Po obrywie na Turni z Krokiem – nowość „Risky Kaskaderów” VI.5/5+
Mniejsze lub większe obrywy zdarzają w skałach nie tak rzadko, ale ten sprzed około dwóch lat na Turni z Krokiem w Kobylanach odbił się szczególnych echem. W wyniku obrywu przestała istnieć między innymi jedna z historycznych dróg w dolinie, Ryski Kaskaderów VI.1+ Konstantego Miodowicza z 1977 roku. Powstała za to „nowa połać” do zagospodarowania, która może stać się polem do popisu dla jurajskich koneserów. Jedna linia o niebanalnych trudnościach w tym miejscu powstała całkiem niedawno.

***
To nie pierwszy taki przypadek w jurajskim wapieniu. Przypomina mi się obryw dwudziestometrowego filara u wylotu turystycznej Jaskini Wierzchowskiej w Dolinie Kluczwody, przestały istnieć wtedy cztery drogi (dziś w tym miejscu obowiązuje zakaz wspinania). Sporo skały ukruszyło się też na Winnicy w Tyńcu (obecnie na tej połaci biegnie siatka nowych linii). I jeden z ostatnich przypadków – odpadnięcie ogromnego bloku skalnego w samym sercu Doliny Kobylańskiej, na Turni z Krokiem.
W wyniku tego obrywu (teren na prawo od nieistniejących Rysek aż po Kruchy kominek) przestały istnieć: wspomniane Ryski…, Złe ringi VI.5+/6, Złote ringi VI.4 i Inseminator VI.3+ oraz szereg kombinacji. Na szczęście uchowały się przeloty z Kaskaderów i właśnie w ich linii poprowadzona została nowa droga.
W miejscu starych Rysek biegnie teraz nowość Risky Kaskaderów, pierwsze przejście należy do Kuby Kwiecińskiego. Autorska propozycja wyceny VI.5/5+. Jeśli gustujecie w małych chwytach, czujnych ruchach, nieoczywistych ustawieniach – atakujcie! Na prawo od nowości można jeszcze całkiem sporo ugrać. Przyda się mocny szpon!
***
O wspinaczkowej działalności autora historycznych Rysek, Konstantego Miodowicza (1951-2013), pisał na naszych łamach Janusz Kurczab. Fragment poniżej (cały tekst znajdziecie TUTAJ):
(…)Należał do pokolenia Kaskaderów, formacji która nadawała ton wspinaczce skałkowej w latach 70. Kaskaderzy z Rico Malczykiem na czele zrewolucjonizowali polskie wspinanie. Kostek miał w tym znaczący udział, zapisując na swoim koncie m.in. przejście bez asekuracji jednej z najpopularniejszych dróg podkrakowskich, czyli Rysek nad tablicą VI+ w Dolinie Bolechowickiej. Również do niego należy autorstwo współczesnych klasyków, takich jak Cygaro VI+ (1979, Dol. Kobylańska), Ryski Kaskaderów VI.1+ (1977, Dol. Kobylańska) czy też Mrówcze zacięcie VI.1 (1975, Zakrzówek).
A więcej o Epoce Kaskaderów przeczytacie w artykule z cyklu Historia wspinania na Jurze: Czasy Pokutników i Epoka Kaskaderów.
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA
Na Wierzchowskiej Turni przestało istnieć sześć dróg
"Przypomina mi się obryw dwudziestometrowego filara u wylotu turystycznej Jaskini Wierzchowskiej w Dolinie Kluczwody, przestały istnieć wtedy cztery drogi (dziś…
Odpowiedzi: 1