31 grudnia 2020 11:32

„Groza wokół K2” – historia wydaje się wciąż aktualna

„Groza wokół K2” była swojego czasu pozycją trudno dostępną, poszukiwaną przez wielbicieli literatury górskiej, którzy o jej istnieniu dowiadywali się najczęściej z „GórFanki w Karakorum 1979-1986”, gdzie przytoczono fragmenty tejże. Drugie wydanie zawdzięczamy Wydawnictwu Annapurna, którego właścicielowi, a prywatnie przyjacielowi Anny Czerwińskiej, udało się namówić autorkę do pomysłu wznowienia książki. Podobnie jak w przypadku wznowienia przez Wydawnictwo „Ataku rozpaczy” Artura Hajzera, nowe wydanie uzupełnione zostało rozbudowanym wstępem i epilogiem, a także znacznie bogatszą szatą graficzną.

„Groza wokół K2”. Anna Czerwińska, 2020, wyd. 2

„Groza wokół K2”. Anna Czerwińska, 2020, wyd. 2

***

Anna Czerwińska była bezpośrednią uczestniczką tragicznych wydarzeń lata roku 1986, kiedy to dziewięć wypraw atakowało szczyt K2, a śmierć poniosło aż 13 osób. Spisana przez nią historia na początku przypomina niemalże kronikę wydarzeń – kto, jak, z kim, dlaczego i jaką drogą. Załączone zdjęcia góry wraz z nakreślonymi drogami pozwalają błyskawicznie zorientować się w sytuacji i zrozumieć intencje poszczególnych wypraw.

Oprawa graficzna jest zresztą bez zarzutu – kolejne fotografie, poza portretami poszczególnych postaci, ukazują wynikające z topografii wyzwania, z jakimi musieli zmierzyć się wspinacze, a które zostały opisane w książce, pozostawiając jednocześnie wystarczająco dużo przestrzeni wyobraźni.

Większość osób zainteresowanych himalaizmem zna już choćby powierzchowny przebieg zdarzeń, które zaszły w Karakorum ponad 34 lata temu, ale i tak przeczyta tę książkę jednym tchem. Z jednej strony był to bowiem sezon ogromnych sukcesów – Wanda Rutkiewicz została pierwszą kobietą, która zdobyła K2, a pierwsze przejście „Magic Line” i wytyczenie drogi na południowej ścianie przez zespół Kukuczka-Piotrowski do dziś pozostają wyzwaniem dla kolejnych pokoleń himalaistów. Dokonania te zostały przyćmione jednak przez pasmo tragedii… Książka ta byłaby znakomitym dreszczowcem, gdyby nie fakt, że jest to zapis prawdziwych wydarzeń, a każda jakże zbędna śmierć była ogromną tragedią nie tylko dla bliskich zmarłych osób, ale i dla himalaizmu w ogóle, a polskiego w szczególności. Dobrosława Miodowicz-Wolf, Tadeusz Piotrowski czy Wojciech Wróż stanowili przecież ścisłą czołówkę ówczesnej sceny alpinistycznej.

Anna Czerwińska opisuje wszystko z kronikarską niemal dokładnością. Będąc uczestniczką jednej z wypraw, przybliża nam jednocześnie najbardziej istotne momenty działalności pozostałych wspinaczy i ukazuje pełny obraz sytuacji. Zauważalne jest, że stara się powstrzymać od jednoznacznych osądów, nawet – a może zwłaszcza – jeśli dotyczą one losów bliskich jej osób. Przytacza zarejestrowane nagrania i opublikowane w prasie alpinistycznej wywiady, a opisując wydarzenia pozwala dojść do głosu różnym stronom. Próbuje zrozumieć możliwe przyczyny błędów popełnionych przez poszczególne zespoły, ale nie ocenia podejmowanych przez nie decyzji. Wyraźnie wskazuje natomiast, jak pozornie mało istotne decyzje mogą zaważyć na kolejnych wydarzeniach.

W epilogu do wydania II Anna Czerwińska przyznaje, że pisanie książki było swojego rodzaju katharsis, a przelanie swoich myśli na papier pozwoliło jej uporać się z dramatycznymi przeżyciami, po których zresztą na pewien czas wycofała się z działalności wysokogórskiej. Nakreśla również ogromne różnice, jakie zaszły w himalaizmie na przestrzeni lat. Opisana historia wydaje się być jednak wciąż aktualna i pozostawać swojego rodzaju przestrogą dla kolejnych pokoleń wspinaczy.

W kontekście do wydarzeń rozgrywających się tej zimy na K2 jest to niezwykle istotna lektura, pozwalająca zrozumieć motywy osób, które podejmują się największych wyzwań na ostatnim niezdobytym zimą ośmiotysięcznym szczycie – albowiem „Sam fakt życia pociąga za sobą ryzyko śmierci, ale życie bez ryzyka niewiele jest warte”.

Izabela Wysocka

Książka jest dostępna w promocyjnej cenie w księgarni wspinanie.pl.




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum