18 czerwca 2018 13:06

Magdalena Łączak trzecia na mecie Zugspitz Ultratrail

Prawie 102 km i 5500 metrów przewyższenia czekało na zawodników najdłuższego dystansu najbardziej prestiżowego festiwalu biegów górskich u naszych zachodnich sąsiadów – Zugspitz Ultratrail. Największe nadzieje na dobry występ naszych rodaków, których w całym festiwalu startowało niemal 50, wiązaliśmy z Magdą Łączak i Pawłem Dybkiem. Zawodnicy Salomon Suunto Team nie zawiedli. Magda zakończyła rywalizację na pudle, Paweł zajął ósmą lokatę.

Magda Łączak (fot. Patrycja Łączak)

Magda, która kolejny raz potwierdziła swoją świetną dyspozycję w tym sezonie, w sobotę musiała uznać wyższość jedynie liderki światowego rankingu ITRA Francuzki Caroline Chaverot oraz Szewdki Kristin Berglund.

Rywalizacja od początku przebiegała między tymi trzema zawodniczkami. Pierwsze 20 km zawodniczki biegły właściwie razem. Potem Francuzka i Szwedka odbiegły Magdzie na kilka minut. O ile Francuzka w dalszej części trasy minimalnie powiększała przewagę nad Magdą i Kristin, o tyle przewaga Kristin nad Magdą wynosiła niemal tyle samo. Przez kilkadziesiąt kilometrów zaledwie kilkuminutowa przewaga Szwedki dawała jeszcze nadzieje na to, że uda się Magdzie powalczyć o drugie miejsce. Jednak Kristin, która obyta jest z alpejskimi trasami, biegła bardzo dobrze, beż żadnych kryzysów.

Klasą samą dla siebie była zwyciężczyni Christine Chaverot, która przełamała wreszcie fatum niezbyt szczęśliwych tegorocznych występów. W Niemczech pobiegła niezwykle zdeterminowana i pewnie zwyciężyła.

Trzecie miejsce Magdy należy uznać za jej duży sukces, tym bardziej, że nie czuła się tego dnia tak świeżo, jak zakładała. W ciągu ostatnich 5 tygodni startowała przecież na mistrzostwach świata w trailu (85 km i szóste miejsce) oraz w Rzeźniku Sky (53 km i zwycięstwo).

Na trasie Zugspitz Ultratrail (fot. materiały organizatora)

Dosyć niespodziewanie zakończyła się rywalizacja Panów. Uchodzący za faworyta Cristofer Clemente z Salomona przybiegł na metę dopiero drugi, ustępując swojemu rodakowi Tofolowi Castanierowi. Aktualny srebrny medalista mistrzostw świata w trailu prowadził przez kilkadziesiąt kilometrów, w końcowej fazie biegu zdołał do niego dołączyć Tofol, który ostatecznie wygrał z Clemente o 48 sekund.

Bardzo dobrze pobiegli Polacy. Paweł Dybek wracający po kontuzji zajął w biegu ósme miejsce, dziesiąty był Łukasz Hryniów, a jedenasty Maciej Więcek. Paweł był umiarkowanie zadowolony ze swojego startu. Przerwa spowodowana kontuzją zrobiła swoje, zawodnik już od 15 km zmagał się ze skurczami, co skutecznie przeszkadzało w walce o lepszą pozycję.

Warto podkreslić, że w tym roku na trasie panowały prawdziwie letnie warunki. Było naprawdę gorącą i gdyby nie licznie zgromadzeni kibice, którzy skutecznie wspierali zawodników, biegłoby się naprawdę ciężko.

Przemysław Ząbecki

Wyniki kobiety:

1. Caroline Chaverot (Francja) – 12:59:33
2. Kristin Berglund (Szwecja) – 13:11:38
3. Magdalena Łączak (Polska) – 13:25:35

Wyniki mężczyźni:

1. Bernat Tofol Castaner (Hiszpania) – 10:59:03
2. Cristofer Clemente (Hiszpania) – 10:59:51
3. Thomas Farbmacher (Austria) – 11:16:03

8. Paweł Dybek (Polska) – 13:51:38
10. Łukasz Hryniów (Polska) – 14:17:24
11. Maciej Więcek (Polska) – 14:17:24

Pełne wyniki na www.abavent.de.




  • Komentarze na forum Dodaj swój wątek
    Brak komentarzy na forum