Innsbruck zaprasza w skały, góry i na Mistrzostwa Świata we wspinaniu

17 sportowych rejonów wspinaczkowych, w tym 2 dogodne dla rodzin z dziećmi, łącznie ponad 600 ubezpieczonych dróg wspinaczkowych, 6 via ferrat i 8 dróg lodowych. Wszystko to blisko miasta i pobliskich miejscowości wypoczynkowych. Wspólnie z obszarem Mieming Plateau i Tirol Mitte, Innsbruck ma do zaoferowania wiele, zarówno pod względem turystycznym, jak i wspinaczkowym. Nic więc dziwnego, że powstał tu jeden z najnowocześniejszych wspinaczkowych obiektów sportowych – Kletterzentrum Innsbruck. To właśnie w nim, obok Olympiahalle, będą rozgrywane tegoroczne Mistrzostw Świata w wspinaczce sportowej.

Niezależnie od pogody i pory roku Innsbruck stwarza wiele wspinaczkowych możliwości. Zaczynając od licznych rejonów skalnych, sportowych i wielowyciągowych, po lodospady w rejonie Kühtai – Sellraintal. To również dobry punkt wypadowy do dolin Stubai, Zillertal, Ötztal czy rejonów położonych nad jeziorem Achensee, w okolicach Imst oraz w Wilder Kaiser.

Anna Stöhr wspina się na wieżę miejską w centrum starego miasta Innsbrucka, tuż obok słynnego Złotego Dachu (fot. Innsbruck Tourismus)

Duma Innsbrucka – Kletterzentrum

Niedawno miałem okazję ponownie odwiedzić nowoczesne centrum wspinaczkowe Kletterzentrum, wizyta była również świetną okazją do spotkania z zarządzającym centrum Reinholdem Shererem oraz mistrzynią Anną Stöhr. Otwarte rok temu centrum wciąż wywiera wielkie wrażenie. Cieszy się ogromną popularnością wśród wspinaczy, a doceniają je nie tylko Austriacy – na treningi przyjeżdżają tu najlepsi zawodnicy z całego świata. Jak podkreśla Reinhold, po roku działalności wszystko sprawdza się znakomicie – “choć, budując obiekt, mogliśmy pomyśleć o szerszym wejściu głównym oraz większej restauracji” – dodaje z uśmiechem.

Mistrzyni Anna Stöhr i szef Kletterzentrum Innsbruck Reinhold Sherer opowiadają o sukcesie centrum wspinaczkowego (fot. wspinanie.pl)

Nietypowe podejście, aby połączyć w jednym centrum strefy i ściany do treningów dla najlepszych zawodników oraz dla wspinaczy amatorów, okazał się strzałem w dziesiątkę. W rezultacie obok dróg i boulderów, na których trenują mistrzowie, w centrum przygotowano niezliczoną ilość łatwiejszych linii. Dzięki temu przez rok obiekt zanotował 170 000 wejść [!], co daje ok. 450 dziennie. To całkiem dużo jak na miasto wielkości Innsbrucka.

Ściany w części halowej Kletterzentrum Innsbruck (fot. Innsbruck Tourismus)

Kletterzentrum wpisało się świetnie w rosnącą popularność wspinaczki. Wielu początkujących znalazło dogodne miejsce do rozpoczęcia swojej przygody ze wspinaniem. Co ciekawe, Reini szacuje, że większość, może nawet ok. 80% wspinaczy, którzy zaczęli wspinać się na sztucznej ścianie, nie jest zainteresowana wspinaniem w skałach… Prawdziwy boom w centrum przeżywa bouldering – jednym z prozaicznych czynników napędzających ten rodzaj wspinania jest fakt, że do jego uprawiania nie potrzeba partnera. Po prostu łatwiej jest przyjść samemu i powspinać się na uprzednio przygotowanych przystawkach.

Zeszłoroczne Mistrzostwa Świata Juniorów w Kletterzentrum Innsbruck (fot. www.innsbruck2018.com)

Swoje zgrupowania organizują tutaj prawie wszystkie reprezentacje – na ścianach można spotkać najlepszych zawodników. Każdy odwiedzający płaci za wstęp – gwiazdy również, w centrum panuje pełen egalitaryzm. “Mamy szczęście, że możemy ich wszystkich gościć u nas. W centrum panuje świetna atmosfera, mimo że zawodnicy rywalizują ze sobą” – mówi Anna Stöhr, podkreślając: “Wielką zaletą naszej ściany jest to, że możesz się wspinać tuż obok np. mistrzyni Akiyo Noguchi. Trudno to sobie wyobrazić, kiedy odwiedzasz jakieś komercyjne centrum w Tokio”. I dodaje: “Dzięki temu, że zorganizowaliśmy w zeszłym roku mistrzostwa juniorskie, wszystkie teamy mówiły o naszym centrum i chciały wracać na treningi do Innsbrucka”.

Co ważne, na bieżąco aktualizowana jest oferta wspinaczkowa centrum. Reini tak o tym opowiada:

Co tydzień oddajemy wspinaczom nowe drogi i bouldery – w poniedziałki otwieramy 15-20 nowych dróg, w środy ok. 30 boulderów. To nas zdecydowanie wyróżnia. Na stałe w centrum pracuje 3 routesetterów, co weekend pomaga im 2 dodatkowych, często są to świetni, doświadczeni konstruktorzy. Wystarczy powiedzieć, że w samym Innsbrucku mieszka 6-7 routesetterów z uprawnieniami międzynarodowymi. Centrum współpracuje również z austriacką reprezentacją – Austria Team ma swoją siedzibę dokładnie tutaj w naszym kompleksie.

A Anna uzupełnia:

Dodatkowo Federacja stara się zapraszać routesetterów z całego świata – jak pewnie wiecie, układanie dróg od dawna jest sztuką. Każdy z nich ma swój styl. Dla zawodników jest niezwykle ważne, aby trenować na problemach ustawianych przez różnych specjalistów – routesetterów, z Niemiec, Polski, Francji, Włoch. Jest coś takiego jak styl francuski (bardzo dynamiczny, kreowany głównie przez Jacky’ego Godoffa, który nie stroni od połogów) czy styl polski (Tomka Oleksego, słynącego z palczastych, krawądkowych oraz siłowych ruchów). Dobrze jest mieć tutaj pełne spektrum routesetterskich stylów.

Kletterzentrum niezmiennie przyciąga przestrzenią wewnętrznych hal, przeznaczonych do wspinania z liną i boulderingu. Wielką zaletą jest również część obiektu zlokalizowana na zewnątrz. Wspinaczka po efektownych ścianach daje wiele satysfakcji, do tego mamy widok na okoliczne szczyty. Swoich miłośników ma również strefa chilloutu, gdzie można w sympatycznej atmosferze wypić izotonic lub zasłużone po ciężkim treningu piwo.

Mistrzyni Anna Stöhr (fot. wspinanie.pl)

Anna dodaje:

Atmosfera, jaka panuje w centrum, to jedno, ale najważniejsza jest jednak jakość ścian wspinaczkowych – świetnie zaprojektowanych i rozplanowanych. Dzięki temu z obiektu mogą korzystać zarówno zawodnicy, jak i wspinacze traktujący wspinaczkę rekreacyjnie. Drogi biegną po różnorodnych, wysokiej jakości chwytach – w centrum dysponujemy tysiącami chwytów, co pozwala na ciągłe zmiany i urozmaicanie wspinania. Dotychczas centrum kupiło chwyty za kwotę 400 tys. euro. To jasno pokazuje skalę, z jaką mamy do czynienia (w sumie ściana dysponuje 50 000 chwytów).

Mistrzostwa Świata w Innsbrucku 2018

Po raz kolejny, po Mistrzostwach Europy w Boulderingu w roku 2010 i 2015, najlepsi wspinacze świata podejmą rywalizację w Innsbrucku podczas Mistrzostw Świata 2018. Zawody odbędą się w dniach 6-16 września br. Fani wspinania będą mieli okazję obserwować zmagania najlepszych zawodników w walce o medale w czterech konkurencjach: prowadzeniu, boulderingu, czasówkach i paraclimbingu. Ostatnia z wymienionych konkurencji daje możliwość uczestniczenia w sportowej rywalizacji osobom z niepełnosprawnością. Całość podsumuje rywalizacja w łączonym formacie olimpijskim, w którym najlepsi rywalizują jednego dnia w trzech konkurencjach (czasówka, bouldering i prowadzenie).Organizatorzy przewidują, że łącznie mistrzostwa odwiedzi 750 sportowców z 70 różnych krajów oraz ok. 40 000 widzów. Zawody rozgrywane będą w dwóch różnych lokalizacjach. Eliminacje odbędą się na powietrzu w Kletterzentrum, natomiast półfinały i finały w Olympiahalle.

Dodatkową atrakcją podczas mistrzostw będą organizowane na starym mieście w Innsbrucku pokazy filmów, koncerty oraz prelekcje. O tym, jak będzie wyglądał program Mistrzostw, pisaliśmy tutaj.

Ale Innsbruck to przed wszystkim góry i skały

Dolina Innu oraz okolice Innsbrucka to miejsce, które wielu z Was kojarzy choćby z tranzytowych podróży do Arco, czy też do znanych tyrolskich dolin, takich jak Ötztal, Stubai czy Pitztal. Jednak dobrym przyczynkiem, aby uważniej przesledzić wspinaczkowe możliwości tych terenów, jest przewodnik „Sportklettern Innsbruck und seine Feriendorfer, Sonnenplateau Mieming, Sellraintal, Kuhtai”,autorstwa Güntera Durnera i Wernera Gürtlera. Topo opisuje 29 rejonów, oferujących 1170 dróg jednowyciągowych i 88 wielowyciągówek.

Można w nim znaleźć również informacje o 11 drogach lodowych, a także 2 rejonach boulderowych (ponad 150 problemów). Jeśli chodzi o przewodnik online to nie można zapominać o stronie climbers-paradise.com, gdzie znajdziecie nie tylko info o okolicach Innsbrucka, ale również topa z innych rejonów austriackiego Tyrolu.

Wielka mistrzyni boulderingu Anna Stöhr bez wahania opisuje zalety Innsbrucka i okolicy:

Innsbruck jest wyjątkowy z prostej przyczyny – zlokalizowany jest w sercu gór. Dzięki temu może się poszczycić długą historią alpinizmu i wspinaczki sportowej. Tutaj mieszkam i tutaj wspinam się na co dzień. Odwiedziłam wiele miejsc na świecie, wiele z nich było wyjątkowych, ale to miasto jest dla mnie wciąż szczególne, ponieważ mieszkając, pracując i trenując w samym Innsbrucku, możesz w kilkanaście minut znaleźć się w sercu gór. Co więcej, centralna lokalizacja miasta daje możliwość wypadów w różne rejony – do Arco jest 2, 3 godziny samochodem, na Frankenjurę 4 godziny, do Fontainebleau trochę dalej – 9 godzin :-).

Kilkusetmetrowa Martinswand góruje nad doliną Innu (fot. wspinanie.pl)

Świetnym miejscem do wspinania w skale jest oddalona kilka kilometrów od Innsbrucka słynna ściana Martinswand. To miejsce, gdzie można znaleźć kilka sektorów wspinaczkowych, oferujących drogi dla wszystkich wspinaczy – od początkujących po zaawansowanych. Główne spiętrzenie Martinswand daje możliwość wspinania wielowyciągowego z pięknym widokiem na dolinę Innu. Południowa wystawa ścian powoduje, że w lecie może być za ciepło na wspinanie, ale jak podkreśla Anna:

Martinswand to świetne miejsce na wspinanie zimą – w słoneczny dzień można po pracy wsiąść w samochód i dotknąć różnorodnych dróg np. Dschungelbuch, sektorze u stóp masywu, który oferuje wiele ciekawych linii, z wymagającymi, historycznymi pasażami na czele.

Urokliwy zakątek Ehnbachklamm (fot. Piotrek Deska / DH Climbing)

Na wspinaczkowe rodziny czeka z kolei urokliwy wąwóz Ehnbachklamm w pobliżu Zirl, który stanowi świetną alternatywę dla wspinania na Martinswand. Nie tylko jeśli chodzi o poziom trudności, ale przede wszystkim piękne położenie. Potrzeba kilkudziesięciu minut spaceru przez efektowny wąwóz, aby dotrzeć do sektora wspinaczkowego, który położony jest nad szerokim, kamienistym korytem górskiego potoku. Ta enklawa przyciąga wielu początkujących wspinaczy, oferując nietrudne, dobrze ubezpieczone drogi i sielskie otoczenie – świetnie nadające się na rodzinny piknik. Co ważne, nadaje się dobrze na lato, bez trudu można znaleźć tam cień.

Spacer przez Ehnbachklamm (fot. wspinanie.pl)

Turystyka w sercu Alp – Karwandel i Alpy Sztubajskie

Nad samym centrum Innsbrucka wznosi się masyw Nordkette, na który prowadzi kolej linowa – w kilkanaście minut możemy przenieść się z miasta do Alpejskiego Parku Krajobrazowego Karwendel (notabene dolne stacje miejskiej kolejki zaprojektowane zostały przez słynną architektkę Zahę Hadid, budowa prowadzona była w latach 2004-2007). Ten wyjątkowy rezerwat alpejski składa się z czterech, równolegle ułożonych pasm górskich, pomiędzy którymi mieszczą się odizolowane od świata doliny. W ich głębi odnajdziemy liczne wąwozy, kaniony oraz turkusowe strumienie. Rezerwat zajmuje powierzchnię ponad 700 km2 pokrytych mieszanką drobnych cudów natury: łagodnych łąk alpejskich, rzadko porośniętych gajów oraz kontrastujących z nimi pionowych ścian skalnych i strzelistych, dolomitowych i wapiennych turni.

Via feratta Nordkette – widok na Innsbruck (fot. Innsbruck Tourismus)

Kolej linowa wywozi nas na w pobliże Hafelekar (szczytu o wysokości 2334 m), z którego roztacza się piękny widok na wszystkie strony świata – to również świetne miejsce do podziwiania niezwykłej lokalizacji Innsbrucka, który rozpościera się u stóp masywu. W okolicy znajduje się wiele szlaków, łatwych i trudnych, a także via ferrat, które umożliwiają eksplorację tego masywu. Hafelekar od strony północnej opada stromo do doliny Gleirschtal.

Nordkette – widok na Innsbruck (fot. Innsbruck Tourismus)

Wędrówka piesza jest z pewnością jednym z najlepszych sposobów na zgłębienie walorów Parku Krajobrazowego Karwendel. Każdy pasjonat turystyki górskiej znajdzie tu coś dla siebie. Od stosunkowo łatwych tras wiodących przez pastwiska oraz alpejskie doliny, przez wielodniowe tury dla wytrwałych, po trudne i strome szlaki w najwyższych partiach gór dla najbardziej wytrawnych turystów. Dzięki dużej liczbie chatek i schronisk, możliwości noclegowych jest multum – daje to możliwość poznania całego obszaru, a planowanie kilkudniowego górskiego wypadu jest bardzo łatwe.

Górska wycieczka po alpejskich łąkach Mieminger Plateau (fot. Innsbruck Tourismus)

Masyw Karwendel leży na północ od Innsbrucka. Z kolei na północnym zachodzie rozciąga się Mieming Plateau, pełen łatwych szlaków, biegnących alpejskimi łąkami rozciągającymi się na górskim płaskowyżu. Na południu tuż nad miastem wznosi Patscherkofel, usłany lasem sosnowym i polami różanecznika alpejskiego, zachęca do wędrówek choćby bo takich szlakach jak Zirbenweg, czy Almenweg 1600. Trochę dalej na zachód możemy z kolei wybrać się w masyw Kalkkögel, świetne miejsce aby podziwiać poszarpane wapienne turnie (najwyższy szczyt Schlicker Seespitze 2804 m) – efekt procesów erozyjnych. Alpejską pętlę wokół Innsbrucka dopełnia piąta górska kraina – dolina Sellraintal, wchodząca w skład Alp Sztubajskich. To rejon, który zaprasza na dłuższe górskie wyprawy, oferując ponad 500 nazwanych szczytów przekraczających 3500 m. Perłą przyciągającą wspinaczy i narciarzy jest Kuhtai.

A wspominając długie wyprawy warto polecić dwie długie, alpejskie tury – Sellrainer Hüttenrunde oraz Karwendel Höhenweg. Obie wymagają około tygodnia czasu. Szlaki biegną pięknym, alpejskim terenem, a poszczególne odcinki kończą się w schroniskach.

Sellrainer Hüttenrunde (fot. tyrol.com)

Sellrainer Hüttenrunde:

  • czas na pokonanie trasy: 7 dni,
  • długość: 84,3 km,
  • początek i koniec trasy w miejscowości: Sellrain
  • suma podejść: 7300 m, suma zejść: 7290 m,
  • kategoria: wymagająca turystyka górska
  • rodzaj: wysokogórski szlak – pętla w Alpach Sztubajskich

6-etapowy szlak turystyczny Karwendel Höhenweg

Karwendel Höhenweg:

  • czas na pokonanie trasy: 6 dni,
  • długość: 63 km,
  • początek trasy: Reith bei Seefeld; koniec trasy: Schranitz,
  • suma podejść: 3400 m,
  • kategoria: wymagająca turystyka górska,
  • rodzaj: wysokogórski szlak – pętla wiodąca w sercu Parku Krajobrazowego Karwendel.

***

Innsbruck to bez wątpienia jedno z najważniejszych alpejskich miast, nazywające się dumnie Miastem Wspinaczy. Jak dobrze wiemy, reklamy często mocno koloryzują rzeczywistość. Jednak w przypadku tego miejsca można śmiało zaakceptować ten slogan. Jeśli zastanawiacie się, gdzie, stosunkowo niedaleko od Polski, udanie połączyć (zwłaszcza rodzinne) wakacje wspinaczkowe z turystyką górską, to warto poważnie rozważyć ten tyrolski kierunek. We wrześniu aktywny wypoczynek można umilić sobie Mistrzostwami Świata we wspinaczce sportowej – w ciągu dnia wspinanie, a wieczorem kibicowanie. Innsbruck zaprasza!

Piotr Turkot
źródło: info własne oraz materiały prasowe miasta Innsbruck

Więcej informacji znajdziecie na:

 

Podziękowania dla:

tirol-logo-tyrol




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum