16 kwietnia 2020 18:23

#zróbtosam: przegląd domowych ścian wspinaczkowych

Mamy nadzieję, że już wkrótce wszystko wróci do normy, a my wrócimy na ulubione boulderownie i ścianki, a przede wszystkim w skały. Dzięki kwarantannie dowiedzieliśmy się jednak, jak wielu wspinaczy posiada własne “obiekty” treningowe. Oto zestawienie kilku najciekawszych realizacji. Jeśli chcecie się podzielić swoimi patentami i ciekawymi rozwiązaniami napiszcie do nas.

Kto by nie chciał takiej ścianki w garażu. Realia są jednak nieco inne, choć niekoniecznie gorsze (fot. Kilter Grips)

Opublikowany niedawno film Bogusława Hynka wzbudził sporo komentarzy. Postanowiliśmy zebrać i zaprezentować najciekawsze realizacje wspinaczy. Może kogoś zainspirują, podsuną jakiś pomysł na rozbudowę własnej strefy treningowej? Wspomniany film znajdziecie tutaj:

Klasyka garażowa

Jak wiadomo garaż jest pomieszczeniem idealnym do stworzenia własnej strefy treningowej, z pochylnią, kampusem, chwytotablicami, kółkami i innymi sprzętami. Ewentualnie można w nim trzymać rower, narty, czasem samochód… Można, ale nie trzeba. Oto przykład garażu wspinacza idealnie przygotowanego do ostrych treningów.

Ścianka w garażu (fot. anonimowy wspinacz ze Śląska)

Właściciel i twórca:

Ściankę zacząłem budować 2 lata temu i budowa trwa do dziś. Jak mam czas to działam i rozbudowuję :). Płyty wziąłem z lokalnej ścianki, gdy się zamykała, gąbki dostałem za dychę z parku z basenem z gąbkami, co znacząco obniżyło koszty produkcji.

Pochylnia ma 35 stopni nachylenia, 5 m długości i 3,75 m szerokości. Kampus 2,5 m wysokości i tyle samo szerokości (listwy z Witcha).

Klasyka garażowa II

Powstała 4 lata temu z ośmiu płyt OSB 18, kantówek 8×8. To głównie dach i przewieszenie. Szacowany koszt bez chwytów: 1600 zł. Kamil Szyndler:

Jestem z bardzo małej miejscowości, w której wspinaniem interesuję się tylko ja. Resztą gra w piłę :). W skały najbliżej mam do Czech (60 km, w polskie skałki – 170 km), ale sytuacja jest jaka jest, więc zostaje tylko garaż. Do najbliższej ścianki komercyjnej mam 50 km, więc już wcześniej nie było innego wyjścia. Ścianę zbudowałem z pomocą żony. Teraz trenuję rzadziej niż kiedyś, bo 1-2 razy w tygodniu.

Ścianka treningowa w garażu (fot. Kamil Szyndler)

Zestaw treningowy na szybko

Ścianka i przyrządy treningowe powstały w konserwatorium (popularne w UK), bo “żona nie zgodziła się na instalację w salonie”. Dawid Kaszuba opisuje swój projekt:

Ściankę poskładałem na szybko, zanim wszystko pozamykali. Większość rzeczy miałem już złożonych w szopie, musiałem tylko dokupić trochę drewna i wkrętów (wszystko najtańsze). Miałem trochę swoich chwytów, trochę wystrugałem z drewna. Robię 3-4 sesje w tygodniu, ale nie mam tyle samo motywacji co wcześniej i nie wszystko da się tu zrobić. Największym ograniczeniem jest wyobraźnia.

Treningowa instalacja Dawida (fot. Dawid Kaszuba)

Ścianka na poddaszu

Oto prywatna boulderownia, która powstała już 8 lat temu. Prace trwały 2 miesiące, wszystko zostało zbudowane sprawnymi rękami wspinaczy, Moniki Jamrožy i Mihy Britovšeka, choć pieczę nad całością prac sprawował Drago – ojciec Mihy, majster i złota rączka. Łączny koszt to ok. 4000 zł (materiał, chwyty). Monika o ściance na poddaszu:

Wspinam się na niej czasem raz w tygodniu, a czasem 5. Wszystko zależy od pogody, gdy jest dobra to wybieram skałki. Mieszkamy na wiosce, więc nie mamy dostępu do komercjalnej ściany.

Pochylnia w ogrodzie

Adam własnymi siłami zbudował wolnostojącą ściankę w ogrodzie:

Pochylnia w ogrodzie (fot. Adam)

Elegancki panel w salonie

Ścianka wybudowana w czasie epidemii. Koszty: chwyty+śruby+gniazda – 1000 zł; płyty OSB, kątowniki wykończeniowe, pręty gwintowane, podkładki, nakrętki, śruby – 400 zł; 1 kg gruntu szczepnego i 2/3 litra farby – 150 zł; całość to ok. 1500-1600 zł. Twórca panelu, Krzysiek Wilkołek:

Ściankę zbudowałem sam, łącznie z wnoszeniem płyt ;). Poświęciłem na to 5 wieczorów, po pracy – na spokojnie i bez pośpiechu. Trzy płyty są ustawione w pionie. Wymiar ścianki to 250 x 375 cm. Wszystko z tyłu skręcone ze sobą, oparte na kantówce, całość przewieszona na 15 stopni. Konstrukcję zamontowałem do ściany na prętach gwintowanych (przewiercone na wylot i skręcone nakrętkami). Wcześniej sobie wszystko wymierzyłem i przygotowałem, tak że wystarczyło tylko trafić w otwory. Na samej ściance otwory co 20 cm. W sumie wyszło 216 szt. Chwytów i stopni w tym momencie nakręconych jest około 180 szt.

Elegancki panel w salonie (fot. Krzysiek Wilkołek)

Trening w bloku

I to nie tylko na drążku i chwytotablicy. Okazuje się, że nie trzeba mieszkać w domu z ogrodem, konserwatorium, garażem czy piwnicą. Fajną strefę treningową można zaaranżować również w mieszkaniu na siódmym piętrze.

Strefa treningowa z widokiem na miasto (fot. anonimowy wspinacz z Katowic)

Estetyczna konstrukcja dla dzieci

Jan Karol Gołębiewski, architekt, fotograf architektury, czasem stolarz (Instagram), a w wolnym czasie (jak sam mówi) tata Stasia. W sypialni swojego 3-letniego syna zbudował mały panel:

Syn jest dość energetyczny i zwinny jak na 3-letniego chłopaka. Pytasz, dlaczego tak ładnie :)? Estetyka i przestrzeń, w której się wychowuje, uczy go porządku i dbania o szczegóły. Ogólnie w domu mamy zasadę “less is more” i tyczy się to nie tylko jego zabawek, ale różnych przedmiotów, z którymi musimy żyć. Albo mają swoje miejsce w garderobie, szafie itp. albo są w „koszu”. To budzi większa kreatywność u malca i zmusza nas do wysiłku i poważnego myślenia, co by tu zrobić, by nie rozniósł mieszkania. Ściankę zrobiłem sam korzystając z rad z YouTube. Planuję za jakiś czas rozbudować to o jakieś liny lub platformę nad tą ścianką.

Ścianka dla dzieci (fot. Jankarol)

Ścianka na elewacji budynku

Powstała tydzień temu i od tego czasu jest w ciągłym użyciu. Ścianka na boku domu zapewnia trening dorosłym i frajdę dzieciom. Projekt zrealizował w większości własnoręcznie Kamil Kubik:

Na uwagę zasługuje fakt zrobienia stelażu przez znajomego ślusarza, który wykonał go pod mój ‘ołówkowy’ projekt – jestem amatorem budowlanym :). Ściankę robiłem około 2 tygodnie, popołudniami, jak był czas po pracy zdalnej :). Kosztowało to około 3500 zł. Można taniej można drożej… Płyty OSB można zastąpić droższa wersja sklejki antypoślizgowej (ja używałem OSB 22 mm), chwyty drugiej kategorii, najczęściej z OLX. Trafiłem też na używane struktury, które poddałem renowacji. Po docięciu płyt oraz nawierceniu wielu otworów (aby mieć możliwość kręcenia różnych dróg) pomalowałem całość podkładem z farby antypoślizgowej ze strukturą piasku – świetne tarcie :) i zwykłą farbą.

Ścianka ma wymiary 440 x 250 cm i ok. 200 gniazd na chwyty. 2 dolne stanowiska (plakietki zamontowane w konstrukcji, 3 pkt) mają służyć do ćwiczeń budowania stanowisk w różnych konfiguracjach. Górne stanowisko zrobione jest z belki stalowej wysuniętej na ok. 30 cm od ścianki. Kamil dodaje:

Jak na razie wspinam się codziennie i muszę walczyć o miejsce z dziećmi, które chętnie korzystają z możliwości uczenia się tego cudownego sportu, aby w przyszłości spędzać bezpiecznie czas w górach i spełniać marzenia.

Domowej roboty kampus Jakoba Schuberta

Domowej roboty kampus (fot. J. Schubert)

Rozmowę z Schubertem znajdziecie tutaj:

***

Gotowe ścianki wspinaczkowe

Mało kogo jest na nie stać, jednak niektóre z nich robią fantastyczne wrażenie. Ale nie tylko, wiemy przecież, że na Moon Boardzie można zrobić naprawdę solidny trening. Konkurencyjne rozwiązania proponują m.in. producenci: Lemur’s Kilter Board, Tension Board, i Grasshopper Industries.

Ścianka Grasshopper Industries (fot. grasshopperclimbing.com)




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum