Dmitrij Gołowczenko i Siergiej Niłow już 11 dzień spędzają w ścianie Jannu. Po wczorajszych obfitych opadach śniegu (ponad pół metra) dzisiaj miała nastąpić poprawa pogody. Jednak na popołudnie mountainforecast przewidywane są lekki śnieg i silny wiatr (ponad 60 km/h).

Jannu od południa. Pod piramidą szczytową lodowy kocioł (plateaux) Throne (Tron) (fot. wikiwand.com)
Jak już informowaliśmy, wspinacze są blisko grani południowo-wschodniej. Dotarcie do niej ma otworzyć im możliwość zejścia południowymi zboczami Jannu mniej więcej linią drogi pierwszych zdobywców z 1962 roku – ekipa francuska Lionela Terraya. Portal mountain.ru rozważa jeszcze (podając info za Alpklub im. Demczenko), czy Dmitrij i Siergiej ruszy w kierunku wierzchołka, ale ta opcja wydaje się być mało prawdopodobna. Grań prowadząca na szczyt jest trudna, a wspinaczka mogłaby zająć 2-3 dodatkowe dni.
Wczorajsze opady śniegu z pewnością zwiększają ryzyko lawin i znacząco utrudniają poruszanie się zespołu – również w dół po ewentualnym osiągnięciu grani.
Kolejne wieści powinny dotrzeć za kilka godzin – teraz w Nepalu jest już godzina 16 (różnica czasu wynosi 5 godz. i 45 min, zachód słońca – 18:18).
Źródło: mountain.ru
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA