17 kwietnia 2023 11:04

„Sport jest poza polityką”

Władze światowego sportu wyraźnie skłaniają się do ponownego „miękkiego” wprowadzenia rosyjskich i białoruskich sportowców na światowe areny i w perspektywie dopuszczenia ich do udziału w Igrzyskach w Paryżu w 2024 roku. Jak mocno sport w Rosji jest związany z polityką i armią przypomniał nam swoim wpisem na Instagramie Roman Batsenko.

Drużyna Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej na pierwszych Mistrzostwach Świata w wspinaczce sportowej wojskowych, rok 2018. Rosjanie zdobyli 6 złotych medali, 3 srebrne i 3 brązowe. W drużynie m.in. Dmitrij Sharafudinow, Anna Tsaganowa, Aleksiej Rubcow, Wiktoria Meszkowa (fot. cska.ru)

Drużyna Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej na pierwszych Mistrzostwach Świata w wspinaczce sportowej wojskowych, rok 2018. Rosjanie zdobyli 6 złotych medali, 3 srebrne i 3 brązowe. W drużynie m.in. Dmitrij Sharafudinow, Anna Tsaganowa, Aleksiej Rubcow, Wiktoria Meszkowa (fot. cska.ru)

***

Na początek cytat z Olega Matycyna, ministra sportu Rosji, który we wrześniu 2022 roku tak mówił w kontekście ewentualnej mobilizacji sportowców do armii:

Sportowcy to patrioci, którzy wspierali prezydenta.

Sport w Rosji i innych autorytarnych państwach jest częścią systemu legitymizującego dyktaturę. Sukcesy sportowe są dowodem na siłę państwa i ich skutkiem ma być przekonanie społeczeństwa, że droga obrana przez władze jest słuszna. Jak kluczowy dla Rosji jest sport i zdobywane medale pokazała afera dopingowa z 2015 roku, która ukazała skalę systemowego dopingu, wspieranego w Rosji przez struktury państwowe. Rosja została na cztery lata wykluczona przez Komitet Wykonawczy Światowej Agencji Antydopingowej WADA z międzynarodowych imprez sportowych, w tym również z igrzysk w Tokio i Pekinie. Poszczególni sportowcy, jeśli dowiedli, że są wolni od dopingu, ostatecznie byli dopuszczani do startu pod neutralną flagą.

Elena Krasowskaja

Elena Krasowskaja

Ponadto w Rosji ogromna część sportowców trenuje w klubach wojskowych. 45 z 71 medali w Tokio zdobyli zawodnicy, którzy byli jednocześnie członkami Centralnego Klubu Sportowego Armii Rosyjskiej (CSKA). Nie inaczej jest we wspinaniu (patrz pierwsze zdjęcie w newsie). Jakaś część z tych wojskowych sportowców otwarcie poparła agresję Rosji na Ukrainę. Do dzisiaj, zagrożeni mobilizacją lub z przekonania, firmują zbrodnicze działania swojego kraju.

Związki sportowe, w tym federacja wspinaczkowa, wspierają politykę Rosji na wielu polach. Rosyjska Federacja Wspinaczkowa od 3 lat jest np. organizatorem dużej imprezy Скалы Крыма, organizowanej na okupowanym Krymie, której cel propagandowy jest oczywisty.

Sport powinien łączyć, a nie dzielić, sport jest poza polityką, te zdania często padają w kontekście wyłączenia Rosjan i Białorusinów z rywalizacji sportowej na poziomie międzynarodowym. Widać jednak, w jaką stronę zmierza MKOl. Liczymy, że poszczególne związki sportowe w tym nasze – IFSC i UIAA – oprą się wywieranemu na nie naciskowi. Możemy mieć taką nadzieję po ostatnich decyzjach IFSC: Zarząd IFSC nie zmienia stanowiska! Rosyjscy i białoruscy zawodnicy nie mogą uczestniczyć w zawodach.




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum