego netto wspinałem się przez 6h40min (reszta to przerwy, bądź przejścia między drogami). W przełożeniu na czasy z przewodnika WHP daje to 29% oficjalnej sumy czasów. Sześć dróg zrobiłem w wejściu, sześć w zejściu. Razem wyszło ok. 1082m wspinania w górę, oraz 733 m wspinania w dół (różnica wynika z faktu, że drogi robione w dół zaczynają się na piargach sumarycznie aż o tyle wyżej), co łącznie daje 1815m wspinania. Wszystkie drogi znałem z wcześniejszych przejść (wszystkie robiłem wcześniej bez liny, niektóre wielokrotnie przy różnych okazjach), a całość przeszedłem bez asekuracji. Pamięci Dawida, który zginął w masywie Ostrego Szczytu trzy lata temu, a którego nigdy nie było dane mi poznać, i którego bardzo szanowałem za taternictwo, jakim dzielił się ze światem….
Na Galerii Osterwy działali Wojtek Karnaś i Paweł Zioło, którzy 15 lub 16 lipca pokonali Strach zo života a smrti IX+. To jedna z trudniejszych linii na tej ścianie. Aktualnie po wymianie asekuracji jest nieco lepiej obita.
15 lipca na Zamarłej Turni działali Katarzyna Kluba i Maciej Tertelis. Rezultatem ich pracy jest Veni VII+, nowa droga biegnąca na lewo od Prawego Kantu Heinricha.

16 lipca na południowej ścianie Jaworowego Szczytu powstaje 250-metrowa Grilované cencúle (VII+). Autorzy Michal Dzurech i Peter Šimonovič zdecydowali się na mieszaną asekurację i obite stanowiska. Zalecany jest komplet szpeju, a nawet duble, jak wspomina Andrzej Ficek, który powtórzył tą drogę 14 października z Anią Cichoń. Piszą o niej:
Droga okazuje się świetna i spokojnie może pretendować do grona nowoczesnych klasyków! Pod ścianą pojawiamy się z Anią dopiero po 12-tej godzinie, gdy wieje już znacznie słabiej niż rano, a granit jest przyjemnie nagrzany. Wspinania jest sporo (4x VII/VII+ w tym trzy bardzo długie, 2x VI-/VI, 1x V-) i to w różnorodnych formacjach – są połogi, płyty, przewieszki, zacięcia, rysy.
Warto czuć się swobodnie na prowadzeniu siódemek – jest sporo odcinków na własnej asekuracji, z czego kilka nie całkiem oczywistych. Dobrze też zabrać więcej sprzętu niż zestaw uzupełniający, bo może być stresująco, szczególnie na wielkiej płycie 😉. Dopiero po przejściu doczytałem, że mimo obecności gotowych stanowisk i wielu spitów autorzy sugerują komplet friendów i kości, a nawet duble”.
21 lipca Małgorzata i Bogusław Kowalscy (plus drugi zespół Anita Parys i Igor Wronkowski) robią Lewy Filar IV na zachodniej ścianie Gerlacha. Nie jest to trudna droga, ale warto zareklamować ją jako ciekawą opcję wspinaczkową na najwyższy szczyt Tatr:
Lewy Filar na Zachodniej Ścianie Gerlacha, J. Botka, G. Haak, M. Krissak, A. Luczy, trudności IV. Droga nie jest chodzona, nie znaleźliśmy żadnych (!) śladów, starych haków, kości, poza leżącym w trawie friendzie firmy Kouba, w dolnej części ściany. Czułem się niemal jak w dziewiczej ścianie.
Droga na całej długości bardzo lita i logiczna, w większości trudności II-III, a od czasu do czasu trafiały się miejsca za około IV, może IV+. Wyszło tego z 15, może więcej wyciągów. W górnej części, już po połączeniu z innymi drogami, uciekliśmy długość liny w prawo i później jeszcze cztery wyciągi na wierzchołek. Zadziwiła mnie przede wszystkim trójwymiarowość ściany w górnej części, mnóstwo turni, turniczek, grani. Linia jest wrysowana orientacyjnie, dokładny przebieg odtworzę po analizie zdjęć ze wspinania. Niesamowite, że można jeszcze znaleźć w Tatrach taki kawałek ściany :).
22 lipca Karolina Ośka i Jakub Kokowski przechodzą VO2max IX na Młynarczyku w Dolinie Białej Wody. Obszerną relację z tej wspinaczki Kuba zamieścił na swoim profilu FB. 23 lipca tę samą drogę przechodzą Paweł Bździel i Tomek Osypiński.
23 lipca Adam Kaniak i Miro Mrovcak przechodzą na zachodniej ścianie Łomnicy płytową Šokuj opicu VIII+. Tego samego dnia Agata i Rafał Miklerowie uklasyczniają Drogę Smolarskiego VIII+ (PP, 4h) na pd.-zach. ścianie Koziego Wierchu.

W lipcu powstaje nowa droga Veľké oči IX+ na wschodniej ścianie Szarpanych Turni. Autorzy to Matej Baláž i Rado Staruch. Prace nad drogą rozpoczęli już w 2022 roku.

13 sierpnia Jan Gurba z tatą Jerzym robią pierwsze powtórzenie drogi Veľké oči. Jak pisze Janek:
Polecam każdemu, kto lubi się technicznie wspinać. […] Oferuje dużo płytowego wspinania, ale nie tylko. Trzeci wyciąg to przewieszona ryska z bulderowym wyjściem. Kluczowy wyciąg udało mi się poprowadzić w drugiej próbie. Moim zdaniem softowe 9+. Na pionowej płycie udało mi się nawet zhaczyć piętę, co wydaje mi się rzadkie jak na granitowe wspinanie. Droga bardzo estetyczna, jedynie ostatni wyciąg miał sporo porostów. Odniosłem wrażenie, że był on nieco trudniejszy niż 9-. Zaskakujące było dla mnie to, że na drogę wystarcza 6 ekspresów pomimo tego, że najdłuższy wyciąg ma 35 metrów. Mimo to droga jest bardzo dobrze obita i nie czuć runoutów. Spity są osadzone dokładnie w tych miejscach, w których chciałoby się je mieć, za co podziwiam ekipera.
13 sierpnia Adam Jarosz i Michał Lewandowicz robią Kurtykówkę VI+ na Małym Młynarzu.
14 sierpnia dwa zespoły Robert Grabia i Robert Nejman oraz Zbigniew Skierski i Michael Mylewsky przechodzą Drogę Środkiem Ściany VI+ ŻTM. Dawniej popularna, dziś mało kto chodzi na tę ścianę. Może ta informacja sprawi, że co więksi koneserzy przygody się tam wybiorą.
15 sierpnia dnia Bogdań Groń i Jerzy Gurba przechodzą Czarny Filar V na Jaworowym Szczycie. Jest to ciekawa linia, która może być niezłą przygodą :). Oto co piszą o niej chłopaki:
Duża ściana ok. 400 m oferuje górskie wspinanie i „górską przygodę”. Prostując nieco oryginalną linię, zrobiliśmy wariant ok. VI+ (pewnie wcześniej chodzony). Jak to w północnej ścianie jest trochę kruszyzny, ale są też fragmenty całkiem lite i sympatyczne. Ogólne wrażenie mamy pozytywne i jak ktoś szuka wspomnianej „górskiej przygody” to polecamy. „Plusy ujemne”😉 to sporo maszerowania (my szliśmy z Javoriny).
16 sierpnia Martin Varga i Martin Krasňanský przechodzą drogę Kanec IX+ na Galerii Osterwy. Niestety jeszcze nie ma schematu ani fototopo.
22 sierpnia Damian Granowski, Grzesiek Kozdęba i Tomek Zabłocki wybierają się na południową ścianę Mięguszowieckiego Szczytu Wielkiego z zamiarem wytyczenia nowej linii:
Po przestudiowaniu dostępnych materiałów przewodnikowych wybór padł na wolne połacie ściany, doprowadzające do Czarnego Filara, który według Włodka Cywińskiego, ściśle ostrzem nie miał przejścia. Pierwszy raz mieliśmy wspinać się na tej ścianie i nie wiedzieliśmy czego się spodziewać. Finalnie okazało się nie tak trudno, a do tego ładne wspinanie w litej skale. Okazało się, że większość drogi była chodzona, a w kilku miejscach napotkaliśmy stare haki.
Wywiad środowiskowy potwierdził, że chodzono tamtędy (np. 10 lat temu słowacki lub czeski zespół wspinał się w tamtych okolicach). Finalnie ciężko będzie dojść do tego, czy ktoś już tak szedł tak jak my. Na 100% różne fragmenty były pokonywane, ale czy całość? Niby na schematach nic tam nie biegnie, ale mam wrażenie, że np. w dolnej części mogliśmy iść miejscami tak jak biegnie Droga Lewą Częścią Ściany. Być może ktoś zgłosi się po publikacji tego opisu i to zweryfikujemy.
Wydaje się nam, że warto opisać całość tej kombinacji/drogi i sposób pokonania ściany. Postanowiliśmy nazwać ją Czarny Filar. Wspinanie jest ładne, ściana lita, wyszło ponad 8 długich wyciągów wyprowadzających na piękny wierzchołek. Zrzuciliśmy trochę luźnych kamieni, więc jest bezpieczniej. Porównałbym klasą tą drogę do Surdela na wschodniej ścianie (choć nieco trudniejszy). Zapraszamy do wspinania.
23 sierpnia Łukasz Szwarczyński i Arek Tabisz robią nową drogę Lewy Filar VII- na Ciężkiej Baszcie. Około 210 m, w stylu Ground Up. Jak pisze Arek:
Po rekonesansie ściany nasz wybór padł na Lewy Filar, który okazał się miłym zaskoczeniem pod kątem jakości skały i formacji, na jakie napotykaliśmy na kolejno pokonywanych wyciągach – lita skała (z niewielką ilością kruszyzny, którą usunęliśmy), płyty i zacięcia.
24 sierpnia Mariusz Biedrzycki przechodzi 6 dróg na Zadnim Mnichu w stylu solo OS. Szczegółowy raport na tatry.przejscia.pl.
25 sierpnia na płd.-zach. Filarze Koziego Wierchu Rafał Nowak i Wojciech Ignasik przechodzą nową drogę Pięć stanów upojenia VII (180 m, 5 wyciągów).

25 sierpnia na zachodniej ścianie Łomnicy Ilona Podlecka i Grzegorz Folta robią łańcuchówkę Hokejki, Drogi Birkenmajera i Drogi Stanisławskiego – nazywając ją „Szklany Tercet”. Całość zajęła im 15 godzin. To ponad 900 metrów wspinania + zejścia i odpoczynki. Jak pisze Grzesiek:
To właśnie po kilku takich solowych przejściach Stanisławskiego i Puškáša stwierdziłem, że pięknie by było kiedyś spędzić w tej ścianie cały dzień od świtu do zmierzchu. Wybrać najbardziej znaczące historyczne drogi i po prostu poczuć się, jakby ta ściana miała 1000m, a nie 300-400 m w pionie. W grę wchodził Birkenmajer, Hokejka, Puškáš i Stanisławski. Wszystkie oprócz drogi Puškáša zapisały się złotymi zgłoskami na kartach historii taternictwa….
Tego samego dnia na Małej Pośredniej Grani Alina Szyld i Mariusz Harendarz robią Kut VII (truności odczuwają raczej na VII+). 27 sierpnia wspinają się na Małym Lodowym, gdzie robią drogę Spomienka na Magnusa VII+/VIII-.
27 sierpnia Zuzanna i Krystian Loretowie robią Lewy Filar Pd Ściany, WHP 3300 na Wielkim Szczycie Wideł.
W sierpniu Paweł Orawiec i Adam Wojdyła przechodzą lewą częścią północnej ściany drogę Złotego Kopiniaka (Mały
Kieżmarski). Coś z pogranicza VI+/VII-, WHP 3400:
Droga wytężająca. Dużo haków w trudnościach, ale większość to już szrot. Na stanowiskach (o ile się znajdzie) po jednej świeżej i pewnej kotwie. W górnej części drogi sporo sprzętu po zespole ewakuowanym przez służby (bodaj TOPR).
6 września Andrzej Ficek i Roman Forysiak robią Cesta do hor VIII na Kieżmarskim Szczycie.
7 września Grzegorz Folta robi łańcuchówkę „Stanisławskie Widły”, czyli Drogę Stanisławskiego na Małym Kieżmarskim, następnie Grań Wideł i Stanisławskiego na zachodniej ścianie Łomnicy. Piękna łańcuchówka na 90. rocznicę śmierci Stanisławskiego. Całość w imponujące 5h50min (1450 m wspinania w górę oraz 280 m w dół):
Gdy późną jesienią zeszłego roku zrobiłem Puškášove Widły, łącząc za pomocą Grani Wideł południową Kieżmarskiego Szczytu z zachodnią Łomnicy, od razu przyszedł mi do głowy kolejny pomysł w podobnym przedziale trudności. Problem polegał tylko na tym, że na pierwszej z tych ścian nie ma Drogi Stanisławskiego, a takowa na północnej Małego Kieżmarskiego Szczytu to zupełnie inna liga. Pomysłu jednak nie odrzuciłem i gdzieś tam leżał w tyle głowy do… zeszłego tygodnia, kiedy ktoś mnie zapytał: „A jak tam Komin Stanisławskiego? Wybierasz się w tym roku?”. No to się wybrałem…”.
29 września tą samą łańcuchówkę robią Andrzej Ficek i Szymon Podosek.
8 września Marek Chmielarski i Patryk Pysz robią Szewską pasję VIII na Młynarczyku (2 ostatnie wyciągi z Pasji).
9 września Anna Cichoń i Andrzej Ficek przechodzą drogi Strecha VII+ i Sedem životov VIII, dwie rzadko uczęszczane drogi na zachodniej ścianie Szarpanych Turni. Poniżej kilka słów od Andrzeja:
Zaczynamy od umieszczonej na mojej liście tatrzańskich TOP 100 Strechy (VII+ RP), na której potwierdził się opis z tatry.info o „niestandardowym” sposobie pokonania dachu 😅. Cała droga z nowym prostowaniem to prawdziwa perełka – krótko, ale treściwie i różnorodnie, do tego bardzo efektownie!
Druga linia to Sedem životov (VIII RP), gdzie dwa ciekawe tradowe wyciągi rozdzielone są ubezpieczoną w spity gładką płytą, którą prawie całą przechodzi się po przysłowiowym „niczym”. Kluczowe miejsce jest niebanalne, a cały wyciąg bardzo techniczny i mocno dający po nogach – taki alpejski rajbung Pioli przeniesiony w Tatry.

9 września Dawid Byledbał i Michał Szczepaniec przechodzą Komin Świerza VI/VI+ na zach. ścianie Kościelca. 13 września komin robią też Ilona Podlecka i Grzegorz Folta. Oba zespoły zachwalają urodę drogi.
10 września Jan Gurba z tatą Jerzym przechodzą Wędrówkę dusz IX+ na Kazalnicy Mięguszowieckiej.

10 września Agnieszka i Paweł Zioło przechodzą w stylu RP Dies Irae IX na Galerii Osterwy. Tego samego dnia Kamil Klimkiewicz i Patryk Kunc robią Kant Filara Kazalnicy VII+ AF (dół Wędrówką Dusz).
10 września Artur Drużny i Piotr Kowalczyk przechodzą Rykowisko niedźwiedzi VII+/VIII- na Wielkiej Rywocińskiej Turni. Jest to być może nowa droga. Jak pisze Piotrek:
Nie znalazłem żadnej informacji, ale kilka starych haków widzieliśmy po drodze. Chociaż w okapach bardziej na wprost, niż tak jak my szliśmy. Droga ma trzy naprawdę świetne i w większości dobrze asekurowane wyciągi. Jedynie wyciąg VI+ jest ryzykowny – jedynki na płycie mogłyby nie utrzymać lotu, ale jeżeli ktoś ma wystarczający zapas i nie najgorszą psychę to na pewno przejdzie to miejsce. Myślę, że mogę polecić ta drogę bardziej doświadczonym zespołom. Na drodze zostawiliśmy 7 haków w trudnościach, stanowiska na własnej. Można iść bez młotka :).

11 września na Słowacji bardzo mocno podziałał zespół Martin Krasnansky i Matej Prcín, który zrobił łańcuchówkę Superdirettissima IX-/IX AF na Małym Kieżmarskim Szczycie, następnie Płyty Pochyłego VIII- RP na Kieżmarskim Szczycie i na koniec – w nocy – Grań Wideł. Brawo za spręża!
12 września Alina Szyld i Mariusz Harendarz robią rzadko uczęszczaną Drogę Cagašíka VII na Żółtej Ścianie. Jak pisze Mariusz:
Chyba pierwsza droga pokonująca spiętrzenie środkowej części ściany (hakowo pokonana w 1943 r.). Bardzo ciekawy przebieg, dolna część wykorzystuje łatwiejsze części ściany, góra bardzo odważnie biegnie na wprost po długim trawersie. Tu uwaga: nie należy wejść w widoczne ze stanu (na turniczce) zacięcie ze stanowiskiem z taśmami, trawersujemy dalej w lewo do kolejnego zacięcia.
Ściana jest specyficzna i bardzo wrażliwa na wilgoć, nawet w powietrzu, pomimo suchych ścian (glony). To nas zatrzymało na siódemce, ale szóstki też są zaskakująco trudne. Na trudniejszych wyciągach praktycznie korzystamy z zastanych haków, różnej jakości, niewiele co można osadzić. Czyli klasyka tatrzańska, do tego nieco uwagi na luźne elementy nie zaszkodzi. Za to mamy nagrodę pierwszej klasy, droga piękna, do tego bardzo ciekawa. Górę, po wyjściu z przewieszonego zacięcia, najciekawiej jest zrobić wariantem Direttissimy VII-, dokładnie tu biegnącym do góry od stanu, zamiast mało ciekawego obejścia w lewo. Wychodzimy wprost na pik. Super.
13 września Jan Gałek i Krzysztof Zabłotny robią Direttissimę Żółtej Ściany VIII.
Wrzesień uraczył nas długim okresem bez opadów. Dzięki temu panowały dobre warunki na Galerii Gankowej, co wiele zespołów wykorzystało. Sporo przejść doczekał się Orłowski, Puškaš, przejścia miał też Stanisławski. Widziałem jeden zespół na Drodze Pająków VI+, a 12 września Anna Cichoń i Andrzej Ficek zrobili Centralny Filar VII. Jak pisze Andrzej:
Droga jest niewątpliwie piękna i zasługuje na miejsce w tatrzańskim TOP, należy traktować ją jednak poważnie. Trudności są mocne w swoim stopniu, niewiele przejść w obecnych czasach skutkuje porostami, a zgnite haki bardziej utrudniają asekurację, niż pomagają. Droga mocno też kluczy, pomaga dobre prowadzenie liny i rozsądne planowanie stanowisk. Mimo wszystko zachęcam doświadczone zespoły bo warto.
7 września Dawid Byledbał i Mikołaj Lau przeszli Drogę Puškaša V na Galerii Gankowej i połączyli ją z Zachodnim Filarem Ganku V (autor też Puškaš).
13 września VO2max IX przeszedł zespół Krzysztof Balon i Maciej Książczyk.
16 września dość mało popularny cel wybrał sobie zespół Daniel Pietrek i Arek Tabisz. Płn.-wsch. Filar Ganku V to raczej cel zimowy, ale można i tak :).
28 września Klaudia Ścigalska i Kamil Klimkiewicz robią drogę Rozlúčka so slobodou VIII- RP na Wielkiej Granackiej Baszcie (do szczytu).
29 września Ilona Podlecka i Grzegorz Folta przechodzą ciekawą łańcuchówkę dróg Leopolda Páleníčka. Nazywają ją Poldova reťazovka, czyli Kút v Platni VI+/VII- na Strzeleckiej Turni + Gross-Páleníček VI+/VII- na Małym Lodowym Szczycie.
30 września Wojciech Karpiel i Bartek Stoch-Michna robią łańcuchówkę 10 klasyków kursowych w rejonie Hali Gąsienicowej i Pięciu Stawów. Jak pisze Bartek:
Zbliżała się rocznica tragicznej śmierci naszego kolegi Andrzeja Sokołowskiego, który zginął z żoną na Staroleśnym Szczycie. Postanowiliśmy, że tym przejściem uczcimy ich pamięć. Startujemy z Murowańca o 5.15 i po 12,5h meldujemy się z powrotem w schronisku na Hali Gąsienicowej. Łącznie zrobiliśmy 10 dróg wspinaczkowych, idąc po kolei:
– Środkowe Żeberko, Granaty 12 min
– Prawe Żeberko Granaty 30 min
– Filar Staszla Granaty 47 min
– Filar Leporowskiego, Kozi Wierch 1h15 min
– Południowy Filar Koziego Wierchu 30 min
– Motyka, Zamarła Turnia 22 min
– Setka, Zadni Kościelec 26 min
– Gnojek, Kościelec 5 min
– Północny Filar, Świnica 42 min
– Grań Kościelców 26 minŁączny czas wspinania 240 min.
We wrześniu Jane Zibara i Ján Svrček wytyczyli nową drogę Terra Incognita VIII A1 na płd.-wsch. ścianie Łomnicy. Droga padła w stylu alpejskim z biwakiem w ścianie.
Pod koniec września powstała nowo obita droga za VI w prawej części Strzeleckiej Turni. Póki co nie ma jeszcze o niej informacji, ale jest gęsto obita ringami (pewnie asekuracja własna minimalna). Dodatkowo jest to dobra opcja na szybkie dostanie się pod ścianę zjazdami.
Co się działo w Tatrach?
Kilka lat temu ekipa Kuba Ciechański, Mateusz Surówka i Krzysztof Królas zaczęli pracę nad rejonem skałkowym w Dolinie Buczynowej. Drogi mają ciekawy rysowy charakter. Szczegóły w tekście: Nowy sektor wspinaczkowy w Tatrach: Buczynowa Skała.

Topo rejonu pod linkiem: tufa.pl/buczynowa-skala-topo.
***
Jeśli tylko ktoś ma ochotę podzielić się swoimi dokonaniami, to proszę o podsyłanie informacji na damian@drytooling.com.pl. Szczególnie cenne są informacje o nowych drogach i wariantach.
Z taternickim
Damian Granowski
drytooling.com.pl
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA
źródła informacji
Mimo, że już kilkakrotnie zwracałem na to uwagę, to wciąż nie podajesz Damian, źródeł informacji. Uważam, że zawsze, przy każdym…
Odpowiedzi: 10