29 stycznia 2021 11:19

Artificial project: jeszcze słów kilka o projekcie Garnbret i Škofica w Trbovlju

Kilka dni temu pisaliśmy o niecodziennym projekcie utytułowanej słoweńskiej pary, Janji Garnbret i Domena Škofica. O profesjonalną oprawę całej akcji w Trbovlju zadbał sponsor Słoweńców, firma Red Bull.

Janja Garnbret, komin w Trbovlju (fot. Jakob Schweighofer / Red Bull Content Pool)

***

Jeszcze kilka słów o słoweńskim projekcie. Pomysł wspięcia się na najwyższy, wznoszący się na wysokość 360-metrów, komin nieczynnej elektrowni w Trbovlju pojawił się jakieś pięć lat temu, ale pierwszą próbę Janja Garnbret i Domen Škofic oddali dopiero 9 listopada 2020 roku. To pierwsze podejście zajęło im aż 12 godzin, w drugim kilka dni później pokonali całość już w 7,5 godziny.





Tor przeszkód na kominie w Trbovlju ułożył duet routesetterski IFSC w składzie Katja Vidmar i Simon Margon. Zaprojektowanie drogi zajęło im ponad 20 dni, na kominie umieścili 360 chwytów (po przejściu zostały usunięte). Wszystko przemyślane w najdrobniejszych szczegółach, włącznie ze strzałami w dolnej partii – tak dla rozruchu. Wszystko wygląda właściwie tak jak na drodze z Pucharu Świata, z tą „drobną” różnicą, że całość liczy 13 wyciągów i ponad 300 metrów, a wszystko na pionowej formacji.

Z tych 13 wyciągów najłatwiejszy sięgał trudnościami 7b, dwa najtrudniejsze to 8b i 8b+. Odcinek 8b (pod nazwą Blue Lenses) routesetterzy umieścili na 122 metrze, partię 8b+ (Black Turtles) na 300. Tak skonstruowana droga była pierwszym wielowyciągowym sprawdzianem (z dopiskiem: na sztucznej ścianie) dla Janji, dla Domena drugim.

Na stronie Red Bulla zbliżenie na drogę ułożoną na kominie Trbovlju – szczegóły pod tym linkiem.

Projekt słoweńskiego duet jest bez wątpienia oryginalny i bardzo wymagający. To także świetna reklama dla Red Bulla. Ale kolejna przygoda Słoweńców z wielowyciągowym wspinaniem powinna się odbyć już chyba w górach. Jak sądzicie?

***

PS Jeśli wolicie ekstremy wielowyciągowe w naturalnych okolicznościach przyrody, gorąco polecam film Vahalla (pokazywaliśmy go podczas ostatniego KFG). Dopiero po obejrzeniu dokumentu docenia się to, jak niesamowitym wyzwaniem – nie tylko pod względem trudności, ale też logistycznym – była droga Valhalla autorstwa Edu Marína. To jedna z najtrudniejszych wielowyciągowych dróg skalnych na świecie, prowadząca sklepieniem potężnego łuku Getu w Chinach. Gigant mierzący blisko 400 metrów. W sumie 14 wyciągów z kluczowym 9a+. Nagromadzenie trudności na całej drodze jest niesamowite.





źródło: Red Bull




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek

    Raczej należy napisać, że był wymagający! [3]
    Jeśli chwyty zostały odkręcone, jak poetycko mawiał Szalony dywan został…

    29-01-2021
    andrzej