3 marca 2021 09:27

“Hugh”: dobry wybór na pierwsze 9a w kapowniku?

Hugh to dobry wybór na pierwsze 9a w kapowniku? Po ostatnich powtórzeniach wygląda na to, że tak. Z zastrzeżeniem, że trzeba lubić ten rodzaj wspinania – syte, dalekie, koordynacyjne ruchy. W takich gustuje 18-letni Francuz Noé Moutault.

Noé Moutault na “Hugh” 9a (kadr z filmu)

***

Taki tor przeszkód, składający się z serii przestrzałów, ułożył (a właściwie wyrzeźbił) w 1993 roku w Les Eaux Claires Fred Rouhling. Powstało tym samym pierwsze francuskie 9a. Co ciekawe, linia Rouhlinga na całe lata popadła w zapomnienie. Po przejściach Alessandro Lambertiego (2001), Pierre’a Bollingera (2002), Dai Koyamady (2002) i Steve’a Hastona (2010) przez dekadę nie padło żadne powtórzenie. O drodze przypomniał światu jesienią ubiegłego roku Seb Bouin. Przeszedł przy okazji także inne głośne linie rodaka, w tym przede wszystkim Akirę. Bouin robi zresztą dobrą robotę, bo swoim projektem Vintage Rock Tour przypomina młodszym o starych klasykach, a te dzięki temu zyskują nowe życie.

Wracając do tytułowej Hugh. To, że droga nie jest jakimś wyjątkowo trudnym łupem dla młodych, silnych wspinaczy, są ostatnie przejścia dwóch 18-letnich Francuzów, Joshuy Fourteau i właśnie Noé Moutaulta (poza nimi po Hugh sięgnął pod koniec ubiegłego roku także Lucien Martinez). Dla obu to błyskawiczny awans w drabince trudności. Moutault, członek kadry narodowej, medalista juniorskich mistrzostw świata w prowadzeniu i boulderingu, przyznaje, że droga idealnie mu podpasowała. Nad przechwytami pracował dwa dni z rzędu i po kilkudniowym reście wrócił po swoje pierwsze 9a.

Jest i filmik na Instagramie.

Noé Moutault:

Jestem bardzo szczęśliwy, że pierwsze 9a, które zrobiłem, jest także pierwszym 9a we Francji. To naprawdę bardzo nowoczesna droga, bardzo spektakularna do wspinania i oglądania. To sprawiło, że chcę zobaczyć inne samorodki Freda Rouhlinga.

Moutault ma na myśli pewnie między innymi Akirę w Le Périgord, która po powtórzeniach Seba Bouina i Luciena Martineza (pierwsze po 25 latach) okazała się wcale nie taka trudna…

Seb Bouin na “Akirze” (fot. Julien Nadiras)

O całej historycznej trójce autorstwa Freda Rouhlinga (bo jest jeszcze De l’Autre Côté du Ciel 9a, także z pierwszym powtórzeniem Bouina) przeczytacie TUTAJ.

źródło: planetgrimpe.com, archiwum wspinanie.pl




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum