15 września 2021 07:55

Sukces akcji na Rakaposhi. Wspinacze uratowani

Od kilku dni drżeliśmy o los 3-sobowego zespołu czesko-pakistańskiego uwięzionego na Rakaposhi.  Dzięki akcji pakistańskich pilotów wszystko skończyło się szczęśliwie, Petr Macek i Jakub Vlček oraz Wajidullah Nagri zostali podjęci z góry przez śmigłowce.

Uratowani wspinacze już bezpieczni w Gilgit

Uratowani wspinacze już bezpieczni w Gilgit

9 września Petr Macek i Jakub Vlček oraz Wajidullah Nagri zdobyli szczyt Rakaposhi (7788 m), jednak podczas zejścia w okolicach w okolicach wysokości 6900 m pojawiły się problemy (jeden z Czechów miał cierpieć na ślepotę śnieżną, drugi z powodu odmrożeń). Zespół wezwał pomoc i rozpoczęto organizację akcji ratunkowej.

Zespół działał na górze bez pozwolenia i opieki lokalnego operatora, co spowodowało formalne utrudnienia w organizacji akcji ratunkowej. Na szczęście wspinacze byli ubezpieczeni.

Fragment grani, który musieli pokonać himalaiści, schemat Heliasa Millerioux, członka francuskiej ekspedycji

Fragment grani, który musieli pokonać himalaiści, schemat Heliasa Millerioux, członka francuskiej ekspedycji

Pierwszy rekonesans śmigłowcowy miał miejsce 12 września, jednak ze względu na pogodę udało się dolecieć jedynie w w okolice bazy pod Rakaposhi.

Następnego dnia śmigłowiec doleciał w pobliże himalaistów i pilot dostrzegł jedną osobę wychodzącą z namiotu. W kolejnym locie udało się zrzucić dwa pakunki z zaopatrzeniem, jednak oceniono, że podjęcie himalaistów z tej wysokości jest niemożliwe. Przekonano ich do rozpoczęcia zejścia.

To się udało i 14 sierpnia himalaiści zeszli do wysokości 6350 m, gdzie przeczekali kolejną noc i rano zostali podjęci przez śmigłowce pakistańskiej armii.

Trzeba dodać, że w akcji wydatnie pomagali pakistańscy himalaiści: Abdul Joshi, Karim Hayat (bardzo doświadczony himalaista, uczestnik wielu polskich wypraw) oraz Sajid Ali Sadpara. Dużą pomocą były też informacje od francuskiego zespołu, który zaledwie kilka tygodni temu pokonywał grań, na której utknął czesko-pakistański zespół.

Sytuacja na Rakaposhi ponownie wywołała w Pakistanie dyskusję na temat powołania profesjonalnego pogotowia górskiego, które miałoby więcej narzędzi do podejmowania akcji ratowniczych.

Źródło: DCNagarGB

[Aktualizacja, 15.09.2021 16:45] Exploresweb informuje o dramatycznych szczegółach podjęcia wspinaczy z Rakaposhi. Dramatycznych ze względu na zachowanie jednego z czeskich himalaistów. Limity obciążenia związane z wysokością (6200 m), z której podejmowano wspinaczy, sprawiły że jednorazowo na pokład można było zabrać tylko dwie osoby. W trakcie operacji najpierw wskoczyli Wajidullah Nagri i Jakub Vlček. Piloci przygotowywali się do odejścia i powiedzieli Petrowi, by poczekał na kolejny lot.

Czech pokiwał głową i śmigłowiec rozpoczął wznoszenie, ale Macek zmienił zdanie i w panice próbował wskoczyć na pokład. Ostatecznie zawisł na płozie śmigłowca. Maszyną zachwiało, ale pilotowi udało się wyrównać lot i ponownie obniżyć. Jego towarzysze musieli go strącić i dopiero wtedy śmigłowiec wzniósł się ponownie i bezpiecznie odleciał.

Macek został zabrany podczas kolejnego lotu.




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum