3 marca 2020 18:04

XV Polar Sport Skitour. Za nami skitourowe święto w Zawoi

Huraganowy wiatr, wymagająca trasa, 201 zmotywowanych i gotowych na wszystko zawodników, a w nagrodę pyszna zupa. XV Polar Sport Skitour w Zawoi znów był areną zaciętych skitourowych zmagań i okazją do towarzyskich spotkań.

(fot. XV Polar Sport Skitour im. Basi German)

To już kawał historii i okazja do pewnych wspominek – jakby nie patrzeć pierwsza edycja skitourowych zawodów Polar Sportu odbyła się 15 lat temu. Poza garstką zapaleńców o fokach, pinach czy harszlach mało kto nad Wisłą wtedy wiedział. Wśród nich była ekipa Polar Sportu, która już wtedy – trochę dla siebie, trochę dla znajomych – postanowiła zrobić owe zawody. Ot, doskonała okazja, by się spotkać w swoim gronie, “pobawić w narty”, a potem, przy czymś dobrym na stole, powspominać, jak to drzewiej bywało… I tak minęło 15 lat. Gdzieś po drodze doszło do tragedii w Tatrach, gdy w lawinie zginęła Basia German, jedna z założycielek Polar Sportu. Dziś te największe zawody skitourowe w Polsce dedykowane są jej pamięci.

A każdą edycję długo się pamięta. Zawody słyną ze wspaniałej atmosfery i… nagród na bogato. Tak, tak, Polar Sport i hojni sponsorzy zawsze dają dużo więcej niż owa zupa, wspomniana na początku tekstu. Przyjeżdżają tu świetni zawodnicy, prawdziwi łowcy zwycięstw. W gumach, na kredkach, jak w skitourowy slangu określa się zawodnicze ubrania i narty, walczą do ostatniego tchu. Bo powietrza brakuje już na pierwszym podejściu, na szczyt Mosornego Gronia, po trasie narciarskiego wyciągu. Potem jest jeszcze ok. 12 km i w sumie +1000 m przewyższenia wymagającej trasy: czasem w dół, czasem do góry, z technicznymi odcinkami i jazdą między drzewami. By nie było nudno, trasa stale jest modyfikowana. Także i w tym roku nikt na monotonię nie narzekał; były nawet emocjonujące spotkania z przyrodą, o czym za chwilę.

(fot. XV Polar Sport Skitour im. Basi German)

Znają się tu prawie wszyscy – jak co roku są przedstawiciele Klubu Wysokogórskiego Kraków, którzy świetnie sprawują się także w roli wolontariuszy, KW Zakopane, goprowcy, toprowcy, przewodnicy beskidzcy i tatrzańscy; Polacy, Słowacy i Czesi. Są całe rodziny, a nawet pokolenia – dzieci, ich rodzice i dziadkowie. To oni stanowią o sile i wyrazie tej imprezy, czasem fantazyjnie poprzebierani – jak co roku nagradzany jest najbardziej fantazyjny strój. Najmniejsze dzieci zawsze zostają w specjalnym przedszkolu, by mama z tatą mogli spokojnie pobawić się w śniegu. W szranki stają nawet ci, którzy właśnie w Zawoi po raz pierwszy wyruszyli na foki.

(fot. XV Polar Sport Skitour im. Basi German)

Zawody zawsze odbywają się pod koniec lutego, bo z reguły wtedy jest śnieg. W tym roku zima jest jednak tylko w kalendarzu i jeszcze w czwartek były obawy, że część trasy trzeba będzie pokonać biegiem. Ale i tu spisali się organizatorzy: załatwili gdzieś sporą dostawę śniegu i na sobotę cały las oraz okoliczne wzgórza pokryte były białym puchem. Pewnym utrudnieniem był za to wiatr – na szczycie Mosornego bujał tak mocno, że momentami nic nie było widać, co jednak w żaden sposób nie popsuło nikomu humorów. Szczególnie zwycięzcom…

To była jedna z najbardziej emocjonujących edycji Polar Sport Skitour. Od startu do mety ton zabawie nadawało pięciu zawodników: Piotr Andrzejewski, Marcin Piętka, Jacek Żebracki, Łukasz Wargocki i Karol Karpierz. Tak też wyglądała kolejność na mecie. O zwycięstwie zadecydowały sekundy; Andrzejewski wpadł na metę z czasem 1:11:56., 14 sekund przed Piętką i 29 sekund przed Żebrackim. 6 sekund za nim był Wargocki, a Karpierz zamknął pierwszą piątkę z czasem 1:13:14.

Najszybszą z kobiet okazała się Beata Lassak (1:29:15), przed Olgą Łyjak (1:37:44), której w zdobyciu podium nie przeszkodziło nawet drzewo i rozdarte spodnie. Trzecia była Danuta Frydryszak (1:45:55).

Pełne wyniki TUTAJ.

W tych zawodach największymi wygranymi są jednak dzieci. Od lat tradycją jest, że cały dochód z wpisowego trafia do podopiecznych fundacji “Na Start” im. Basi German. To z tych pieniędzy finansowane są później górskie wycieczki czy narciarskie wyjazdy dzieci z domów dziecka.

(fot. XV Polar Sport Skitour im. Basi German)

Już po raz czwarty zawodom towarzyszył Dynafit Snow Leopard Day. To projekt na rzecz funduszu Snow Leopard Trust poprzez propagowanie sportów górskich i zwrócenie uwagi na problem gatunków zwierząt zagrożonych wyginięciem realizowany jednocześnie w 12 krajach. Każdy metr przewyższenia – przez cały weekend zawodnicy uzbierali ich 223 860 –
pokonany przez startujących Dynafit zamienia na 1 eurocent. , a następnie przekazuje całą kwotę funduszowi Snow Leopard Trust. Jak co roku Dynafit jest partnerem strategicznym imprezy, dzięki czemu można zupełnie za darmo testować najnowszy sprzęt tej niemieckiej marki.

I taki to był ten XV Polar Sport Skitour. Do zobaczenia zatem za rok, a po drodze, we wrześniu, warto znów zajrzeć do Zawoi. Odbędzie się tam 9. Memoriał Wojtka Kozuba. Będzie bieganie po Babiej Górze, wokół królowej Beskidów, a nawet… nie tego jeszcze zdradzić nie możemy, ale będą to kultowe zawody w nowej odsłonie, które po raz pierwszy zorganizuje krakowska firma z ulicy Siennej. Jak zawsze z polarsportowym klimatem.

Marcin Kijowski
Polar Sport




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum