12 września 2019 09:44

Simon Messner i Martin Sieberer na dziewiczym Black Tooth (6718 m)

26 lipca Simon Messner i Martin Sieberer zdobyli dziewiczy Black Tooth (6718 m), trudny szczyt w przepięknym masywie Muztagh Tower, siedmiotysięcznika w Pakistanie.

Masyw Muztagh Tower i droga na Black Tooth (fot. simon-messner.com)

Masyw Muztagh Tower i droga na Black Tooth (fot. simon-messner.com)

Przepiękny wierzchołek Muztagh Tower (7273 m), w tłumaczeniu “Lodowa Wieża”, mimo tego, że znajduje się pobliżu popularnych ośmiotysięczników (na drodze pod K2) nie jest obleganym celem. Jako pierwsi zdobyli go Brytyjczycy w 1956 roku, wchodząc północno-zachodnią granią i osiągając oba (zachodni i wyższy o trzy metry wschodni)  wierzchołki. Zaledwie kilka dni później wschodni wierzchołek osiągnęli Francuzi, którzy wspinali się ostrą i trudną południowo-wschodnią granią.

Trzecie i czwarte wejście Muztagh Tower miało miejsce dopiero w 1984 roku i stało się udziałem zespołów brytyjskiego oraz szwedzkiego, które  osiągnęły wierzchołek po wspinaczce klasyczną Drogą Angielską przez północno-zachodnią grań. W 2012 roku piątego wejścia dokonali Rosjanie. Dmitrij Gołowczenko, Aleksandr Lange i Siergiej Nilow przeszli imponującą północno-wschodnią ścianę.

Nic dziwnego zatem, że Black Tooth (6718 m), niższy wierzchołek masywu, pomimo swojej niewątpliwej urody, pozostawał dziewiczy.

Wyprawa Martina Sieberera, Philippa Bruggera i Simona Messnera oryginalnie planowała inny przebieg drogi. Celem było długie skalno-śnieżne wschodnie żebro prowadzące na szczyt (na zdjęciu z prawej). Właśnie tą linię atakował już w 2016 niemiecki zespół (Felix Berg, Matthias Konig), który po pokonaniu pierwszej dużej skalnej przeszkody musiał ze względu na pogodę wycofać się z wysokości ok. 6 tys. metrów.

Ekipa Messnera początkowo podążyła śladami Niemców, jednak pierwszy fragment grani, który przeszedł zespół z 2016 roku uznali za zbyt niebezpieczny:

Skała była zbyt krucha, by wspinać się bezpiecznie. Spadające kamienie i ogromne luźnie bloki w ścianie zabiłyby nas – tego byliśmy pewni.

Martin Sieberer i Simon Messner na szczycie Black Tooth (fot. simon-messner.com)

Martin Sieberer i Simon Messner na szczycie Black Tooth (fot. simon-messner.com)

W związku z tym skierowali swój wzrok na ścianę południową-zachodnią. Krok okazał się słuszny. Końcowy atak nastąpił 24 lipca i po trzech dniach wspinaczki Messner i Sieberer stanęli na szczycie. Zespół napotkał trudności M4+ w dolnej skalnej partii ściany, a duże śnieżne pole lodowe okazało się mieć nachylenie 55-60°. W kopule szczytowej trudności sięgnęły M5. Dużą część drogi przeszli bez asekuracji.

Źródło: simon-messner.com




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum