9 października 2020 10:19

Ekaitz Maiz przechodzi klasycznie swój wielki projekt w Pirenejach – “Bizi Bizitza!”

Po pięciu latach od otwarcia projektu Ekaitz Maiz wraca na Pico Oriental de la Cascada. W towarzystwie Pablo Escudera przechodzi klasycznie wszystkie wyciągi liczącej 310 metrów Bizi Bizitza! Droga otrzymuje wycenę 8b.

Ekaitz Maiz na Bizi Bizitza! 310 m, 8b (fot. Pablo Escudero)

***

Linia powstała w 2015 r., Ekaitz wspinał się wtedy z Asierem Lukiem, z którym poprowadził wiele świetnych dróg w Pirenejach. Wspinacze nadali nowej linii nazwę Bizi Bizitza, co oznacza w przybliżeniu “żyj swoim życiem”. Droga prowadzi na szczyt Pico Oriental de la Cascada (3161 m), znajdujący się w górnej części Circo de Gavarnie, we francuskiej prowincji Huesca. Niestety, Asier zginął podczas wspinaczki w 2019 r. i wspinacze nie mieli okazji dokończyć wspólnie  projektu.

W tym roku Maizowi towarzyszył Pablo Escudero. Drogę udało się pokonać klasycznie 12 września. Linia podzielona jest na 9 wyciągów: L1 – 6a, L2 – 6a, L3 – 6a+, L4 – 7c, L5 – 8a, L6 – 8b, L7 – 8a, L8 – 7b+, L9 – IV+.

Przebieg drogi Bizi Bizitza! 310 m, 8b (fot. Ekaitz Maiz)

***

W obszernej relacji Ekaitz opisuje swoją wcześniejszą eksplorację masywu Tour du Marbore. Powtórzył w tym rejonie klika dróg, po czym dodał swoje propozycje: Agur eta ohore (300 m, 8a), Izarren hautsa (zimą), Hiperamort (280 m, 7a) i Nafarroa bizirik (250 m, 8b).

Charakter wspinania na Bizi Bizitza okazał się wymagający. Skalna rzeźba w tej części masywu to w większości słabe stopnie, odciągi i podchwyty. Jakość skały w niektórych miejscach pozostawiała wiele do życzenia, a poszukiwania linii umożliwiającej klasyczną wspinaczkę nastręczały wiele problemów. Drogę udało się przejść do końca, jednak nie klasycznie.

Ze względu na krótki okres, w którym wspinaczka na Pico Oriental de la Cascada jest możliwa, wspinacze musieli przełożyć następną próbę. Wrócili w sezonie 2017. Podejście od strony Ordesy zajęło im cały dzień, jak się jednak okazało, dolna część ściany była zupełnie mokra – trzeba było kilku dni, aby wyschła. Znów zabrakło czasu.

W 2019 r. zginął Asier. “Nie miałem siły próbować” – Ekaitz pisze w swojej relacji.

Ekaitz Maiz i Asier Luke na podejściu w 2015 r. (fot. arch. Ekaitz Maiz)

We wrześniu tego roku Ekaitz wrócił na swój projekt z nowym towarzyszem. W relacji Maiza czytamy:

Pablo był mocno zmotywowany, pogoda była odpowiednia, obaj byliśmy świetnie przygotowani fizycznie – mieliśmy wszystko, co potrzebne na tego rodzaju ścianie.

Pablo Escudero na Bizi Bizitza! 310 m, 8b (fot. Ekaitz Maiz)

Wspinacze pokonali bez większych problemów pierwsze trudne wyciągi – 4. o trudnościach 7c i 5. – 8a. Maiz relacjonuje:

Na kolejny wyciąg patrzyliśmy z dużym respektem. Pamiętałem, że podczas pierwszej wspinaczki nie udało mi się posklejać wszystkich ruchów. Nie byłem pewien, czy uda nam się znaleźć patenty.

Ekaitz Maiz na Bizi Bizitza! 310 m, 8b (fot. Pablo Escudero)

Ostatecznie udało się. Pokonanie kluczowego wyciągu wymagało siły, precyzji, ale jak przyznaje Ekaitz, również odrobiny szczęścia. W ostatnich zdaniach relacji czytamy:

W końcu weszliśmy na szczyt skalnej igły. Nie mogliśmy uwierzyć, że się udało. Robiliśmy zdjęcia i napawaliśmy się widokiem. Chmury i zachodzące słońce nadały Circo de Gavarnie wyjątkowego charakteru. Zjechaliśmy pod ścianę w świetle czołówek i urządziliśmy uroczystą kolację. Jestem pewien, że tej nocy gwiazda Asiera świeciła szczególnym blaskiem.

Wspinacze na szczycie po ukończeniu drogi Bizi Bizitza!”310 m, 8b (fot. Ekaitz Maiz)

Michał Gurgul
źródła: desnivel.com, diariodenavarra.es




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum