Z “Wielkiej Księgi Przypowieści Mung-Mao””, czyli druga pocztówka Mechaniora z Blo
Uczeń zapytał: Mistrzu, czy balder jest dziełem sztuki i czy można porównać rejon do muzeum? Mung-Mao odpowiedział: balder nie jest dziełem sztuki, a rejon nie jest muzeum. Dobrze jednak porównać rejon do muzeum, a balder do dzieła sztuki. Uczeń zapytał: Mistrzu, jak to rozumieć? Mung-Mao odpowiedział: Jak chcesz.

Mung-Mao powiedział: Są muzea pełne ludzi i muzea, które nie są pełne ludzi. Wchodząc do muzeum pełnego ludzi podziwiaj obrazy dla ich piękna, lecz nie dla ich sławy. Potem Mung-Mao powiedział: Prawdziwy miłośnik poszukuje w obrazie sztuki, nie ceny. Prawdziwy wspinacz poszukuje w baldzie wspinania, nie cyfry. Ktoś powiedział: a zatem nie warto próbować trudnych balderów. Mung-Mao odparł: Jeśli mam pół królestwa, oddam je za jedną kreskę Hin-Mu(1).
*
Mung-Mao wybrał się w daleki rejon, w którym nie zrobił jeszcze żadnego balda, a nawet nigdy po nim nie spacerował. Spotkawszy człowieka, który wyglądał na miejscowego, Mung-Mao powiedział: Nawet samotnik potrzebuje przewodnika. Potem Mung-Mao powiedział: Zaiste, prawdziwą rozkoszą jest wędrować po rejonie, w którym są tak piękne kamienie.
*
Tego samego dnia Mung-Mao sfleszował 8a i 6b, po czym powiedział: Zaprawdę nie wiem, który z nich sprawił mi więcej radości. Potem Mung-Mao powiedział: Aby namalować wielkie płótno, potrzeba wiele pracy, lecz w jednej kresce artysty jest nie mniej geniuszu. Tego samego dnia, gdy wróbel usiadł na jego ramieniu, rzekł: Nawet najmniejszy i najprostszy ruch potrafi wyrazić cały majestat i piękno wspinania.
*
Uczeń powiedział: Mistrzu, nie potrafię czerpać radości z prostych rzeczy. Mistrz odparł: Kto pyta? A rozpoznawszy Shi-ki-Moto dodał: Co jest dla ciebie proste, młody Shi-ki-Moto? Shi-ki-Moto odpowiedział: wszystko poniżej 7a. Mung-Mao patrzył na drzewko wiśni i długo się uśmiechał.
Potem Mung-Mao rzekł: pojedź do Blo [Fontainebleau – przy. red. :)].
*
Uczeń zapytał: Mistrzu, jeżeli balder jest obrazem, zaś rejon muzeum, czy lepiej zwiedzać muzeum samemu czy z przewodnikiem? Mung-Mao odpowiedział: Człowiek rozumny słucha mądrzejszych od siebie, ażeby lepiej posługiwać się własnym rozumem. Krowa podąża za wieśniakiem jak crash-pad za wspinaczem, lecz wspinacz rozumny podąża za własnym umysłem. Doświadczenie jest dla łojanta tym, czym smak dla miłośnika sztuki: trudno je nabyć samemu, lecz tylko samemu można je posiadać.
*
Uczeń zapytał: Mistrzu, jak rozpoznać prawdziwą sztukę? Mung-Mao natychmiast podszedł do skały i uczynił balder. Potem Mung-Mao rzekł: Jedynie nieskrępowana miłość do wspinania pozwala zakosztować owoców. Komu na złotej tacy przynoszą jedzenie do wygodnego łoża, ten nigdy nie będzie spożywał wprost z drzewa. Potem Mung-Mao zerwał wiśnię z drzewa i rzekł: Kto chce skosztować wiśni z drzewa? Jeden z uczniów powiedział: Mistrzu, ja chcę. Wtedy Mung-Mao włożył sobie owoc do ust i spożył go, po czym powiedział: Każdemu własny owoc.
*
Pewnego dnia Mung-Mao przechadzał się po pustym muzeum. W pewnej chwili, spostrzegłszy obraz, na który wcześniej nie zwrócił uwagi, podszedł i przez długi czas uważnie mu się przyglądał. Następnie Mung-Mao zajrzał głęboko w swoją duszę i rzekł: Pięknie jest odnaleźć wspinanie na balderze, na który nikt nie zwrócił uwagi.
*
Pewnego dnia padał rzęsisty deszcz i grzmiało. Mung-Mao zakrzyknął: Głupcy! Ileż razy odnalazłem wspinanie tam, gdzie wy go nie widzieliście. Nie dość jeszcze jesteście uważni, nazbyt ślepi. Uczeń zapytał: Mistrzu, co mamy czynić? Mung-Mao odpowiedział: Ja również jestem ślepy i głupi.
*
Pewien człowiek powiedział: kiedy idę przez muzeum, niekiedy zmierzam do obrazu, którego poszukuję, niekiedy zaś to obrazy wołają do mnie ze ścian. Mung-Mao nie zaprzeczył.
*
Mung-Mao rzekł: niekiedy jeden obraz wystarczy za całe muzeum.
*
Uczeń rzekł: Mistrzu, czy obraz jelenia na rykowisku może podobać się prawdziwemu miłośnikowi? Mung-Mao powiedział: Zły obraz może być echem sztuki, tak jak brzydki balder może zaczynać się ładnym ruchem.
*
Uczeń zapytał: Mistrzu, jak wyzwolić się spod władzy cyfry, albowiem opanowała moją duszę? Mung-Mao odparł: Mądry człowiek woli piękny obraz, który kosztuje dwie miski ryżu, niż piękny obraz, który kosztuje tyle, co dom i pole z drzewem owocowym. Jeżeli masz pole z drzewem owocowym i dom, ileż pięknych obrazów możesz za to nabyć.
*
Ktoś powiedział: czy nie ma obrazów wartych tyle co wiele pól i domów? Mung-Mao odpowiedział: Było dwóch ludzi, każdy z nich miał dom z ogrodem, który pielęgnował od młodości. Pewnego razu do miasta, w którym mieszkali, przyjechał kupiec, wszedł do domu pierwszego z nich i pokazał mu obraz, który zachwycił gospodarza, był bowiem bardzo piękny. Sprzedał więc swój dom wraz z ogrodem i nabył obraz, o którym zamarzył. Potem kupiec poszedł do drugiego domu i pokazał inny obraz [również bardzo piękny](2), ale gospodarz tego drugiego domu nie znalazł w nim niczego, co poruszyłoby jego serce. Kiedy jednak kupiec wymienił cenę owego obrazu, ten sprzedał natychmiast dom wraz z ogrodem, który pielęgnował od młodości i nabył go. Mądrość i głupota spoczywają niedaleko od siebie.
*
Raz Mung-Mao szedł przez las, a padał deszcz. Kiedy Mung-Mao spostrzegł przewieszony kamień, rzekł: żaden obraz nie świeci w ciemności. Potem Mung-Mao uczynił balder, a kiedy się przejaśniło, powiedział: doskonała metafora nie jest metaforą.
Andrzej Mecherzyński-Wiktor z Blo
Czytajcie także: Kartka z Bleau (1) – Andrzej Mecherzyński-Wiktor
__________________
1) Jeden z wielkich malarzy epoki poprzedzającej czasy Mung-Mao.
2) Dodatek w nawiasach kwadratowych nieobecny w najstarszych zachowanych rękopisach, najpewniej pochodzi od późniejszego redaktora.
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA
