Zbigniew Skierski o KW Warszawa i PZA: „przed nami ważkie pytanie o naszą przyszłość w tym związku, mającym tak odmienne od naszych cele i wartości”
W sobotę 26 maja w Podlesicach odbyło się XXI Walne Zgromadzenie Delegatów Polskiego Związku Alpinizmu (patrz oficjalne sprawozdanie). Trzy dni po wydarzeniach na zjeździe na stronach KW Warszawa, jego prezes Zbigniew Skierski opublikował oświadczenie, w którym stawia pytanie o obecność tego licznego klubu w strukturach Polskiego Związku Alpinizmu…
W skrócie o naszym udziale na XXI WZD PZA w Podlesicach
Wybraliśmy się na XXI WZD PZA postawiwszy przed sobą dwa główne cele:
- Przedstawienie kulis wprowadzenia ESR, udziału w nim osoby Miłosza Jodłowskiego i złożenie wobec niego votum nieufności.
- Sprawę Taternika (odmowa publikacji materiału Krystyny Palmowskiej na temat ESR, cenzurowanie informacji na FB) i obowiązkowej składki na jego utrzymanie w wysokości 5 zł od każdego członka klubu zrzeszonego w PZA.
Zgłosiliśmy, zgodnie z uchwałą podjętą wcześniej przez nasz Zarząd, wniosek o votum nieufności wobec Miłosza Jodłowskiego w związku z jego długoletnim promowaniem koncepcji elektronicznego systemu rejestracji, kwestionowaniem zasadności książek wyjść i prowadzeniem badań dokumentujących rzekomo szkodliwy wpływ taternictwa na przyrodę (patrz zestawienie badań). Podnieśliśmy również sprawę, mówiąc oględnie, wprowadzenia przez niego w błąd WZD PZA w roku 2016 w zakresie złożonych do TPN pomysłów zawierających ESR.
Znając rozkład sił byliśmy pewni, że nasz wniosek o votum nieufności zostanie odrzucony, jednak zgłosiliśmy go w celu pokazania w formie niepozostawiającej żadnych wątpliwości, że kwestionowana przez nas działalność Miłosza Jodłowskiego nie jest po prostu realizacją jego prywatnych poglądów na kwestie dostępowe, ale jest wyrazem stanowiska zarządu PZA i większości delegatów na Walny Zjazd – czyli jest stanowiskiem całego PZA. I że tenże PZA – co zostało stwierdzone w formie udzielonego poparcia – popiera pomysły Miłosza Jodłowskiego i chce, aby były wdrażane w życie.
W ten sposób dostaliśmy jasne przesłanie, że negatywne stanowisko wobec ESR i działań w kwestii dostępności Tatr dla wspinania wyrażane przez kilka tysięcy wspinaczy w Polsce nie jest reprezentowane przez PZA.
Podobnie okazało się być w sprawie Taternika oraz obowiązkowej „medialnej składki”. Wniosek KW Trójmiasto, aby ten „medialny podatek” uchylić, został przez WZD odrzucony.
PZA, traktując Taternika jako własny organ propagandowy, a nie pismo środowiskowe, nie jest zainteresowany poprawą sytuacji w kwestii wybiórczości jego publikacji, niskiego poziomu merytorycznego i nikłego czytelnictwa. Taternik pochłania kolejne związkowe dofinansowania bez żadnego pozytywnego efektu. Warto wiedzieć, że z 5-ciu zł składki od każdego z nas (w sumie ok. 30 tyś zł rocznie wg słów Piotra Xięskiego) 12 tysięcy zł rocznie otrzymuje redaktor mediów społecznościowych PZA i Naszych Skał, kolejne 12 tyś zł otrzymuje Taternik, a reszta jest wykorzystywana na „banery i plakaty PZA”. Przypominamy, że Zarząd KW Warszawa podjął już decyzję o zaprzestaniu płacenia tej składki i o przekazywaniu równoważnej kwoty na Fundusz Berbeki PZA.
Nasza konkluzja po XXI WZD PZA jest jednoznaczna – jeszcze nigdy doktryna i sposób postępowania PZA nie zostały tak jasno i dokładnie zwerbalizowane. Stawia to przed nami ważkie pytanie o naszą przyszłość w tym związku, mającym tak odmienne od naszych cele i wartości.
Jest to wyzwanie, z którym będziemy się musieli wspólnie zmierzyć.
Z taternickim pozdrowieniem,
Zbigniew Skierski
Prezes Zarządu
Źródło: KW Warszawa
CIESZ SIĘ WSPINANIEM, CIESZ SIĘ CZYTANIEM
Mamy nadzieję, że ten tekst Ci się spodobał, że Cię zainspirował, zaciekawił, dostarczył Ci informacji. Jeśli tak to zachęcamy Cię do wsparcia serwisu. Dzięki Tobie będziemy mogli działać jeszcze lepiej. Wielkie dzięki! Do zobaczenia na ściance albo w skałach.
REKLAMA
