Gosia Rudzińska przechodzi „Szatańskie wersety” 8A/A+
Wróciła do ostrego boulderowania Gosia Rudzińska (KS Korona, KW Kotłownia, Evolv). Kilka dni temu przeszła w Diabelskim Schronisku, w Kusiętach, Szatańskie wersety 8A/A+.

Szatańskie wersety to jedna z bardziej urodziwych przystawek, chwalona przez wspinaczy. Siłowe, precyzyjne ustawienia w dachu przypadły do gustu także Gosi, choć początki były nieśmiałe:
Na Szatańskie przy okazji każdej wizyty patrzyłam z boku, na próby silniejszych kolegów :). Pierwszy raz spróbowałam boulder rok temu, ale praktycznie każdy ruch był poza moim zasięgiem. Tydzień temu pojechałam do Kusiąt z zamiarem wspinania po łatwiejszych boulderach, ale za namową Maćka Kality (dzięki!) jeszcze raz spróbowałam ruchów i okazało się, że większość z nich nie jest już tak trudna jak kiedyś, udało się nawet poskładać je w krótkie sekwencje.
Kilka dni temu Szatańskie wreszcie padły:
Pierwsza próba była całkiem niezła, w drugiej spadłam z ostatnich ruchów (których przy patentowaniu ani razu nie zrobiłam z miejsca), później poślizgnięcie na starcie i za czwartym razem ku mojemu zaskoczeniu doszłam do końca :).
W odczuciu Gosi krótsza wersja Szatańskich wersetów (do klamy) ma około 8A/A+. To nie jest zresztą jej debiut w takich trudnościach. W 2016 roku wspięła się na Amores Perros 8A+ w Borzęcie, co jest jednym z najlepszych przejść boulderowych wśród naszych dziewczyn. Warto też dodać, że w tym sezonie zrobiła swoje najtrudniejsze przejście z liną – we wrześniu w Mamutowej padła Mechanika pręta cienkiego VI.6+/7.
Brunka
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA