4 sierpnia 2021 09:15

Barbara Zangerl na tradowej sławie „Greenspit” [filmowo]

Drobny przerywnik od olimpijskich emocji (już dziś startują w Tokio eliminacje w trójboju pań, a tam Ola Mirosław – na początek sprinty, godzina 10.00). Tymczasem przypomnienie jednego z najlepszych przejść tradowych w kobiecym wykonaniu – Barbara Zangerl na Greenspit w Valle dell’Orco.





***

Barbara Zangerl poprowadziła Greenspit jesienią 2020 roku. Z pewnością to jeden z tradów, które ceni sobie szczególnie, a przecież ma w czym wybierać. Horyzontalna rysa z autorskim podpisem Didiera Berthoda była swego czasu najtrudniejszą europejską drogą na własnej asekuracji. Szwajcar, który notabene po długiej, trwającej kilkanaście lat przerwie wrócił do wspinania (więcej o decyzji Didiera pisaliśmy TUTAJ), przeszedł Greenspit po raz pierwszy w 2003 roku w stylu PP, z założonymi wcześniej kostkami i friendami w kluczowej partii (wcześniej usunął istniejące stałe przeloty, zainstalowane jeszcze połowie w latach 80.). Trudności ocenił na 8b+. Dwa lata później wrócił na drogę i pokonał ją RP, z zakładaniem przelotów od dołu.

Barbara Zangerl i słynna rysa “Greenspit” (fot. Jacopo Larcher)

Śmiało można powiedzieć, że Barbara Zangerl ma jeden z najlepszych wykazów kobiecych jeśli chodzi o trady (zresztą nie tylko). Greespit , bezsprzecznie tradowa sława, to tylko jedno z jej popisowych przejść w tym stylu. Właściwie co sezon wpada do kapownika Austriaczki kilka świetnych dróg na własnej. W tym roku na przykład poprowadziła Le Voyage E10 7a Jamesa Pearsona we francuskim rejonie Anno. A wcześniej między innymi Achemine E9 6c w Dumbarton (2016), Muy Caliente E9 6c w Pemborke (2017), Gondo Crack 8c w Cippo (2017) i The Path 5.14R w Lake Louis (2018).

Więcej o wykazie, nie tylko tradowym, Austriaczki przeczytacie TUTAJ (Barbara była gościem Krakowskiego Festiwalu Górskiego w 2020 roku).




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum