23 lipca 2019 13:42

Radziejowski i Malawski pokonują “Divine Providence”. To dopiero 2. polskie przejście!

Nie tak dawno pisaliśmy o pierwszym klasycznym przejściu legendarnej Divine Providence na Mont Blanc. Droga doczekała się szybko drugiego przejścia, autorami tej wspinaczki są przewodnicy IVBV Jakub Radziejowski (AMC Petzl.pl Petzl, AURA by YETI) i Wojciech Malawski. Zespół pokonał tę niezwykle wymagającą alpejską linię w ciągu 3 dni i w stylu 7a, A1.

“Divine Providence” – wspina się Wojtek Malawski (fot. Jakub Radziejowski)

Divine Providence to najpoważniejsze wyzwanie w całym masywie Mont Blanc. Na przygodę składa się skomplikowane i dalekie podejście, potem 900 metrów trudnego skalnego wspinania do zwieńczenia Wielkiego Filara Narożnego, następnie 600 metrów wspinania granią Peuterey. Całość kończy się na szczycie Mont Blanc, z którego jeszcze trzeba zejść.

18 lipca Kuba i Wojtek podeszli do Bivouac de la Fourche, gdzie spędzili noc. Rankiem następnego dnia rozpoczęli wspinaczkę na Filarze Narożnym. Przed głównymi trudnościami – podobnie jak zespół Sakwy – odbyli biwak, aby 20 lipca pokonać Monolit. Na szczycie Mont Blanc zameldowali się około północy i zeszli do Refuge Vallot. Cała akcja zakończyła się 21 lipca.

“Divine Providence” – wspina się Wojtek Malawski (fot. Jakub Radziejowski)

Oto jak Kuba skomentował tę wspinaczkę na swoim profilu FB:

Wspaniała wyrypa i trzy dni w górach – czego chcieć więcej?

Dwie adnotacje nieistotne i jedna zasadnicza:

1. Drogę pokonaliśmy w stylu 7a, A1. Kluczowy wyciąg był poza naszym zasięgiem onsajtowym. Nie tylko z racji na niską temperaturę i chmury, które wylazły za wcześnie. Reszta “siódemek a” padła zasadniczo OS-em, poza blokiem na jednym z wyciągów.

2. Droga składa się z 4 części. Podejścia (uff), pierwszej partii ściany – raczej kruchej i zdecydowanie mało atrakcyjnej, wspaniałego monolitu z 9 kluczowymi wyciągami i…. długiego dojścia najpierw do Grani Peuterey, a następnie kilku godzin w drodze na szczyt MB.

3. Jesteśmy obaj z Wojtkiem pod ogromnym wrażeniem onsajtowego przejścia drogi – jakieś 10 dni temu – przez zespół młodych harpaganów z KW Sakwa [Czech, Kokowski, Korbiel]. Ma młodzież moc i odwagę. A także talent i przyszłość.

Przy okazji nasunęła mi się refleksja, że takie drogi robi się albo w młodości – z zapasem sportowym, młodzieńczą odwagą i determinacją, albo w wieku… hmm… średnio dojrzałym, kiedy do takich dróg się dorasta. Co mi trochę czasu zajęło.

Michał, Kuba, Gabriel – trzymam kciuki – jestem pewien, że to dopiero początek!

Kuba i Wojtek na biwaku podczas przejścia “Divine Providence” (fot. Jakub Radziejowski)

Na grani Peuterey o zmroku (fot. Jakub Radziejowski)

***

Divine Providence to wielkie dzieło przecinające w pół Wielki Filar Narożny (4243 m), kontynuujące swój przebieg fragmentem grani Peuterey, aż do zwieńczenia masywu. Samo spiętrzenie filara to około 900 metrów deniwelacji, z czego górne 400 metrów to najtrudniejsze wyciągi o wycenach od 6b do 7b+.

Wielki Filar Narożny w całej okazałości, na czerwono "Divine Providence" (fot. blog.arcteryx.com)

Wielki Filar Narożny w całej okazałości, na czerwono “Divine Providence” (fot. blog.arcteryx.com)

Droga powstała w lipcu 1984 roku, a autorami pierwszego przejścia byli Patrick Gabarrou i Francois Marsigny, wyceniając ją pierwotnie na ABO A2/A3 (ABO to skrót od abominablement difficile – czyli „okropnych trudności”).

Sześć lat później drogę poprowadzili klasycznie Alain Ghersen i Thierry Renault, proponując wycenę 7c. Sławę linii podbił w tym samym roku wybitny solista Jean Christophe Lafaille, pokonując ją samotnie. Pierwsze zimowe, solowe przejście należy również do Alaina Ghersena (1993). Na przejście od strzału linia czekała kolejne dziesięć lat, aż do udanej próby Denisa Burdeta i Nicolasa Zambettiego. Pierwszego kobiecego przejścia dokonała z kolei Nina Caprez, w zespole z Merlinem Benoit (2016).

Pierwszego polskiego przejścia i to na dodatek klasycznego (w stylu OS) dokonał zespół KW Sakwa i Grupy Młodzieżowej PZA w składzie Michał Czech (Scarpa Team Polska), Gabriel Korbiel i Jakub Kokowski. Więcej o tym przejściu znajdziecie tutaj.

Sprocket
Źródło: profil FB Jakuba Radziejowskiego, info własne i materiały archiwalne wspinanie.pl




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum