15 stycznia 2021 14:21

Na Pośredniej Grani powstał “Lafiryndy krok” M6+

W minioną sobotę Wadim Jabłoński i Maciej Kimel poprowadzili nową drogę na południowo-zachodniej ścianie Pośredniej Grani – Lafiryndy krok M6+. Poniżej relacja Wadima.

Wadim Jabłoński i Maciej Kimel (fot. W. Jabłoński)

***

Podchodząc pod skałkę w głębokim, niezwiązanym śniegu i po jadowitych kosówkach z zamiarem pokonania jednej z istniejących propozycji zauważyliśmy trawiaste zacięcie i teren powyżej, wyprowadzający w pasmo okapów. Wyglądało na przyjemne, zimowe wspinanie, a do tego nie figurowało w posiadanym przez nas topo.
Po wbiciu w zacięcie okazało się jednak, że pozory mylą, a “przebiegnięcie” tego terenu było dość wymagające. Zagadkę stanowił jednak teren powyżej – udało się wypatrzeć linię wprowadzającą w system rys i zacięć w płytach oraz trawersującą pod wieńczącym je okapem. Po prawie dwugodzinnej walce wyciąg puścił klasycznie. Mogę go podsumować jako świetne wspinanie w litej skale, z dobrą asekuracją i ciekawymi, wymagającymi myślenia ruchami.

Kluczowy wyciąg “Lafiryndy” (fot. Wadim Jabłoński / Maciek Kimel)

Następne wyciągi prowadził Maciek. Pomimo odrobinę mniejszych trudności wyciągi były bardzo estetyczne i doprowadziły nas do połączenia się z Drogą przez Kocioł. Ok. 16, po osiągnięciu turnicy kończącej ścianę nie chce nam się brnąć w śniegu po pas przez żleb wyprowadzający na sam wierzchołek. Decydujemy się na zejście, które (szczególnie po ciemku) moim zdaniem należy do najbardziej skomplikowanych w Tatrach. Mięgusz to przy tym przedszkole – system urywających się żlebów, nieewidentne miejsca przejścia do systemów zachodów i przełączek wyprowadzających pod… kolejne urywające się żleby. Długa przygoda, całe szczęście bezpieczna lawinowo i zakończona dupozjazdami w ostatecznym właściwym żlebie zejściowym :-).
Nasza droga oferuje bardzo dobrą asekurację i wspinanie w litej skale. Naszym zdaniem jest estetyczna i w większości ma zimowy charakter. Zapraszamy do powtórzeń i służymy informacjami. Na ścianę wrócę na pewno, bo wygląda super i przy zastanych temperaturach i zapranych północnych ścianach oferowała wspinanie w słonku po czystej skałce. Co do wycen – postanowiliśmy dać “słowackie” M6+, ale gwarantuję tym robiącym więcej, że można się tu konkretnie powspinać.

Topo drogi “Lafirynda” (Wadim Jabłoński / Maciej Kimla)

Podziękowania dla Maćka za świetną przygodę oraz dla Janusza Gołąba, Piotra Hercoga i Sebastiana Wędzla za inspirację do nazwy :-).
Wadim Jabłoński
(KW SAKWA, Millet Mountain, weld.pl, Grupa Młodzieżowa PZA)



  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum