Tommy Caldwell będzie gościem XXIII Festiwalu Górskiego w Lądku-Zdroju

W dniach 20-23 września odbędzie się XXIII Festiwal Górski im. Andrzeja Zawady w Lądku-Zdroju. Gościem festiwalu będzie jeden z najlepszych wspinaczy na świecie Tommy Caldwell

Tommy Caldwell (fot. www.dawnwall-film.com)

Większość z nas w wieku 3 lat skupiała się raczej na szlifowaniu podstawowych umiejętności takich jak chodzenie, jedzenie czy budowanie ubogiego jeszcze zasobu wyrazów. Tommy Caldwell w tym wieku stawiał już pierwsze kroki w skalnym świecie. Pod czujnym okiem swojego ojca, przewodnika górskiego, wspinał się na skałki w Estes Park Valley.

Dzisiaj Caldwell uznawany jest w za jednego z najlepszych i najbardziej wszechstronnych wspinaczy wszech czasów. Jego osiągnięcia docenione zostały również przez dużo szerszą publikę, głównie za sprawą bezprecedensowego przejścia drogi Dawn Wall w 2015 roku oraz relacji, niemal „na żywo” w mediach – nie tylko specjalistycznych, ale również powszechnych. Sukces Caldwella na Dawn Wall (gdzie wspinał się wraz z Kevinem Jorgesonem) to jednak wierzchołek góry lodowej barwnego i pełnego wspinaczkowych przygód życia amerykańskiego wspinacza.

Radość na szczycie (fot. Corey Rich / BigUp Production)

***

Już jako nastolatek Tommy wygrywał zawody wspinaczkowe, powtarzał trudne klasyki górskie, a także wytyczał własne, nowatorskie linie. Olbrzymi wpływ na jego psychikę oraz dalsze losy miało pełne grozy wydarzenie z sierpnia 2000 roku. Caldwell, Beth Rodden, John Dickey i Jason Smith zostali uwięzieni przez uzbrojonych islamskich separatystów podczas wyprawy wspinaczkowej w Kirgistanie. Najlepiej przebieg tej historii oraz jej reperkusje opisuje Darek Król w tekście „Młode byki z Ameryki”:

Jesienią, w towarzystwie Beth oraz dwóch innych kolegów wybrał się [Caldwell – przyp. red.] na egzotyczną wyprawę do Kirgistanu w góry Atsu. Tam zaatakowali piękną dziewiczą ścianę jednej ze skalnych wież. Po dniu wspinania, biwakując na portaledgach, zostali zawróceni w dół seriami z kałasznikowów. Jak się okazało, sprawcami porwania byli islamscy separatyści.

Po kilku dniach wędrówki przez bezdroża Kirgistanu, kilkoma potyczkami z regularną armią, żywiąc się tylko przygarścią Powerbarów uwolnili się z niewoli, strącając jednego z porywaczy w czeluść. Później Tommy przyznał się, że on to zrobił i oczywiście nie obyło się bez moralnego wstrząsu dla młodej psychiki. Odnalezieni przez wojsko kirgistańskie wszyscy wrócili cało do Stanów jedynie w mundurach kirgistańskiej armii. Cała epopeja (zwana w Stanach – epic) obiła się zrozumiałym zainteresowaniem mediów i żądnego sensacji społeczeństwa(…).

Traumatyczne wydarzenia zakończyły się więc niespodziewanym „happy endem”. Jednak już po powrocie do domu Tommiemu przydarzył się kolejny wypadek, który mógł pokrzyżować rozwój jego wspinaczkowej kariery. Podczas prac remontowych Caldwell uciął sobie stolarską piłą palec wskazujący lewej ręki. Pomimo iż lekarze byli w stanie przyszyć palec, Tommy zdecydował się go poświęcić – brak palca był mniejszą przeszkodą niż palec nie do końca sprawny. I choć defekt tego rodzaju mógłby wydawać się dla wspinacza olbrzymim problemem, Amerykanin szybko wrócił do treningów, co więcej – szybko podniósł swój poziom wspinaczkowy na pułap zarezerwowany dla najlepszych.

Kilka miesięcy po wypadku, wraz z Beth Rodden, przeszedł (jako pierwszy klasycznie) The Honeymoon is Over V 5.13 (Longs Peak). Kolejne lata to setki dróg i tysiące godzin pracy nad kolejnym projektami, wśród których na szczególną uwagę zasługują:

  • Flex Luthor (5.15a), Fortress of Solitude – 2003
  • West Buttress (FFA) VI 5.13c, El Capitan, Yosemite – 2003
  • Dihedral Wall (FFA) VI 5.14a, El Capitan, Yosemite – 2004
  • The Nose VI 5.13,  2. klasyczne przejście (z Beth Rodden), El Capitan, Yosemite – 2005. Kilka dni później Caldwell przeszedł całość indywidualnie, a pod koniec miesiąca pokonał klasycznie w jeden dzień The Nose i Freeridera.
  • Linea di Eleganza VI 5.11b A3 M7, Fitz Roy, Patagonia. Wraz z  Topherem Donahue oraz Erikiem Roedem – 2006
  • Magic Mushroom VI 5.14a wraz z Justen Sjong, El Capitan, Yosemite – 2008
  • Yosemite Triple Crown 5.13a, wraz z Alexem Honnoldem – 2012

W 2014 roku Caldwell z Alexem Honnoldem dokonali pierwszego przejścia “wielkiego” trawersu szczytów masywu Cerro Fitz Roy w Patagonii. Fitz Traverse, wyceniony na VI 5.11d C1, stanowi wyzwanie porównywalne do trawersu czterech turni Cerro Torre. Podczas trwającego 5 dni przejścia, Tommy i Alex pokonali trawers Cerro Fitz Roy – ponad 5 km wspinania granią i łącznie blisko 4 kilometry w pionie. Klasę tego przejścia podnosi fakt, iż warunki w Patagonii były tego roku dalekie od idealnych, a wspinacze na większości grani wspinali się symultanicznie – poza niewielkimi fragmentami na Filarze Goretta (ED, 5.10, A2, 1200 m). Tam też używali tylko butów wspinaczkowych – resztę drogi pokonali w podejściówkach! Za ten niebywały wyczyn otrzymali Złoty Czekan.

Tommy i Alex na Aguja Guillaumet (fot. Rolando Garibotti)

Najwięcej przełomowych przejść w kajecie Caldwella znajdziemy jednak w Yosemitach. To tutaj, na ścianie słynnego El Capitana, na przełomie 2014 i 2015 roku Tommy wspinając się z Kevinem Jorgesonem przeszedł jako pierwszy drogę uznawaną za jedno z największych wyzwań wspinaczkowych świata – Dawn Wall. Trwająca 19 dni wspinaczka w wielkiej ścianie zakończyła się sukcesem –  po 7 latach od rozpoczęcia swojego wielkiego projektu, Tommy otworzył najtrudniejszą klasyczną wielowyciągową drogę na świecie.

Bohaterowie “Dawn Wall” – Tommy Caldwell i Kevin Jorgeson (fot. Brett Lowell / BigUp Production)

O tej niezwykłej przygodzie i wyczynie sportowym opowiada film „The Dawn Wall”, którego premiera odbędzie się na Festiwalu Górskim w Lądku-Zdroju.

W tym roku Caldwell, wspinając się ponownie z Alexem Honnoldem, ustanowił nowy rekord prędkości na The Nose. Wspinacze pokonali olbrzymią ścianę w niewiarygodnym czasie 1:58:07. Tzw. speed climbing na wielkich ścianach niesie ze sobą olbrzymie ryzyko. Wspinacze są zmuszeni do ograniczenia asekuracji do minimum. I choć dla tak wybitnego zespołu wspinaczka w tym stylu wydawała się bezpieczna, jak sami przyznają – tak daleko idące przestawianie granic budzi pytanie, czy ryzyko nie jest zbyt wielkie.

Tommy Caldwell i Alex Honnold (fot. Hans Florine)

Michał Gurgul

W sobotę 22 września o godzi. 17.15 w Namiocie Kinowym w Lądku-Zdroju odbędzie się premierowy pokaz filmu „The DawnWall”, a zaraz potem spotkanie z producentką Lisą Stolze / Red Bull Media House oraz Tommym Caldwellem.




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum