10 lipca 2020 11:50

„Pan Aroma” – cel wspinaczkowo-artystyczny

Łukasz Dudek ma kolejny bardzo ambitny cel. Zamierza w stylu rope solo poprowadzić słynną Pan Aromę 8c na Cima Ovest (Dolomity). W pierwszej tegorocznej sesji na drodze towarzyszył mu jako fotograf Piotrek Deska, efekt wizualny jest znakomity.

Od dłuższego czasu miałem w głowie pewien pomysł na zdjęcie. Z pomysłami jednak często jest tak, że dopóki mamy je w…

Opublikowany przez Piotrek Deska – Outdoor Photography Piątek, 10 lipca 2020

Uklasyczniona w 2007 roku przez wizjonera wspinaczki Alexandra Hubera Pan Aroma to jedna z kilku najtrudniejszych i najbardziej spektakularnych dróg na świecie. Biegnąca tzw. “Dachem Świata” na Cima Ovest linia zdaje się być marzeniem każdego alpinisty.  Pan Aroma składa się z dziewięciu wyciągów o trudnościach: 7b, 6c, 6a+, 6c+, 7a+, 8b+, 8c, 6c, 6c+, wyjście drogą Cassina.

Droga ma do tej pory zaledwie kilka przejść klasycznych (Hansjörg Auer, Iker Pou oraz Edu Marin) i oczywiście żadnego samotnego. Ostatnio właśnie taki styl upodobał sobie Łukasz Dudek, wystarczy przypomnieć ubiegłoroczne znakomite prowadzenie wielowyciągowej drogi Tortour 8c czy skałkowe mocne przejścia w tym stylu.

Łukasz o tym podejściu do drogi (zna ją z prób prowadzonych z Jackiem Matuszkiem) pisze:

Pierwszy wyjazd na Pan Aromę dobiegł końca. Celem było rozpracowanie najtrudniejszych partii ściany i sfotografowanie moich poczynań przez Piotrek Deska. Zdjęcia Piotrka jak zawsze prezentują się wyśmienicie i może być zadowolony z owoców swojej pracy. Z mojej wspinaczki nie czuję jakiejś wielkiej dumy. Przeskok z Jury wprost w okapy Cimy Ovest okazał się trudniejszy niż myślałem.

Teraz czas na zebranie sił i ponowną konfrontację z tą monstrualną linią.

Trzymamy kciuki!

Trzeba też oddać głos Piotrkowi, autorowi tej wyjątkowej fotografii:

Moim planem było zrobienie zdjęcia w technice podwójnej ekspozycji z wykorzystaniem Księżyca jako dopełnienie całości. Zdaję sobie sprawę, że taki motyw jest dyskusyjny i nie każdemu musi się podobać, bo jednak taka forma fotografii przestaje być dokumentacją a jest twórczą interpretacją zastanej rzeczywistości. Jednak mając wszystkie elementy układanki na swoim miejscu i zawodnika, który ufa moim wizjom, postanowiłem wykorzystać okazję i przynajmniej spróbować zrealizować ten pomysł.. Po niemal 12 godzinach pracy w ścianie czekaliśmy, aż zajdzie słońce. Zdjęcie samego Księżyca miałem gotowe już od kilku tygodni i tylko czekały na swoje (dosłownie) pięć minut. Wystarczyło teraz dopracować drugą ekspozycję, uruchomić odpowiedni tryb w aparacie i pozwolić mu naświetlić kolejny kadr na tej samej klatce.




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum