21 stycznia 2021 10:57

Wszystko jest w głowie: Solenne Piret i “Onde de Choc” 7B

Jest coś budującego, kiedy patrzy się na wspinaczy z niepełnosprawnością, którzy wbrew fizyce konsekwentnie, krok po kroku, przekraczają kolejne granice. Bo tu nie chodzi jedynie o trudność przechwytu, formę dnia czy warunki etc., tu gra toczy się o coś większego – o pokonywanie swoich fizycznych ograniczeń.

Solènne Piret na Onde de Choc 7B (fot. Arthur Delicque)

***

Taką piękną walkę stoczyła na jednym z boulderów w Fontainebleau 27-letnia Solenne Piret. Francuzka urodziła się bez prawego przedramienia, co nie przeszkodziło jej zostać dwukrotnie mistrzynią świata dla wspinaczy z niepełnosprawnością (2018, 2019). Tymczasem w styczniu tego roku wspięła się w Bleau na Onde de Choc 7B (Gorges d’Apremont).

Na Onde de Choc Solenne trafiła już w 2018 roku. Wtedy przechwyty wydały jej się absurdalnie trudne, w tamtym czasie specjalizowała się zresztą głównie we wspinaniu halowym, w skale wspinała się na poziomie 6C. „Byłam kompletnie zagubiona, nie mogłam zrobić nawet dwóch pierwszych ruchów” – pisze o Onde. Nie pomogły też słowa, które usłyszała od kogoś kolejnego dnia: „Onde de Choc? Dobry pomysł, dla mnie to najłatwiejsze 7B w lesie!”.

Solenne Piret:

To było demotywujące, te słowa zraniły moje ego: w tamtym momencie wycena była ważniejsza niż sama linia. Miałam coś do udowodnienia, a strach, że nie będę w stanie wspiąć się na „najłatwiejsze 7B” w lesie w połączeniu z ogromną przepaścią dzielącą boulder z moim poziomem wspinaczkowym sprawiły, że zapomniałam o nim na sześć miesięcy.

W maju 2019 Francuzka wróciła na krótko na Onde de Choc. Nie było jeszcze wyraźnego postępu, ale właśnie wtedy zaczęła myśleć, że przy odpowiednim treningu kiedyś to może się udać (więcej o pracy na Onde de Choc na Instagramowym profilu Francuzki). Sukces przyszedł ostatecznie 9 stycznia tego roku.

Solènne Piret (fot. Arthur Delicque)

Francuzka:

Wspinanie w skałach daje mi na co dzień bardzo dużo. Myślę, że najważniejsze to umieć zaakceptować swoje ciało. We wspinaniu nie możemy oszukiwać, nie możemy się ukryć. Tu nie ma sędziów, chwyty i skała nie oceniają. Wspinaczka nauczyła mnie także, jak ważna jest wiara w marzenia, niepoddawanie się przy pierwszych trudnościach, jakie napotkasz.

Zapytana o plany (za Fanatic Climbing), Solenne mówi:

Chciałabym spróbować jakichś trudniejszych boulderów, mam kilka pomysłów, ale muszę najpierw zobaczyć, czy to dla mnie realne.

PS Onde de Choc jest drugim 7B pokonanym w Bleau przez Solenne. Pierwsze było La Faim du Tigre z września 2020 roku.

źródło: planetmountain.com, Fanatic Climbing, Instagram




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum