Ashima Shiraishi w Lilly Boulders
Ashimę Shiraishi ostatnio widuje się głównie na zawodach (piąta zawodniczka Mistrzostw Świata 2018 w Innsbrucku w konkurencji prowadzenie), a były przecież czasy, kiedy Amerykanka biła rekordy trudności i w skałach i na boulderach. Ten rok zaczęła od mocnego akcentu poza panelem…

Kilka dni wystarczyło, by Ashima poradziła sobie z kilkoma klasykami piaskowcowego rejonu Lilly Boulders (Tennessee). Przeszła tam kilka problemów 8A+ i jeden 8B – Tilted World. Na tych, którzy znają dorobek 17-latki, pewnie nie robi to specjalnie dużego wrażenia, ale miło znów poinformować o przejściu (poza przysłowiową sklejką) utalentowanej Amerykanki.
A powodów do dumy Ashima Shiraishi ma naprawdę wiele. Jest pierwszą (w żeńskim boulderingu), której udało się pokonać trudnościach 8C. Zrobiła to w 2016 roku, mając zaledwie 15 lat. Wybrała Horizon, problem Koyamady w Mount Hiei. Spektakularną linię wytycza rysa, biegnąca w ogromnym granitowym dachu. W sumie jakieś 30 ruchów. Do Ashimy należy pierwsze powtórzenie, drugie zrobił rok później Daisuke Ichimiya. Potem Amerykanka jeszcze raz otarła się o podobne trudności na Sleepy Rave w Hollow Mountain Cave (autorsko wycenione na 8C, niektórzy powtarzający stawiają na mniej), stanowiące część słynnego The Wheel of Life.
W ubiegłym roku przejściem w stopniu 8C zaskoczyła Katrin Kaddi Lehmann. Niemka wspięła się na Kryptos w szwajcarskim rejonie Balsthal.
Jak często będziemy pisać o przejściach Ashimy Siraish w tym sezonie? Trudno powiedzieć. Dla Amerykanki najważniejszym celem na najbliższe dwa lata są Igrzyska w Tokio (2020), a to oznacza najpewniej dużą dawkę wspinania na panelu.
Brunka
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA