7 sierpnia 2019 15:33

Cube, czyli baldy i kawa. “Chcemy wyróżnić się klimatem i jakością” – mówią twórcy ściany

3 sierpnia większość wspinaczy z Krakowa (i nie tylko) pospieszyła na Centralną 41A, bo to właśnie (niedaleko dawnej Centrali Ruchu Avatar, przeniesionej na ul. Sikorki 21) świętowano otwarcie krakowskiej boulderowni Cube Baldy & Kawa. O nowe wspinaczkowe miejsce na mapie Krakowa zapytaliśmy Adriana Chmiałę (inicjatora pomysłu, współzałożyciela ściany) i Piotrka Schaba (współzałożyciela ściany).

Uroczyste otwarcie Cube (fot. Olek Urbański / Sontag Studio)

***

Dorota Dubicka / wspinanie.pl: Za nami uroczyste otwarcie Cube. Jak się udała impreza? Z komentarzy na FB wynika, że było super, a jak wy czujecie się po sobotniej fecie? W pełni usatysfakcjonowani?

Piotrek Schab: W przeddzień otwarcia pracowaliśmy praktycznie cały czas, a pomagało nam około 20 zaprzyjaźnionych osób. Bez nich nie dalibyśmy rady.

Samo otwarcie było spełnieniem marzeń. Wszystko wyglądało tak, jak sobie to wcześniej wymyśliliśmy, a co ważniejsze, ludzie byli zadowoleni.

Masa wspinania, uśmiechów i ciepłych słów….było super.

Przedstawcie proszę skład założycielski Cube. Kto był inicjatorem powstania boulderowni. Kto zaprojektował ścianę? Kto zasiada w ekipie zarządzającej?

Adrian Chmiała: Cube stworzyliśmy w zespole: Konrad Saladra, Tomek Jaumien, Piotrek Schab i ja, przy pomocy ogromnej ilości osób. Ja byłem inicjatorem. Pomysł od zawsze był w głowie i czekał cierpliwie na realizację. Ścianę projektowaliśmy wspólnie z Konradem w konsultacji z kilkoma osobami. W zarządzie jesteśmy w czwórkę, na równych udziałach.

Ile czasu minęło od narodzin samego pomysłu do zainstalowania pierwszego panelu? 

A.CH.: Pomysł, jak wspomniałem, był od zawsze. Z Konradem i Tomkiem dogadaliśmy się z początkiem roku, a budowa ruszyła z początkiem czerwca.

Ekipa zarządzająca, od lewej: Adrian Chmiała, Piotr Schab, Tomasz Jaumien, Konrad Saladra (fot. Olek Urbański / Sontag Studio)

Wkład finansowy jest w 100% Wasz, czy korzystaliście z jakichś źródeł dofinansowania?

P.S.: Każdy z nas włożył równą część do finansów spółki. Nie korzystaliśmy z dofinansowań.

Jak prezentują się gabaryty Cube? Powierzchnia, wysokość, nachylenie, chwyty… No i czy macie jeszcze w planach rozbudowę ściany?

P.S.: Hala z antresolą ma ponad 750 m2 i jest wysoka na 8 metrów. Wysokość ściany to standardowe 4,5 metra, mamy różne profile i kąty ścian. Największe wrażenie robi pochylnia, można tam zrobić bald długi na ponad 10 metrów. Prawie jak w Mamutowej. Chwyty zamówiliśmy od najlepszych światowych marek. Będziemy zamawiać ich więcej, na ścianach potrzebna jest regularna rotacja.

Do kogo kierujecie swoją ofertę?

P.S.: Chcemy, żeby mogli u nas pobawić się ludzie na każdym poziomie wspinaczkowym. Osoba, która nigdy nie miała do czynienia z boulderingiem, z pewnością zrobi u nas kilka lub nawet kilkanaście problemów. Wprowadziliśmy skalę trudności „po kolorach”, gdzie żółty jest najłatwiejszy, a czarny najtrudniejszy, przeznaczony dla pro zawodników.

Sami jeszcze nie zrobiliśmy kompletu…

Poza indywidualnym wspinaniem będą prowadzone na ścianie szkolenia, kursy etc.?

P.S.: Niebawem wprowadzimy sekcje, jednak będziemy bardzo uważać na ich ilość. Zależy nam na komforcie każdego użytkownika obiektu. Jednak po licznych zapytaniach o zajęcia grupowe nie możemy pozostać obojętni, będziemy tez współpracować z MotionLab – będą tu prowadzone kursy i treningi indywidualne.

Macie ambicję organizowania w przyszłości imprez o randze ogólnopolskiej?

P.S.: Jak najbardziej. Chcielibyśmy pójść o krok dalej. Zrobić coś na miarę zawodów w Lublanie czy Studio Bloc, ale na to potrzeba czasu. Mierzymy wysoko.

Cube Baldy & Kawa. Czyli nie tylko samo wspinanie. Na co, poza baldami i pyszną kawą, mogą liczyć odwiedzający boulderownię?

P.S.: Mamy wydzieloną strefę kawiarni, która jest dla nas bardzo ważna. Dużą wagę przykładamy do jakości produktu, który sprzedajemy. Dlatego właśnie zjecie u nas pyszne, świeże kanapki na ciepło (najlepsza opcja po treningu), domowe ciasta, lody rzemieślnicze, a to wszystko przepijecie świeżo wyciśniętym sokiem lub kawą specialty, którą dobieraliśmy tygodniami.

Zależy nam na stworzeniu miejsca, w którym sami chcielibyśmy spędzać czas po/między treningami. Póki co siedzimy tu od rana do wieczora, więc nie jest źle.

Wspinaczkowe środowisko potrzebuje swojego miejsca, a my chcemy im je dać.

Co Was wyróżnia spośród innych krakowskich ścian? Możecie się teraz zareklamować  :).

P.S.: Chcemy wyróżnić się klimatem, ale też jakością. Będziemy przekręcać 16 boulderów tygodniowo, tak żeby nigdy nie było nudno. Współpracujemy z najlepszymi w kraju, chcemy dać im dobre warunki. Mamy ścianę systemową Beastmaker, sami zaprojektowaliśmy kampus, mamy jeszcze masę innowacyjnych pomysłów treningowych, które stopniowo będziemy wprowadzać.

Na zimę planujemy dorzucić saunę, zacząć piec ciasta, wprowadzić kolejne dania do karty Menu.

Będzie się działo :).

***

Po aktualności zaglądajcie na profil FB Cube Baldy & Kawa.

 




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum