11 listopada 2021 14:57

Ukraińska epopeja na Annapurnie III zakończona – szczegóły

Jak informowaliśmy, 6 listopada na szczycie Annapurny III (7555 m) po przejściu południowo-wschodniego filara, uważanego za jedno z największych alpinistycznych wyzwań himalajskich zameldował się zespół Nikita BałabanowMichaił Fomin i Wiaczesław Poleżajko. Ukraińcy spędzili w sumie na górze 18 dni a zejście było prawdziwą epopeją, zakończoną podjęciem przez śmigłowiec.

Imponujący południowo-wschodni filar Annapurny III (7555 m)

Imponujący południowo-wschodni filar Annapurny III (7555 m)

Południowo-wschodni filar Annapurny III, wznoszący się na 2300 m nad trudno dostępną doliną Seti Kola, jest formacją która od 40 lat stanowiła wielkie himalajskie wyzwanie ścianowe. Formacja ta była celem wielu prób, w tym próby polskiej, więcej szczegółów historycznych znajdziecie w Annapurna III: zespół Bałabanow-Fomin-Poleżajko przechodzi filar południowo-wschodni!

Zespół, który dokonał tego historycznego i ważnego przejścia jest już w Kathamandu, dzięki czemu poznaliśmy więcej szczegółów ich wybitnej wspinaczki, można też podziwiać zdjęcia z ich wspinaczki.

Na południowo-wschodnim filarze Annapurny III (7555 m)

Na południowo-wschodnim filarze Annapurny III (7555 m)

Ukraińscy spędzili w sumie na górze 18 (!) dni, choć początkowo planowali akcję na maksymalnie 12 dni i takie zabrali zapasy prowiantu. Od pewnej chwili musieli racjonować pożywienie (półtora batona na osobę na dzień) a przez ostatnie dwa dni nie mieli już nic do jedzenia.

W skalnych trudnościach południowo-wschodniego filara Annapurny III (7555 m)

Mniej więcej w połowie napotkali trudności, które sprawiły, że w ciągu dnia posuwali się o zaledwie 100 metrów w górę. Równocześnie zmagali się z ekstremalnymi warunkami – opadami śniegu i silnymi wiatrami wiejącymi praktycznie codziennie od od dziesiątej rano do szóstej po południu.

Zejście ze szczytu było epopeją samą w sobie. Zespół planował zejść w kierunku Manang, ale zrozumieli, że wiatr jest zbyt mocny, a ich siły tak wątłe, że nie dadzą rady zmierzyć się z 3,5-kilometrową granią. Postanowili więc zejść południową ścianą Annapurny, której nie nie znali.

Ekipa bezpieczna na lotnisku

Ekipa bezpieczna na lotnisku

Miejscami praktycznie na ślepo meandrowali w ścianie, aż zjechali do 5400 m. Stąd, już po pokonaniu największych trudności odwrotu zeszli jeszcze do 5000 m. 9 listopada, lekko poodmrażani i wyczerpani, zostali ewakuowani śmigłowcem do Kathamandu.

Źródło: FB Taras Pozdnii




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek

    Ekipa w Kathmandu [7]
    "Ekipa w Kathmandu" - a nie w Pokhara?

    11-11-2021
    Le Blond