Zako Boulder Power 2020: kto wśród faworytów do tytułów mistrzyni i mistrza Polski?

Zako Boulder Power to zawody, które na stałe wpisały się w kalendarz krajowych zawodów. Pomimo różnych perturbacji, głównie pogodowych, cieszyły się zawsze niezwykłą estymą. W tym roku cykl Pucharu Polski zakończy zakopiańska edycja, ale tym razem rozegrana w Krakowie. Przewrotnie, ale taki jest cały rok 2020. Zawody będą miały rangę Mistrzostw Polski.


***

W dniach 4-5 września na krakowskim Avatarze zawodnicy i zawodniczki powalczą o miano najlepszego i najlepszej w kraju. Zawody te mają szansę stać się niezwykłym widowiskiem, a ich zwycięzcy na długo utkwić w naszej pamięci. Nie tylko z powodu okrągłej daty czy okoliczności, w jakich wszyscy się teraz obracamy. Nadzieję na wspomniane widowisko daje nam aspekt sportowy i jego poziom. Rzecz, o której w ostatnich latach mówiło się raczej z niedosytem, głównie przez pryzmat nieobecności.

Routesetterzy

Wpływ na poziom sportowy mistrzostw mają niewątpliwie routesetterzy. Ciężko byłoby o lepszy dobór chwytowych. Tomasz Oleksy to jeden z najlepszych polskich routesetterów. Toma “wraca” do kręcenia Mistrzostw Polski po trzech latach, co niewątpliwe podbija rangę tych zawodów. Tomkowi towarzyszyli będą Aleksander Romanowski i Piotr Suder, czyli główni kręcący dwóch poprzednich edycji Pucharu Polski. Oba te nazwiska od lat kojarzymy z polską sceną routesettingu, a w ostatnich latach chociażby z Mistrzostw Europy czy, w przypadku Aleksandra, Pucharu Świata. 

Routsetterzy, Innsbruck 2017 – Tomek Oleksy (po lewej) i Jorg Verhoeven (fot. wspinanie.pl)

Jakość, nie ilość

Na tą drugą musimy jeszcze pewnie poczekać, zwłaszcza na kobiecych listach startowych. Warto zatem przyjrzeć się, która z pań może zostać mistrzynią lub zagrozić tej od lat najlepszej. Niekwestionowaną faworytką do zdobycia tytułu jest oczywiście Ida Kupś, Mistrzyni Polski 2016, 2017, 2018, 2019. Przed Idą szansa na piąty tytuł z rzędu i potwierdzenie niebywałej dominacji na krajowej scenie boulderowej.

Ida Kupś na Krak’em All 2017 (fot. Tomasz Szkatuła)

Inne zawodniczki nie są jednak bez szans. Wśród nich siostry Natalia i Aleksandra Kałuckie. Obie są świetnymi biegaczkami – Aleksandra zwyciężyła w rozegranej niedawno imprezie IFSC Speed Knockout – pytanie, w jakiej formie boulderowej będą nasze reprezentantki na początku września i czy będzie to forma, która pozwoliła wygrać Natalii pierwszą edycję Pucharu Polski 2020. W formie na pewno będą dwie stałe bywalczynie krajowych finałów: Małgorzata Rudzińska i Katarzyna Ekwińska. Małgorzata to wicemistrzyni z poprzedniego roku, natomiast Katarzyna to zwyciężczyni ostatniej, warszawskiej edycji Pucharu Polski 2020. Zaskoczyć może także młodość. Jej najlepszą reprezentantką wydaje się Bianka Janecka. Od kilku miesięcy Bianka prezentuje dobrą formę – druga w Krakowie, trzecia w Warszawie – i z szansą na zwycięstwo w całym pucharowym cyklu.

Kasia Ekwińska – Bloco Masters 2017 (fot. Stefan Madej)

Wspominając nasz krajowy bouldering kobiecy, nie można jednak nie wymienić nieobecnych. A zasługuje na to Daria Brylova, która w zeszłym sezonie z powodzeniem walczyła z Idą na KFG i Crux Open oraz Maria Lipkowicz, finalistka Crux Open. Rywalizację pobudzić mógłby również ewentualny start w krajowych zawodach Aleksandry Mirosław. To jednak z powodu kalendarza i przygotowań do Olimpiady prawdopodobnie poczeka. 

Tytuł mistrza Polski, w opozycji do tego kobiecego, od kilku lat jest tytułem niejako przechodnim. Ostatnia skuteczna obrona tytułu to rok 2015, a mistrzem ponownie został wtedy Andrzej Mecherzyński-Wiktor. Od tego czasu każdy z kolejnych mistrzów – Piotr Bunsch, Stefan Madej i Adrian Chmiała – “wypuszczał” z rąk wywalczony tytuł. Obecnym mistrzem jest Jakub Ziętek – zdobywca najwyższego lauru w 2019 roku zarówno w kategorii seniorów, jak i juniorów. Rzadkie zjawisko w polskim wspinaniu. Przed Kubą trudne zadanie, bo walkę o tytuł zapowiadają wszyscy, o których w ostatnich dniach i miesiącach głośno.

Andrzej Mecherzyński-Wiktor, Puchar Polski 2016 (fot. arch. Blok Haus)

Głodny tytułu jest zapewne Jakub Jodłowski. Wicemistrzem został już w 2010 roku, w 2015 przegrał głównie ze sobą, na slabie, na sięgnięciu do topu. W zeszłym roku nieobecny, święcił triumfy w skałach pokonując kilka boulderów w trudnościach 8B, do tego świetnie prezentował się na tle zagranicznej stawki w trakcie KFG i Crux Open. Ten rok może należeć również do jednego z zawodników krakowskiej KS Korony. Wśród nich jest mistrz z 2018 r., Adrian Chmiała. Do tego grona zaliczyć trzeba też Kamila Ferenca. Swój start zapowiedział Piotr Bunsch, finalista poprzedniego KFG, mistrz “ostatniego bloco” z 2016 r.

Kuba Jodłowski – Bloco Masters 2017 (fot. Stefan Madej)

O wyjątkowości męskich zmagań zdecyduje zarówno obecność wyżej wspomnianych, ale i zapowiedź startu przez Piotra Schaba. Piotrek dostarczył nam niesamowitych emocji w zeszłym roku. Najpierw na Mistrzostwach Europy w boulderingu, walcząc do ostatniej chwili o półfinał, by następnie zaprezentować się w finale tak dużej imprezy. Niedługo później, w grudniowym KFG, mógł pokonać każdego – przegrał przez drobne błędy. Pokazał jednak, zwłaszcza w eliminacjach, mistrzowską wolę walki. 

***

Wspomniani routesetterzy, zawodniczki i zawodnicy to gwarant jakości i zapowiedź dobrego widowiska. Czym byłby jednak sport, gdyby wygrana była pewna. Wyczekujemy nadchodzących Mistrzostw, bo kto wie czy Kuba Ziętek i jego “pokolenie” znów nie pokona starszych, wciąż głodnych sukcesu kolegów. Może znajdzie się ktoś, kto “postawi się” Idzie. Kto będzie “nieszczęśliwie” drugi, a kto okaże się czarnym koniem. Wiele wskazuje na to, że Mistrzostwa 2020 mają szansę dostarczyć emocji, jakich dawno nie było!

Piotr Smaroń

Więcej o Zako Boulder Power 2010 na: www.facebook.com/events/342131090117854/

Organizatorzy: Avatar Centrala RuchuPolski Związek AlpinizmuCUBE Baldy & KawaMoc Gór – Spotkania z Filmem Górskim

Pod patronatem




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum