17 listopada 2021 15:34

„Eternit”, piękna droga z niechlubną kartą: powtarza Alessandro Zeni i stawia 9a+

„Drugi dzień listopada na zawsze pozostanie w moich wspomnieniach, wspiąłem się na Eternit!!” – napisał Alessandro Zeni. Przy drodze postawił 9a+ (oryginalnie 9a). To bardzo ciekawe przejście, z kilku powodów.

***

Eternit, biegnąca w rejonie Baule, wysoko w Dolomitach (Vette Feltrine, 1900 m n.p.m.), to jedna z najsłynniejszych płytowych linii na świecie i jednocześnie jedna z najtrudniejszych o takim charakterze. Prawie 30 metrów wspinania na idealnie pionowej ścianie – gra w finezyjne, supertechniczne ruchy w morzu mikrokrawądęk, podchwytów i oblaków. Linia była wielkim marzeniem Maurizio Manolo Zanolli – spełnił je latem 2009 roku. Ale ta piękna historia ma też drugie dno…

Przede wszystkim dzisiejszy Eternit nie jest tą samą drogą co w 2009 roku. Alessandro Zeni pisze o tym obszernie na planetmountain.com i na swoim profilu. Pierwszy raz wstawił się w nią w 2010 roku. Mimo że nie czuł się w tamtym czasie na siłach przejść całości klasycznie, zapamiętał, że mimo wszystko udało mu się zrobić ruchy. Kiedy kilka lat później wrócił do Baule – obraz, jaki zastał, był już zupełnie inny: niektóre chwyty zniknęły, inne zostały zmodyfikowane:

Przepiękne ruchy, które udało mi się zrobić za pierwszym razem, przestały istnieć. Zrozumiałem, że nie jestem gotów zaakceptować tych zmian i w tamtym momencie droga straciła dla mnie urok(…).

Alessandro Zeni na drodze "Eternit" 9a+, Baule (fot. Manrico Dell'Agnola)

Alessandro Zeni na drodze „Eternit” 9a+, Baule (fot. Manrico Dell’Agnola)

Minęło sporo czasu, zanim by Zeni zdecydował się na wznowienie prób na Eternicie. Dziś, po sukcesie, pisze:

Najtrudniejszą rzeczą dla mnie, jeśli chodzi o drogę, było zaakceptowanie tych zmian. Znalezienie nowych rozwiązań w miejscach, gdzie nie było już chwytu, gdzie coś, co uważałem za niezbędne, zniknęło, a w innych przypadkach zostało wygładzone.

Marzenie, które udało mi się odbudować, akceptując wszystko, mimo wszystko!

W końcu mogę powiedzieć, że się udało! Wspiąłem się na Eternit!!! Drogę, która wydawała mi się niemożliwa do przejścia!

Alessandro Zeni zdecydował się postawić przy Eternicie 9a+: „w mojej opinii jest teraz trudniejsza niż w 2010 roku, kiedy próbowałem jej pierwszy raz” – pisze.

Na drodze "Eternit" 9a+ (fot. Manrico Dell'Agnola)

Na drodze „Eternit” 9a+ (fot. Manrico Dell’Agnola)

***

Alessandro Zeni to świetny wspinacz z kilkoma bardzo trudnymi autorskimi drogami, w tym między innymi Energia Cosmica 9a+ w rejonie Bilico i Cryptography 9b w Saint Loup  (Włoch połączył dwie słynne linie braci Nicole, Bain de Sang 9a i Bimbalunę 9a/a+).

źródło: planetmountain.com, Instagram, archiwum wspinanie.pl