14 stycznia 2022 18:18

Paradne wspinanie na Kieżmarskim: Jasiek Kuczera i Wadim Jabłoński

Przez ostatnie dwa dni miałem przyjemność powspinać się z Wadimem Jabłońskim. Dzięki zebranym przez Wadima informacjom cel na ostatnie dni został dobrany wyśmienicie, a była nim południowa ściana Kieżmarskiego Szczytu.

***

Ściana ta z uwagi na południową wystawę kojarzy się głównie z letnim wspinaniem, jednak ostatnie dni były wyjątkowe. Po ostatnich odwilżach, a następnie utrzymujących się mrozach, na ścianie pojawiło się sporo lodu. W dniach, kiedy my wspinaliśmy się w ścianie, tj. 11 i 12 stycznia, lodu było już mniej w porównaniu do dni poprzednich. Generalnie odcinki wycenione przez nas za WI4 na obu pokonanych drogach, pomimo niewygórowanych trudności, z uwagi na cienki lód były nieasekurowane. Dodatkowo w wielu miejscach, w szczególności drogi Prawego Puskasa (robocza nazwa Puskasowy Mikst), lód był mocno odspojony od skały i loteryjny. W związku z tym niektóre odcinki zamiast z pozoru łatwym lodem woleliśmy pokonać trudniejszą technicznie, ale dającą możliwość asekuracji skałą.

Z uwagi (na ile nam wiadomo) brak przejść tych linii w taki sposób, jak my to zrobiliśmy, pozwoliliśmy sobie na nadanie im nazw roboczych.

Wielkie Zacięcie Integrale

Jest to kombinacja formacji Depresja i Płyty Kellego (w naszym odczuciu tworzą razem ewidentne dolne wielkie zacięcie) oraz góra Wielkiego Zacięcia. Dolną część, aż do startu z Rampy w Wielkie Zacięcie, z uwagi na niewielkie trudności pokonujemy bez asekuracji. Reszta drogi, poza czysto drytoolowym wyciągiem za M7 (latem VI+), to cudny mikst. W tych warunkach droga petarda.

Start w wyciąg M7 na "Wielkim Zacięciu Integrale" (fot. J. Kuczera, W. Jabłoński)

Start w wyciąg M7 na „Wielkim Zacięciu Integrale” (fot. J. Kuczera, W. Jabłoński)

Co do samego stylu to ani ja ani Wadim nie byliśmy ani razu na Wielkim Zacięciu, jednak dla przyzwoitości należy wspomnieć, że dzień przed wspinaniem widziałem krótki kadr z filmu na którym ktoś wspina się na pierwszym trudnym wyciągu. Także styl przejścia to 1. wyciąg mocny Flash , a tak reszta OS. Droga oferuje świetną asekurację i stałe stanowiska, co sprawia, że powaga drogi maleje.

Spojrzenie w dół na wyciąg M7- na "Wielkim Zacięciu Integrale" (fot. J. Kuczera, W. Jabłoński)

Spojrzenie w dół na wyciąg M7- na „Wielkim Zacięciu Integrale” (fot. J. Kuczera, W. Jabłoński)

Trudności drogi to M7, WI4, 550 m przewyższenia, 5h 50min – czas przejścia do szczytu.

Puskasowy Mikst

W około 85% droga biegnie Prawym Puskasem, jednakże pierwszy trudny wyciąg za M7, tak jak i częściowo drugi wyciąg, biegnie niezależnym terenem. Podobnie sprawa wygląda na ostatnim wyciągu i prawdopodobnie częściowo na wyciągu za M6/M6+, ale tutaj działa to w drugą stronę – nędzny lód wypełniał formację, którą przypuszczalnie biegnie oryginalna linia. W związku z tym my poszliśmy od prawej, gorszą jakościowo skałą, ale dającą możliwość asekuracji.

Końcówka dolnego wyciągu M7 na drodze "Puskasowy Mikst" (fot. J. Kuczera, W. Jabłoński)

Końcówka dolnego wyciągu M7 na drodze „Puskasowy Mikst” (fot. J. Kuczera, W. Jabłoński)

W naszej ocenie droga ta zdecydowanie jest poważniejsza od Wielkiego Zacięcia Integrale z uwagi na brak stałej asekuracji (w sumie napotkaliśmy tylko 2 stare haki) i ilość wspinaczkowego terenu. Asekuracja generalnie jest dobra. Co do urody drogi – to absolutna piękność. Zdecydowanie najlepsza skalno-lodowa droga, po której wspinałem się w Tatrach.

Wyciąg M6/6+ na drodze "Puskasowy Mikst" (fot. J. Kuczera, W. Jabłoński)

Wyciąg M6/6+ na drodze „Puskasowy Mikst” (fot. J. Kuczera, W. Jabłoński)

Styl przejścia OS.

Trudności drogi to M7, WI4, 550 m przewyższenia, 7h – czas przejścia do szczytu.

Topo dróg „Wielkie Zacięcie Integrale” i „Puskasowy Mikst” (fot. J. Kuczera, W. Jabłoński)

Kilka uwag na koniec

  1. M7 to trochę więcej jak zimowo-klasyczne 7. Według mnie tatrzańska wycena zimowo-klasyczna jest świetna do wyceniania bardziej parchatych dróg okraszonych trawą. Natomiast użycie skali mikstowej na pokonanych przez nas drogach, gdzie jest bardzo lito, trawy niemalże brak, a lodu sporo wydaje się bardziej akuratne.
  2. Jeśli ktoś ma jakieś informacje na temat tak przebytych dróg, to proszę o informacje.
  3. Dla osób chcących wspinać się co najmniej 2 dni, dobrą opcją jest nocleg w schronisku znajdującym się 5 min drogi poniżej Skalnatego Plesa. My z tej opcji skorzystaliśmy i to był strzał w dziesiątkę.

Jan Kuczera
Instruktor PZA, TOPR, KW Kraków, KS Korona, HardRock-wspinanie.pl, blackdiamondequipment, cragstore, PHS

O wspinaniu na Kieżmarskim pisze na swoim profilu także Wadim Jabłoński.




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek

    Wspinanie paradne... [6]
    ...ale nie ma żadnego powodu aby cieszyć się z faktu…

    15-01-2022
    Edgar Nevermore