11 lutego 2020 09:46

Muzeum Jerzego Kukuczki: wirtualnie na Cho Oyu

15 lutego w rocznicę zdobycia przez Jerzego Kukuczkę szczytu Cho Oyu Muzeum Kukuczki uruchamia kolejny rozdział Wirtualnej Podróży. Nowy rozdział dotyczy właśnie wyprawy na Cho Oyu. Poza tym pod koniec roku 2019 otwarty został także rozdział dotyczący wyprawy na Dhaulagiri.

Alaska, USA, 07.1974. Wyprawa polskich alpinistow w gory Alaski. Fot. archiwum rodzinne Jerzego Kukuczki / FORUM

***

Wirtualne Muzeum to inicjatywa, z którą Fundacja Wielki Człowiek ruszyła w 2014 roku. Impulsem do rozpoczęcia jego budowy była dotacja Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Był to motor do tego, aby zacząć pracę nad stworzeniem wirtualnej przestrzeni, w której moglibyśmy zaprezentować himalajską historię Jerzego Kukuczki i udostępnić archiwalia, które jako Fundacja gromadzimy, katalogujemy, opisujemy i zabezpieczamy od lat. Obecnie dysponujemy ponad 20 tysiącami zróżnicowanych archiwaliów i muzealiów – fotografiami z wypraw, filmami, nagraniami audio, dokumentami tekstowymi, takimi jak dzienniki, listy, zapiski, ponadto sprzętem wspinaczkowym, strojami, odznaczeniami, nagrodami.

W grudniu 2014 roku udostępniliśmy witrynę o nazwie Wirtualne Muzeum Jerzego Kukuczki – składała się ona wówczas z 3 rozdziałów wirtualnej podróży, w czasie której odwiedzający muzeum wspinali się na ośmiotysięczniki zdobywane przez Kukuczkę. Zamieściliśmy w Muzeum także zakładkę Archiwum, w której można w sposób precyzyjny zobaczyć obecnie zdigitalizowane archiwalia, podzielone według wypraw, lat, nazwisk. W muzeum oferujemy też krótką wycieczkę po początkach kariery himalaisty, a także odwiedziny w Izbie Pamięci w Istebnej.

(fot. arch. Wirtualne Muzeum Jerzego Kukuczki)

Obecnie pracujemy nad zbudowaniem kolejnych rozdziałów podróży, ulepszeniem istniejących działów i zmodernizowaniem całej platformy. W 2017 roku powstały kolejne trzy rozdziały Wirtualnej Podróży. W 2020 roku zapraszamy do nowego, rozbudowanego Muzeum – posiadającego już 9 podróży przez himalajskie szczyty, anglojęzyczną wersję językową, udogodnienia dla osób niepełnosprawnych oraz ponad 1500 nowy eksponatów w Wirtualnym
Archiwum.

Projekt współfinansowany jest ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz z budżetu Miasta Katowice.

***

WYPRAWA NA CHO OYU 1985

Alaska, USA, 07.1974. Wyprawa polskich alpinistow w gory Alaski. Fot. archiwum rodzinne Jerzego Kukuczki / FORUM

35 lat temu 15 lutego 1985 roku Jerzy Kukuczka razem z Zygmuntem Andrzejem Heinrichem weszli zimą na Cho Oyu.

Po zdobyciu Dhaulagiri Jerzy Kukuczka wyruszył pod Cho Oyu, żeby dołączyć do zespołu Andrzeja Zawady. Miał do pokonania około 300 km. Drogę z Jomoson do Pokhary przebył w trzy dni, zamiast zwyczajowych sześciu. Szedł od świtu do zmroku, po 12 godzin. Po dotarciu do Pokhary wyruszył autobusem do Katmandu. 2 lutego dowiedział się, że zespół Andrzeja Zawady czyni postępy, ale nie zdobył jeszcze szczytu, co oznaczało, że ma szansę dojechać na czas i wejść na wierzchołek.

Do Lukli dolatuje dopiero 6 lutego. Mając coraz mniej czasu na dotarcie pod Cho Oyu, zatrudnia tragarza, ale przez narzucone przez niego tempo, tragarz rezygnuje po jednym dniu. Po rekordowo szybkim przemierzeniu trasy 9 lutego Jerzy dociera do zespołu Andrzeja Zawady pod Cho Oyu. Teraz musi “tylko” zdobyć szczyt, ma czas do 15 lutego, do tego
dnia trwa umowna zima. Wraz z Andrzejem Heinrichem rusza do ataku szczytowego. 13 lutego startują o świcie z trzeciego obozu ze świadomością, że obóz czwarty położony jest może za wysoko, że droga do przejścia jest piekielnie długa. Noc złapała ich w bardzo trudnym miejscu, przed nimi 80 metrów lodowej ściany. Heinrich obsuwa się, wisi na linie, każde niewłaściwe drgnięcie może okazać się ostatnim. Przed obozem czwartym czeka ich jeszcze bardzo trudny wyciąg. Po ciemku, u kresu sił nie sposób iść dalej. Muszą się zatrzymać, dla Jerzego to już trzecia noc spędzona w
jamie śnieżnej podczas jednej zimy.

Po nocy spędzonej na wysokości 7500 metrów, rankiem docierają do obozu czwartego. 14 lutego wypoczywają w namiocie. 15 lutego podczas zadymy postanawiają wykorzystać ostatnią szansę, o godzinie 16 docierają do rynny lodowej przed szczytem. Mimo ogromnego trudu o 17:30 docierają na szczyt. Spędzają na nim 15 minut, Jerzy wyciąga kamerę. Tego dnia po raz kolejny są skazani na kopanie śnieżnej jamy, tak więc 15 minut na szczycie ich nie zbawi.

Podczas zejścia zatrzymują się na polu lodowym w kompletnych ciemnościach. Heinrich jest zmęczony, Kukuczka w coraz gorszej formie, zaczyna odczuwać skutki lodowatej temperatury. Coraz bardziej dokucza mu prawa noga, zdaje sobie, zdaje sobie sprawę z odmrożeń. Zejście w kierunku bazy jest bardzo powolne, obaj słabną, Heinrich dziewięć lat starszy
od Jurka, posuwa się naprzód siłą woli. Przed bazą z ulgą witają kolegów, którzy wyszli im naprzeciw. Jerzy trafia pod opiekę lekarza, jego odmrożenie jest dość poważne. Nogą Jerzego zajął się lekarz wyprawy Krzysztof Flaczyński.

Udało się, Jerzy podczas jednej zimy zdobył dwa ośmiotysięczniki, dzięki czemu zbliżył się do Reinholda Messnera w rywalizacji o Koronę Himalajów i Karakorum.

Zapraszamy do odwiedzania Wirtualnego Muzeum, na którym już niedługo będzie można zobaczyć wirtualny przebieg wyprawy na Cho Oyu.

Dominika Lechowicz
Fundacja Wielki Człowiek

Pod patronatem




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek

    Wiedzmy o wiedzminie [11]
    ktory na szczycie byl 3 dni przed Jurkiem i Zyga.…

    12-02-2020
    TomaszKa