Nanga Parbat: formalności uniemożliwiają lot helikoptera
Niestety, nie udało się zrealizować założonego na dzisiaj planu. Ze względu na problemy techniczne i formalności lot śmigłowca z bazy pod K2 pod ścianę Diamir został przełożony na jutro. Położenie Daniela Nardiego i Toma Ballarda pozostaje nieznane.

Rano wydano oficjalne pozwolenie na lot. Jak się jednak okazało firma Askari, która realizuje komercyjne lotami z wykorzystaniem helikopterów wojskowych, zażądała wpłacenia zaliczki – Askari przyjmuje wyłącznie zlecenia płatne z góry. Natomiast środki, jakimi dysponowali himalaiści, zostały wykorzystane podczas wczorajszych działań.
Rodzina Nardiego powiedziała, że jest w stanie zapłacić pieniądze, jednak wiadomo było, że ze względów technicznych oraz skomplikowanej biurokracji potrzebnej kwoty nie uda się przekazać szybko.
W związku z tym Włochy, za pośrednictwem ambasadora Stefano Pontecorvo, zajęły się sprawą zabezpieczenia finansowego lotu. Interwencja ambasadora była skuteczna, jednak w międzyczasie warunki atmosferyczne pogorszyły się, uniemożliwiając transport zespołu spod K2.
Według oficjalnej informacji przekazanej przez włoską grupę wspierającą organizację poszukiwań, dzisiejszy plan ma być realizowany jutro. Trudno jednak przewidzieć, czy pozwoli na to pogoda.
Stosunkowo niewielki opad śniegu ma się nasilić dzisiejszej nocy, wzrośnie też siła wiatru. Jutro warunki też nie mają być idealne. Są to jednak tylko prognozy.

Równolegle swoje poszukiwania rozpoczęli Ali Sadpara, Imtiaz Hussain i Dilawar Hussain, którzy do bazy pod Nanga Parbat dotarli wczoraj. Jak czytamy w oficjalnym komunikacie, Pakistańczycy dotarli w pobliże obozu 1 po czym wrócili do bazy. Przypominamy: obóz 1 – 4700 m, 2 – 5100 m, 3 – 5700 m, ostatni biwak Daniele i Toma – 6000 m, ostatni komunikat – ok. 6300 m.
Nie ma żadnych informacji dotyczących Rahmat Ullah Baig oraz Karima Hayata, którzy według pierwotnego planu mieli dotrzeć do bazy wczoraj wieczorem.
Zaangażowany w akcję Shamyl Sharafat Ali wspomina również o lawinie, którą zaobserwowano wczoraj wieczorem na Żebrze Mummery’ego (informacja przekazana przez Annę Piunową). Wszystko wskazuje na to, że warunki w rejonie Nanga Parbat są bardzo trudne.
Michał Gurgul
źródło: FB Daniele Nardi, Anna Piunowa
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA